poniedziałek, 27 marca 2017

"Łowczyni z ciernistego lasu" Melanie Dickerson [recenzja książki]



Kiedy zobaczyłam zapowiedź "Łowczyni z ciernistego lasu", wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Jej opis kojarzył mi się mocno 
z początkiem "Dworu cierni i róż", który bardzo mi się podobał. Zastanawiałam się, czy Melanie Dickerson  zafunduje mi taki kalejdoskop emocji, jaki dostałam od Sarah J. Maas, czy może książka okaże się zwykłym plagiatem. Z pewnością nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. Dawno nie byłam tak rozczarowana.

Odette to piękna dziewczyna z dobrego domu. Wciągu dnia uczy biedne dzieci czytać, a nocą poluje w lasach margrabiego na jelenie, które oddaje potem tym, którzy nie mają co jeść.
Jorgan Hartman jest leśnikiem, dla którego ktoś taki jak Odette to wróg. Jego zadaniem jest ująć kłusownika i postawić przed sądem. Jest tym bardziej zdeterminowany, że kilka lat wcześniej jego ojciec zginął z rąk kogoś, kto nielegalnie polował na zwierzęta w królewskich lasach.
Kiedy Odette i Jorgen widzą się po raz pierwszy, z miejsca wiadomo, 
że nie pozostaną sobie obojętni. Odette wie, że nie wolno jej kochać leśnika, ale serce robi swoje. Tymczasem Jorgen cały czas poluje na kłusownika...

Dawno już nie czytałam książki, która aż tak by mnie rozczarowała. Przewidywalna i schematyczna od początku do końca. Postacie papierowe, jednowymiarowe i irytujące. Odette, która z założenia miała być chyba bohaterką, która będzie w czytelniku budzić pozytywne uczucia, denerwowała mnie do granic możliwości. Autorka przedstawiła ją jako zbyt idealną, nie sądzę, aby tacy ludzie istnieli naprawdę. 
Powieść, pomimo tego, że miała spory potencjał, zupełnie mnie nie wciągnęła. Nie zaangażowałam się w historię, bo od początku było wiadomo jak się skończy. Kilka razy podczas lektury miałam ochotę odłożyć tę książkę i więcej do niej nie wracać. Nie zrobiłam tego tylko dlatego, że to egzemplarz recenzencki.
Powieść jest pięknie wydana, okładka jest przecudna, 
ale niestety ,wnętrze jest bardzo słabe. Niewątpliwie jest to jedna 
z najsłabszych książek, jakie przeczytałam nie tylko w tym roku, 
ale w ogóle. Pozostaje mieć nadzieję, że więcej rozczarowań przez dłuższy czas nie będzie.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście "Łowczynię 
z ciernistego lasu" i jakie są Wasze opinie na jej temat.


Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Dreams!

środa, 15 marca 2017

Dla ciekawskich! "Szept wiatru" Sylwia Trojanowska - fragment



Taksówka podjechała przed mój dom. Spojrzałam na rozświetlone na parterze okna i zobaczyłam w nich sylwetkę matki.
Proszę jechać dalej — powiedziałam do taksówkarza.
Nie chciałam, aby zadawała mi pytania, a byłam pewna, że widok podpuchniętych od płaczu oczu od razu skłoniłby ją do tego.
Ale to jest Letnia dwanaście przecież.
Proszę jechać dalej — powtórzyłam.
Mam następny kurs. Daleko nie mogę — burknął, łypiąc na mnie w lusterku.
Nie będzie daleko. Do tamtej ulicy. — Wskazałam przed siebie, nachylając się w jego stronę.
Taksówkarz zrobił zniesmaczoną minę, jakby chciał powiedzieć: „We łbach wam się przewraca, małolaty”, ale ruszył.
Czterdzieści cztery złote — podsumował.
Nie otrzymawszy napiwku, cmoknął donośnie, wrzucił pieniądze do podłokietnika, jakby nie miały dla niego wartości, po czym szybko odjechał, chcąc najwyraźniej zapomnieć o klientce, która w żaden sposób nie wynagrodziła mu milczącego kursu.
Stanęłam pod znakiem zakazu zatrzymywania się, przyglądając się całemu sznurowi aut, które za nim stały. Mój ojciec wiecznie biadolił na temat lekceważącego stosunku sąsiadów do przepisów ruchu drogowego i o braku kogokolwiek, kto by ich tego nauczył. Sam nigdy nie miał donosicielskiej smykałki, ale kiedyś nawet przebąkiwał, że ktoś taki w naszym otoczeniu by się przydał. „Społecznik, taki prawdziwy i znający się na rzeczy, by tu w końcu zrobił porządek, bo przejechać tą Chromową nie idzie” — mawiał.
Wyjęłam komórkę i przycisnęłam skrót „Zośka”, pragnąc podzielić się całą tą niewyobrażalną historią z jedyną osobą, która mogła mnie zrozumieć, ale zamiast sygnału usłyszałam: „Abonent czasowo niedostępny”. Postanowiłam się przejść, ochłonąć po tym, co wydarzyło się przed jakąś godzinę. Nie co dzień, podczas kolacji o raczej romantycznym charakterze, zdarza się być świadkiem próby samobójczej, rodem z najbardziej przerażających thrillerów. Myśląc o tym, co się wydarzyło, cały czas widziałam krwawe plamy, w których leżała Karolina, jej wykrzywioną z bólu twarz i pełne miłości oczy, patrzące na Maksa, faceta, którego każda z nas kochała na swój sposób. Nigdy nie miałam do czynienia z tak wielką desperacją, takim poświęceniem, które za jedyny cel miało zatrzymanie przy sobie mężczyzny.
łam skrót „Zośka”, pragnąc podzielić się całą tą niewyobrażalną historią z jedyną osobą, która mogła mnie zrozumieć, ale zamiast sygnału usłyszałam: „Abonent czasowo niedostępny”. Postanowiłam się przejść, ochłonąć po tym, co wydarzyło się przed jakąś godziną. Nie co dzień, podczas kolacji o raczej romantycznym charakterze, zdarza się być świadkiem próby samobójczej, rodem z najbardziej przerażających thrillerów. Myśląc o tym, co się wydarzyło, cały czas widziałam krwawe plamy, w których leżała Karolina, jej wykrzywioną z bólu twarz i pełne miłości oczy, patrzące na Maksa, faceta, którego każda z nas kochała na swój sposób. Nigdy nie miałam do czynienia z tak wielką desperacją, takim poświęceniem, które za jedyny cel miało zatrzymanie przy sobie mężczyzny.
Nagle stanęłam przed niskim budynkiem, przypominającym robotniczy barak. Szyld nad wejściem kazał nazywać to miejsce Barem u Bosmana, żadnemu bywalcowi jednak nie przeszłoby przez myśl użyć tej nazwy. „U Starej Krychy” — tak mawiali wszyscy, klienci, sąsiedzi, a nawet policjanci, którzy czasami wzywani byli na interwencję.

Przez duże, okratowane okno dostrzegłam dwóch nieźle wstawionych, mocno gestykulujących mężczyzn. Popijali piwo z butelek, tonąc w gęstym dymie, który wypuszczali z ust. Nie wiem, co mnie do tego skłoniło, ale nagle znalazłam się wewnątrz. Śmierdziało tam piwem i jakimiś kiepskimi fajkami, których dym gryzł w oczy. Na stołkach przy ścianie siedziało trzech mężczyzn, którzy, zważywszy na strój, zjawili się pewnie zaraz po pracy na budowie. Debatowali o wyższości hybryd nad dieslami. W sumie słowo „debatowali” nie do końca oddawało poziom ich konwersacji, gdyż mężczyźni po prostu przekrzykiwali się, okraszając swoje wystąpienia siarczystymi przekleństwami. W głębi jacyś przysadziści mężczyźni rozgrywali partyjkę bilardu, okazując dezaprobatę dla kijów, które obarczali odpowiedzialnością za poziom swojej gry. Przy barze nikogo nie zauważyłam. Podeszłam tam i usiadłam na hokerze.



Kolejny fragment już jutro na http://cyrysia.blogspot.com/ . Zapraszam!

piątek, 10 marca 2017

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" Kirsty Moseley [recenzja książki]



Poprzednia książka autorstwa Kirsty Moseley podzieliła czytelników zbierając bardzo skrajne oceny. Ja zaliczyłam się do tego grona, 
które debiutancką powieść autorki oceniło pozytywnie. Z dużym zapałem zabrałam się więc za lekturę "Chłopaka, który chciał zacząć od nowa" i... zupełnie nie wiem co o tej pozycji myśleć.

Ellie niedawno rozstała się z zaborczym, chorobliwie zazdrosnym chłopakiem. Kiedy więc w nocnym klubie poznaje Jamiego, 
nie myśli w ogóle o stałym związku. Chłopak ma być dla niej tylko przygodą na jedną noc. Sytuacja rozwija się jednak zupełnie inaczej 
i bohaterowie zakochują się w sobie. Ellie nie wie jednak, że Jamie niedawno opuścił poprawczak, gdzie odbywał karę za zabójstwo. Teraz próbuje zerwać z kryminalną przeszłością, 
ale okazuje się, że wcale nie jest to łatwe. Starzy znajomi szybko
się o niego upominają. Czy dziewczyna z dobrego domu zaakceptuje prawdę o swoim "złym chłopaku"?

Tak jak napisałam na początku, mam duży problem z oceną "Chłopaka, który chciał zacząć od nowa". Z jednej strony książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Spędziłam przy kilka relaksujących wieczorów. Cały czas jednak jak piasek w zębach chrzęściła mi główna bohaterka, której za nic nie potrafiłam zrozumieć. Już na samym początku jej postępowanie było dla mnie niezrozumiałe i było tak prawie do ostatnich stron. Być może jestem osobą zbyt pragmatyczną i stąd wynika moja uraza do Ellie. 
W recenzjach poprzedniej książki autorki często spotykałam się 
z zarzutem, że historia jest mocno przesłodzona. O ile w przypadku "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno" zupełnie mi to nie przeszkadzało, tak tutaj mam pretensje do Moseley o oderwaną od rzeczywistości, wyidealizowaną opowieść. Gatunek, w którym porusza się pisarka nie ma nic wspólnego z fantastyką, należałoby więc starać się realnie podchodzić do wydarzeń opisywanych w książce.
Ogólną ocenę powieści ratuje jej zakończenie, które sprawiło, 
że zapragnęłam szybko przeczytać kontynuację losów Ellie 
i Jamiego, licząc na to, że autorka przestanie nieprawdopodobnie idealizować i wreszcie zejdzie na ziemię. 
"Chłopaka, który chciał zacząć od nowa" polecam wielbicielom romansów i literatury młodzieżowej, szczególnie tym, którym do gustu przypadła poprzednia powieść autorki.

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

poniedziałek, 6 marca 2017

"Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben [recenzja książki]



O książkach Harlana Cobena powiedziano już chyba wszystko. Ostatnio gdzieś na grupie czytelniczej przewinęło mi się porównanie jego książek do paczki chipsów. Wiadomo, że są niezdrowe i nie mają wartości odżywczych, a jednak większości smakują i prawie każdy po nie sięga.  Sama lepiej bym tego nie ujęła. Z przyjemnością zabrałam się więc za lekturę "Już mnie nie oszukasz" i dziś przychodzę do Was z moją opinią na jej temat.

Maya Stern niedawno wróciła z misji wojskowej w Iraku. Niedługo potem w ciemnym zaułku zostaje zamordowany jej mąż Joe,
a Maya jest świadkiem przestępstwa. Kilka dni po pogrzebie ukryta kamera w salonie wdowy rejestruje jej córeczkę bawiącą się ze zmarłym ojcem! Maya jest zszokowana, nie wie czy to psychika robi jej okrutny żart, czy ktoś z niej kpi, a może Joe żyje? Rozpoczyna własne śledztwo 
i dokopuje się do wielu skrzętnie od lat ukrywanych tajemnic.

Harlana Cobena bardzo lubię szczególnie za serię z Myronem Bolitairem. Książki spoza serii wychodzą pisarzowi różnie, 
raz lepiej, raz gorzej. "Już mnie nie oszukasz" z pewnością mogę zaliczyć do tych lepszych. Fabuła jest bardzo interesująca, intryga zawiązana w umiejętny sposób, a zakończenie zaskakujące. Cenię Cobena za to, że jego książki są przeznaczone dla wszystkich. 
Nie są zbyt brutalne, co czyni je idealnymi dla osób, które dopiero chcą zacząć przygodę z literaturą sensacyjną. Jednocześnie, dla bardziej wprawionych w gatunku czytelników, te powieści nadal pozostają ciekawe i sprawiają niemałą przyjemność. 
"Już mnie nie oszukasz" zapewni Wam kilka godzin fascynującej lektury, ale nie oszukujmy się, po kilku dniach nie będziecie już pamiętać o czym ta książka była. 
Najnowsza powieść Cobena z pewnością warta jest polecenia. "Już mnie nie oszukasz" to kilkaset stron naprawdę świetnej rozrywki!


Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros!



niedziela, 5 marca 2017

Marcowe premiery wydawnicze

Posty o nadchodzących premierach wydawniczych należą do moich ulubionych. Uwielbiam buszować po stronach wydawnictw i marzyć, 
że kiedyś to wszystko przeczytam. W marcu szczególnie dużo tytułów sprawiło, że zapragnęłam je mieć. Opisy i zdjęcia pochodzą ze stron wydawców.



Wydawnictwo Albatros


Tracy Crosswhite przez lata kwestionowała fakty dotyczące zniknięcia jej siostry. Nie wierzy, że Edmund House, przestępca seksualny oskarżony i skazany za zamordowanie Sary, jest faktycznym sprawcą tej zbrodni. Licząc, że uda jej się odnaleźć prawdziwego mordercę i wymierzyć sprawiedliwość, Tracy wstępuje do policji i zostaje detektywem w wydziale zabójstw w Seattle, poświęcając się bez reszty tropieniu przestępców.
Gdy ciało Sary zostaje odnalezione w pobliżu ich rodzinnego miasta na północy Gór Kaskadowych w stanie Waszyngton, Tracy ze zdwojoną energią rzuca się w wir pracy, by odnaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat. Szukając prawdziwego zabójcy siostry, odkryje tajemnice, które podważą jej wspomnienia z przeszłości, i otworzy drzwi śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Premiera 08.03.2017


Każda z nich jest inna. Każda urodziła się w innej części świata i ułożyła sobie życie z dala od pozostałych sióstr. Przybrany ojciec – tajemniczy Pa Salt – nadał im imiona mitycznych Plejad.

Kiedy sześć młodych kobiet dowiaduje się o jego śmierci, wszystkie, niczym ptaki do gniazda, sfruwają do rodzinnego domu – bajecznego zameczku nad Jeziorem Genewskim – a tam czekają na nie zaszyfrowane wiadomości na temat ich pochodzenia.

Najstarsza z sióstr, idąc za wskazówkami Pa Salta, dociera do Rio de Janeiro, gdzie przystojny brazylijski pisarz pokazuje jej uroki miasta i pomaga odkryć zagmatwaną przeszłość jej rodziny. Osiemdziesiąt lat wcześniej jej prababka Izabela, córka plantatora kawy, na życzenie ojca zaręczyła się z arystokratą, którego nie kochała. Narzeczony był na tyle wspaniałomyślny, że zgodził się na jej wyjazd z przyjaciółką do Paryża.
W tętniącym życiem Mieście Światła spragniona przygód dziewczyna spotkała ambitnego młodego rzeźbiarza. I poczuła, że nic już nie będzie takie jak wcześniej.

Czy historia prababki i matki pozwoli Mai odnaleźć drogę do własnego szczęścia? Premiera 15.02.2017 


Wydawnictwo Amber

Dziesięcioletni chłopiec wzywa adwokata, by wyznać mu,
że zamordował człowieka... piętnaście lat temu.
„Kiedy adwokat Robert Stern zgadzał się na to niezwykłe spotkanie,
nie wiedział, że umawia się ze śmiercią. A tym bardziej nie miał pojęcia,
że śmierć, która wkroczy w jego życie, będzie miała sto czterdzieści
trzy centymetry wzrostu, na nogach trampki, a na dziecięcej
buzi uśmiech...”
Adwokat Robert Stern jest w szoku, kiedy widzi w zapomnianej przez
Boga, opuszczonej fabryce, kim jest jego tajemniczy klient.
To Simon, dziesięcioletni chłopiec, delikatny i śmiertelnie chory.
I absolutnie przekonany, że w swoim poprzednim życiu był seryjnym
mordercą.
Głupia, niesmaczna zabawa – myśli Stern... Lecz kiedy w opisanej
przez chłopca piwnicy rzeczywiście znajduje ludzkie szczątki: szkielet
i rozłupaną siekierą czaszkę, czuje się jak w środku horroru.
Ale to dopiero początek. Bo Simon opowiada mu nie tylko o ofiarach sprzed
lat, ale wkrótce również o tych z najbliższej przyszłości... Premiera 15.03.2017


Wydawnictwo Filia

Ulica skąpana w strugach deszczu świeci pustkami. Wzdłuż niej, w precyzyjnym urbanistycznym szyku,
wyrasta szpaler czteropiętrowych bloków.
Starsza kobieta udaje się na komendę policji, żeby zgłosić zaginięcie syna.
Młody chłopak, Karol Górski, prymus w najlepszym liceum w mieście, znika bez śladu.
Pani burmistrz zapada w śpiączkę i walczy o życie na oddziale intensywnej terapii pobliskiego szpitala.
W bagażniku jej samochodu zostają znalezione ślady krwi.
Czy te dwie sprawy łączą się w jakiś sposób?
Jak daleko można się posunąć w imię miłości?

Kobieta i mężczyzna, współcześni Romeo i Julia, małe, senne miasto i wielkie uczucie, które wymyka się konwenansom.
Piękna opowieść, inspirowana najwspanialszą historią miłosną wszech czasów. Premiera 15.03.2017


Zapadł wieczór.
Obudził się dzień.
I nikt ich nie znalazł.

Berlin, Plac Poczdamski. Mały chłopiec wspina się na rusztowanie ośmiopiętrowego budynku i dokonuje makabrycznego odkrycia: dostrzega trzy ludzkie ciała owinięte srebrną taśmą i powieszone na stalowych prętach. Wszystkie trzy są skierowane w tę samą stronę, jak gdyby czekały na czyjeś przybycie. Codziennie przechodzą pod nimi setki ludzi, ale nikt ich nie zauważa.

Wszystko wskazuje na to, że w mieście grasuje seryjny morderca. Profil sprawcy ma określić stroniąca od ludzi Emma Carow. Jest nadzwyczajnie inteligentna, ma niepospolitą osobowość i szósty zmysł jeśli chodzi o seryjnych zabójców. Współpraca policji z profilerką nie jest łatwa, ale tylko ona może zrozumieć i pomóc schwytać zwyrodnialca.

Emma Carow boi się ludzi. Seryjnych morderców rozumie.

Kobieta prędko uświadamia sobie, że to śledztwo może zaważyć na jej karierze. Jednak im głębiej się w nie wgryza, tym bardziej doskwiera jej zadawniona trauma, grożąc pociągnięciem w przepaść… Premiera 15.03.2017


Karolina i Mariona przyjaźniły się od dziecka. Wśród bloków z wielkiej płyty huśtały się „od dechy do dechy”, wisiały na trzepaku głową w dół i zwierzały się sobie z pierwszych zauroczeń.
Gdy weszły w dorosłość, ich przyjaźń trwała, a one wiedziały o sobie wszystko.
Mariona jako pierwsza wyszła za mąż i urodziła dwóch chłopców. Dom, praca i mąż stały się jej całym światem. Bywały chwile, gdy zawiedziona spoglądała na swoje życie, w którym brakowało spontaniczności.
Wtedy za sprawą koleżanki swojego syna poznała Bartka, ojca dziewczynki. Między dwojgiem dorosłych zaczęło rodzić się uczucie.
Karolina zwlekała z założeniem rodziny. Zdeklarowana singielka, chłonęła życie i korzystała z jego uroków. W końcu spotkała Michała, mężczyznę swojego życia. Jednak nie wszystko potoczyło się tak, jak oboje chcieli. Karolina urodziła chorego synka. Jej świat się rozpadł i miała żal do losu, że to nieszczęście padło właśnie na nich. Bardzo kochała rodzinę, a mimo to bywały chwile, że chciała krzyczeć i zostawić wszystko za sobą.
Dzięki wsparciu przyjaciółki z czasem nauczyła się żyć w cieniu nieuleczalnej choroby dziecka. Niezmiennie obwiniała siebie o stan synka, nie zdając sobie sprawy, że podczas porodu popełniono kardynalny błąd.
Położna odbierająca poród, Stefania, już do końca swoich dni będzie żyła w ogromnym poczuciu winy.  Premiera 29.03.2017


Randki w ciemno? Portale randkowe? Szybkie randki? Ona przerobiła już wszystko.
Georgia Cummings nie ma szczęścia w umawianiu się z facetami, a Internet wcale jej w tym nie pomaga.

Mimo usilnych starań nie potrafi znaleźć wyjścia z tego dziwacznego, alternatywnego wszechświata, w którym panowie uważają zdjęcie swojego przyrodzenia za świetną alternatywę dla rozmowy. Jeszcze raz ktoś przyśle jej dwuznaczną fotkę i skreśli mężczyzn na dobre...

Ale dlaczego nie potrafi przestać fantazjować akurat o tym gościu?
Kline Brooks jest uosobieniem niegrzecznego milionera – ma ciemne, krótkie włosy, kaloryfer jak Cristiano Ronaldo i zabójczy uśmiech.

Oprócz tego ma też zasadę – nie umawia się ze swoimi podwładnymi.
Ona również nie zamierza się do niego zbliżać.
Ich hormony mają jednak zupełnie inne plany… Premiera 29.03.2017


Wydawnictwo Czwarta Strona

Aldona ma wiele talentów, ale największym z nich jest wpadanie w tarapaty i przyciąganie niezwykłych zdarzeń, a przy tym… przystojnych mężczyzn.

W wyniku zaskakującego splotu wydarzeń na jej drodze staje Kamil, 
i to niejeden raz! Mężczyzna pojawia się w najmniej spodziewanych momentach, w różnych zakątkach kraju i jakby nie przypadkiem. 
W dodatku jak na złość spotkaniom towarzyszą kompromitujące dla dziewczyny okoliczności. Kim jest tajemniczy przystojniak? Czy zakochana po uszy Aldona nie pomyli się znowu, tym razem z wyborem obiektu swoich uczuć?

Mów mi Katastrofa! bawi do łez. Kolejna powieść autorki książki Przypadki pewnej desperatki nie pozostawia wątpliwości, że każde, nawet najbardziej nietypowe i śmieszne zdarzenie, może być początkiem czegoś wyjątkowo pięknego.​​ 
Premiera 29.03.2017


Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego.

Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma.

Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu… Premiera 15.03.2017


Kinga pogrąża się w rozpaczy po stracie ukochanego, zaniedbując pracę i przyjaciół. Czy otrząśnie się na czas, by nie stracić tego, co najważniejsze i co dotąd trzymało ją przy życiu? Nie jest to łatwe, bo ilekroć Kinga wyjdzie na prostą, powracają do niej koszmary…

Tymczasem Hania, przyjaciółka Kingi, staje na początku nowej drogi – niestety bardzo wyboistej. Przeszkodą w dążeniu do szczęścia okazują się liczne zobowiązania oraz chęć osiągnięcia sukcesu. Rosnąca ambicja przyćmiewa wartości, dla których jeszcze nie tak dawno Hania była w stanie poświęcić wszystko. Premiera 15.03.2017




Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dagmara po śmierci matki otrzymuje w spadku nie tylko prowadzoną przez nią przez wiele lat Księgarnię pod Flisakiem, ale również list, z którego dowiaduje się, że została adoptowana. Po rozwodzie postanawia wraz z dziećmi przeprowadzić się do rodzinnego Torunia i przejąć księgarnię. Tylko jak zrealizować marzenia w nowym życiu, gdy dopada nas stare?
Znana pisarka Bożena Zawistowska jako młoda dziewczyna zdecydowała się na krok, który wywarł wpływ na jej przyszłość. Mimo wieloletnich starań nigdy nie została biologiczną matką, wraz z mężem podjęła więc brzemienną w skutkach decyzję o adopcji dwóch sióstr. Po latach dowiaduje się, że jest chora… Premiera 09.03.2017




Tylko mąż i żona wiedzą, co się dzieje w ich małżeństwie. A jeśli nawet oni nie znają prawdy? David i Adele wydają się parą idealną. Ceniony psychiatra i jego olśniewająco piękna, zapatrzona w męża żona budzą powszechny zachwyt. Ale dlaczego on zamyka ją w domu?
I dlaczego ona ukrywa przed nim nową przyjaciółkę? Louise, nowa sekretarka Davida daje się wciągnąć w orbitę tej dziwnej pary – z nią się przyjaźni, z nim romansuje. I coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że w związku tych dwojga dzieje się coś bardzo złego. Ale Louise nie zdaje sobie sprawy z zasięgu tego zła ani z tego, jak daleko może się posunąć ktoś zakochany na śmierć i życie.
„Co kryją jej oczy” to mroczny thriller, w którym napięcie rośnie powoli i nieubłaganie, aż do niespodziewanego zwrotu akcji, który stawia na głowie tę historię miłosnego trójkąta – a także sposób, w jaki patrzysz na świat. Premiera 14.03.2017


Szesnastoletnia dziewczyna w ciąży zostaje uprowadzona; porywacz łapie ją na ulicy, wciąga do furgonetki, krępuje, zawiązuje jej oczy i wywozi w nieznanym kierunku. Nastolatka jest przerażona, osamotniona i bezbronna… Ale czy rzeczywiście?
Od momentu porwania i uwięzienia w tajemniczym budynku na odludziu postanawia za wszelką cenę uratować swoje nienarodzone dziecko i zemścić się na bandycie, który jej pilnuje, oraz na jego wspólnikach. Kolekcjonuje „atuty”, które mają jej pomóc w realizacji tego zamiaru: koc, uchwyt wiadra, temperówkę, stare radio. W najdrobniejszych szczegółach opracowuje plan ucieczki i zemsty, wykonując skomplikowane obliczenia, nieustannie ćwicząc i czekając na dogodny moment, by zaatakować prześladowców. Niezwykle metodyczna i precyzyjna, opanowana i skrupulatna, staje się równorzędnym przeciwnikiem porywaczy, którzy grożą jej śmiercią.
Poznając „Metodę”, zaczynamy się zastanawiać, kto tu jest ofiarą, a kto napastnikiem. 
Premiera 16.03.2017


Wydawnictwo Burda



Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła.


Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku. 


Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. 
W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę.

Czy straci życie, próbując ją odnaleźć? Premiera 15.03.2017

Wszyscy sądzili, że znają Hattie Hoffman. Kiedy została zamordowana, okazało się, jak bardzo się mylili.

Pełen zaskakujących zwrotów akcji thriller stanowi rekonstrukcję jednego roku z życia niebezpiecznie hipnotyzującej dziewczyny, podczas którego na jaw wychodzą najmroczniejsze sekrety małego miasteczka, a ona małymi krokami coraz bardziej się zbliża do własnej śmierci.

Hattie Hoffman, uczennica ostatniej klasy liceum, przez całe życie odgrywa rozmaite role: dobrej uczennicy, dobrej córki, dobrej obywatelki. Kiedy w dniu premiery szkolnego przedstawienia zostaje znaleziona martwa, tragedia ta wstrząsa całą społecznością miasteczka. Del Goodman, miejscowy szeryf i jednocześnie przyjaciel rodziny Hoffmanów, przysięga, że odnajdzie zabójcę dziewczyny, ale prowadzone przez niego śledztwo przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Wygląda na to, że swój talent aktorski Hattie wykorzystywała nie tylko na scenie. Opowiedziana z punktu widzenia trzech osób – Dela, Hattie i nowego nauczyciela angielskiego, którego małżeństwo jest w rozsypce – powieść ta przeplata wspomnienia z ostatniego roku szkolnego Hattie z wydarzeniami, które doprowadziły ją do śmierci.

Sugestywna i ostra jak brzytwa, prezentuje cienką granicę dzielącą niewinność od tego, co karygodne, prawdziwą tożsamość od oszustwa. Czy miłość prowadzi do samopoznania – czy destrukcji? Premiera 15.03.2017


Wydawnictwo Mag

Kaz Brekker i jego ekipa dopiero co przeprowadzili skok przekraczający najśmielsze wyobrażenia. Zamiast jednak dzielić sowite zyski, muszą walczyć o życie. Zostali wystawieni do wiatru i poważnie osłabieni, dokucza im brak funduszy, sprzymierzeńców i nadziei.

Na ulicach miasta trwa wojna. Wzajemna lojalność w obrębie ekipy – 
i tak już krucha i wątpliwa – zostaje wystawiona na ciężką próbę. Kaz i jego ludzie muszą się postarać, żeby znaleźć się po stronie zwycięzców. Bez względu na koszty. Premiera 29.03.2017





A na jakie premiery wydawnicze Wy czekacie? Co będzie Was kusić z księgarnianych półek?