poniedziałek, 27 marca 2017

"Łowczyni z ciernistego lasu" Melanie Dickerson [recenzja książki]



Kiedy zobaczyłam zapowiedź "Łowczyni z ciernistego lasu", wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Jej opis kojarzył mi się mocno 
z początkiem "Dworu cierni i róż", który bardzo mi się podobał. Zastanawiałam się, czy Melanie Dickerson  zafunduje mi taki kalejdoskop emocji, jaki dostałam od Sarah J. Maas, czy może książka okaże się zwykłym plagiatem. Z pewnością nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. Dawno nie byłam tak rozczarowana.

Odette to piękna dziewczyna z dobrego domu. Wciągu dnia uczy biedne dzieci czytać, a nocą poluje w lasach margrabiego na jelenie, które oddaje potem tym, którzy nie mają co jeść.
Jorgan Hartman jest leśnikiem, dla którego ktoś taki jak Odette to wróg. Jego zadaniem jest ująć kłusownika i postawić przed sądem. Jest tym bardziej zdeterminowany, że kilka lat wcześniej jego ojciec zginął z rąk kogoś, kto nielegalnie polował na zwierzęta w królewskich lasach.
Kiedy Odette i Jorgen widzą się po raz pierwszy, z miejsca wiadomo, 
że nie pozostaną sobie obojętni. Odette wie, że nie wolno jej kochać leśnika, ale serce robi swoje. Tymczasem Jorgen cały czas poluje na kłusownika...

Dawno już nie czytałam książki, która aż tak by mnie rozczarowała. Przewidywalna i schematyczna od początku do końca. Postacie papierowe, jednowymiarowe i irytujące. Odette, która z założenia miała być chyba bohaterką, która będzie w czytelniku budzić pozytywne uczucia, denerwowała mnie do granic możliwości. Autorka przedstawiła ją jako zbyt idealną, nie sądzę, aby tacy ludzie istnieli naprawdę. 
Powieść, pomimo tego, że miała spory potencjał, zupełnie mnie nie wciągnęła. Nie zaangażowałam się w historię, bo od początku było wiadomo jak się skończy. Kilka razy podczas lektury miałam ochotę odłożyć tę książkę i więcej do niej nie wracać. Nie zrobiłam tego tylko dlatego, że to egzemplarz recenzencki.
Powieść jest pięknie wydana, okładka jest przecudna, 
ale niestety ,wnętrze jest bardzo słabe. Niewątpliwie jest to jedna 
z najsłabszych książek, jakie przeczytałam nie tylko w tym roku, 
ale w ogóle. Pozostaje mieć nadzieję, że więcej rozczarowań przez dłuższy czas nie będzie.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście "Łowczynię 
z ciernistego lasu" i jakie są Wasze opinie na jej temat.


Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Dreams!

1 komentarz:

  1. Nie czytałam i raczej nie przeczytam. Poruszyłaś w swojej recenzji punkt, który jest dla mnie bardzo ważny podczas lektury: charakter postaci. Jeśli postać jest wyidealizowana,nieprawdziwa, nieżyciowa to książka jest dla mnie skreślona. Pozdrawiam i życzę lepszej książki następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)