sobota, 21 stycznia 2017

5 książek, które ostatnio przeczytałam



Jak zapewne zauważyliście, już od dawna nie pojawiają się tutaj recenzje. Nie oznacza to jednak, że nie czytam, a jedynie, 
że zabrakło mi czasu, by o tych książkach tutaj napisać. Pełnowymiarowe opinie będą się odtąd pojawiały już na bieżąco, 
a dziś w kilku zdaniach chcę Wam opowiedzieć o tym, co ostatnio czytałam. Sporo z tych tytułów jest naprawdę godnych uwagi, 
ale trafiły się też małe rozczarowania. Rzuciłam się ostatnio na nowości 
i to właśnie one pojawią się w dzisiejszym poście.

"Pracownia dobrych myśli" Magdalena Witkiewicz

Nie jest tajemnicą, że sięgam po każdą powieść Magdaleny Witkiewicz, i że pisarka ta zajmuje w moim sercu stałe miejsce. "Pracownia dobrych myśli" to kolejna książka jej autorstwa, która ujęła mnie swoim ciepłem i urokliwym klimatem. 
Cat Vloguje mówi o książkach Magdaleny Witkiewicz, 
że są jak kocyk i cudownie otulają. W 100% zgadzam się z tą opinią, a "Pracownia dobrych myśli" to chyba najlepsza "kocykowa" powieść, jaką czytałam. Świetnie wykreowani bohaterowie, ujmujący za serce od pierwszego zdania i dobro wyzierające z każdej strony książki sprawiają, że kończąc lekturę czuje się dojmującą pustkę i żal, że trzeba się rozstać 
z tym idealnym światem. 
"Pracownia dobrych myśli" to niesamowicie relaksująca lektura, która ociepli zimowe wieczory 
i ukoi stresy codziennego życia. Polecam!





"Wszystko przez ten Nowy Jork" Cassandra Rocca

Naprawdę nie wiem, jak to się stało, że zechciałam przeczytać tę książkę. Mój wewnętrzny alarm bił na potęgę, że to nie będzie dobry wybór. ale stało się, przeczytałam. "Wszystko przez ten Nowy Jork" to książka od początku do końca przewidywalna i schematyczna. Brakuje tu jakiegokolwiek zaskoczenia czy punktu zwrotnego. Przewidziałam dokładnie cały przebieg historii i nie pomyliłam się nawet raz. Niemniej jednak przyznaję, że książkę czytało się przyjemnie. Język autorki jest prosty i lekki, jakby pisanie przychodziło jej zupełnie naturalnie. Szkoda tylko, że zupełnie zabrakło jej pomysłu na fabułę i wykorzystała oklepane motywy ze słabych komedii romantycznych. "Wszystko przez ten Nowy Jork" zaliczam do moich książkowych rozczarowań. Liczyłam na klimatyczną świąteczną opowieść, a dostałam romansidło, jakich wiele.




"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

O Remigiuszu Mrozie jest ciągle głośno i ciężko nadążyć, 
by jego książki czytać na bieżąco. W księgarniach ciągle pojawiają się nowe tytuły jego autorstwa. Wydawać by się mogło, że pisząc powieści takim tempem, pisarz nie stworzy niczego godnego uwagi. "Behawiorysta" zdaje się przeczyć tej teorii, bo książka okazała się być jedną z najlepszych autorstwa Mroza. "Behawiorysta" plusuje u mnie za doskonały pomysł na fabułę. Autor angażuje czytelnika od pierwszych stron, każe mu uczestniczyć w chorej grze i  nie pozwala o niej zapomnieć nawet po odłożeniu książki. Akcja powieści, jak to u Mroza, pędzi na łeb, na szyję w hollywoodzkim stylu i wciąga tak, że ciężko przerwać czytanie i wrócić do rzeczywistości. Książka świetna, ale mam zastrzeżenia do jej zakończenia, bo według mnie jest zbyt filmowe i mało realistyczne. 
Nie popsuło mi to jednak przyjemności z lektury 
i z czystym sumieniem mogę Wam "Behawiorystę" polecić!



"Szóstka wron" Leigh Bardugo

Nie dość, że pięknie wydana, to jeszcze dobrze napisana. 
Nie jestem znawcą fantastyki, sięgam po ten gatunek raz na jakiś czas, ale według mnie "Szóstka wron" jest naprawdę warta uwagi. Interesujący świat wykreowany, niejednoznaczne, wyjątkowo uzdolnione postacie sprawiają, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Powieść zakwalifikowana do literatury młodzieżowej, według mnie niewiele ma z nią wspólnego. Bohaterowie wiekiem młodzi, 
ale niesamowicie dojrzali, nie mają nic wspólnego z nastolatkami. Brak tutaj schematów, często pojawiających się w książkach młodzieżowych, co jest olbrzymią zaletą "Szóstki wron". Po tę pozycję śmiało może sięgnąć dorosły i nie poczuje się rozczarowany. Ciekawa opowieść o braterstwie i o budowaniu siebie od nowa. Polecam!






"Anioł do wynajęcia" Magdalena Kordel

"Anioł do wynajęcia" to kolejna przedstawicielka literatury "kocykowej". Idealna do przeczytania w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Ciepła, klimatyczna, wibrująca dobrą energią. Raz na jakiś czas lubię sięgnąć po taką książkę, bo lektura podnosi na duchu i przywraca wiarę w ludzi. Nawet, jeśli ci ludzie to tylko fikcyjni bohaterowie. To moje drugie spotkanie 
z Magdaleną Kordel, pierwsze było niezbyt udane, 
ale dzięki "Aniołowi do wynajęcia" sięgnę po inne książki autorki w poszukiwaniu tej atmosfery i ciepła, jakie znalazłam na stronach tej magicznej opowieści. Polecam!










Tak z grubsza prezentują się moje lektury z ostatnich dni. Które z nich mieliście okazję czytać? Podobały Wam się? Zostawcie linki do swoich recenzji, chętnie porównam nasze odczucia.

7 komentarzy:

  1. ja mam bechawiorsyte przed soba izamierzam neidlugo przeczytac :) sie doczekac nie moge bo dalam mamie ktora jest zachwycona widzialam rozne opinie no ale.... wlasna trzeba miec, chcialabym tez kordel przeczytac :) pozdrawiam i zapraszam na nowa recenzje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama w końcu muszę Szóstkę Wron przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Szóstkę wron" czytałam i muszę przyznać, że była wspaniała! I pod względem grafiki i fabuły. Z twórczością Mroza muszę się zapoznać, bo zbiera same pozytywne opinie, chociaż to nie moje klimaty, i zamierzam jeszcze przeczytać "Anioł do wynajęcia" ale dopiero w święta.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam "Anioł do wynajęcia" i mam w planach "Behawiorystę"

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam przed sobą "Behawiorystę" i intryguje mnie teraz to zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam żadnej z tych powieści ale mam wielką ochotę na "Szóstkę Wron".

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Anioł do wynajęcia" książka nie była zła, nawet mi się podobała, ale chyba już nie sięgnę po książki tej autorki. :)) Reszty wymienionych książek nie czytałam. Może sięgnę po "Szóstka wron" . Pozdrawiam. ;*

    http://booksofmylifeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)