środa, 9 sierpnia 2017

"Kości mojej siostry" Nuala Ellwood [recenzja książki]


Kate Rafter to znana, odnosząca sukcesy reporterka wojenna. Kiedy dowiaduje się o śmierci matki, wraca do rodzinnego miasteczka. Czekają tam na nią demony przeszłości ukryte w kątach domu matki i siostra alkoholiczka, która nie była na tyle silna, by wspomnienia zostawić za sobą i zacząć wszystko od nowa. Pierwszej nocy w Herne Bay Kate słyszy przerażający krzyk. Wszyscy wokół mówią jej, że to jej wyobraźnia, wojenna trauma daje o sobie znać. Kate jest jednak przekonana, że nie mają racji. Potrafi przecież oddzielić rzeczywistość od wizji i głosów, które coraz częściej ją nękają... Czy na pewno?

"Kości mojej siostry" to książka, której długo nie zapomnę. Przytłaczająca ciężką, duszną atmosferą małego miasteczka pełnego tajemnic. Niesamowicie sugestywna i uzależniająca jak narkotyk. Podczas lektury miałam wrażenie, że zaraz dostanę depresji, 
tak mocno mnie przygnębiała.  Pomimo tego niełatwego klimatu czytałam tę powieść z niekłamaną przyjemnością. Nuala Ellwood doskonale włada piórem, dawno już nie czytałam nic, co wywarłoby na mnie takie wrażenie i zostawiło piętno na psychice. 
Kilka razy podczas lektury miałam wrażenie, że doskonale wiem, jak to się skończy. Bardzo się jednak pomyliłam! Rozwiązanie zagadki zwaliło mnie z nóg. Jeden, jedyny punkt mogę sobie przyznać, za to, że nie darzyłam zaufaniem jednego z bohaterów powieści, który, jak się okazało, skrywał kilka tajemnic.
"Kości mojej siostry" to naprawdę świetny thriller psychologiczny. Duże znaczenie dla wydźwięku powieści ma fakt, że jej narratorem w dużej części jest Kate, której osądowi rzeczywistości czytelnik nie może w pełni zaufać. Postać Kate i zespół stresu pourazowego, który przechodzi na skutek wojennych przeżyć sprawia, że naprawdę ciężko ocenić, 
czy to o czym opowiada tylko jej się wydawało, czy może jednak zdarzyło się naprawdę.

Podsumowując, "Kości mojej siostry" to bardzo ciekawa, warta uwagi książka. Jej zakończenie i treść zostają w czytelniku na dłużej, dając poczucie spełnienia i satysfakcji po naprawdę świetnej lekturze. Polecam!


Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!

3 komentarze:

  1. Już dawno miałam te książkę na celowniku. Twoja recenzja tylko wzmaga moja niecierpliwość w oczekiwaniu ha paczke z księgarni ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że utwierdziłam Cię w wyborze! Nie rozczarujesz się, książka jest świetna. :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja! Ta powieść wydaje mi się bardzo ciekawa, ponieważ uwielbiam kiedy zakończenie mnie zaskakuję. Mam nadzieję, że będę miała okazję po nią sięgnąć.
    azamargo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)