poniedziałek, 14 listopada 2016

"Ofiara" Karin Slaughter [recenzja książki]



Z książkami autorstwa Karin Slaughter miałam styczność już kilkakrotnie, a jej "Moje śliczne" to tytuł, który na pewno znajdzie się 
w mojej topce 2016. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź "Ofiary", byłam pewna, że muszę to przeczytać.

"Ofiara" to ósmy tom serii o przygodach Willa Trenta, policjanta 
z mocno powikłaną przeszłością.  
W pustym budynku znaleziono ciało Dale'a Hardinga, emerytowanego policjanta. Ślady na miejscu zbrodni wskazują, że była tam też kobieta. Wygląda na to, że jest ciężko ranna. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że tą kobietą może być żona Willa Trenta. Policjant uświadamia sobie, że to może być najtrudniejsze śledztwo w karierze, ale nie wie jeszcze, że to tylko czubek góry  lodowej.

Jak już wspominałam, "Ofiara" jest którymś już w kolejności tomem z cyklu. Jakiś czas temu czytałam  część 3 i 6 serii, mniej więcej więc orientowałam się w przeszłości głównego bohatera i zupełnie nie przeszkadzał mi w lekturze brak znajomości pozostałych tomów.
Karin Slaughter to autorka, która moim zdaniem pisze bardzo nierówno. Ma na swoim koncie powieści bardzo dobre, 
ale zdarzyło mi się też trafić na pozycję, którą z trudem skończyłam czytać ("Zbrodniarz"). "Ofiara" znajduje się po środku mojego rankingu książek tej autorki. Historia wciąga i czyta się ją naprawdę przyjemnie, 
ale daleko jej do naprawdę dobrego thrillera. Były momenty, kiedy czułam się znużona i dość szybko domyśliłam się zakończenia. Niemniej jednak po lekturze tej powieści mam wielką ochotę uzupełnić braki 
i przeczytać pozostałe tomy z serii. 
Will Trent to bohater charakterystyczny. Potrafi mocno zirytować i zbyt łatwo nim manipulować, ale te cechy jego kreacji oceniam na plus - jest bardzo ludzki i podobny do wielu z nas. Nie lubimy przecież  bohaterów nieomylnych, niezwyciężonych i idealnych do bólu.
Doceniam autorkę za kreację postaci byłej żony Willa. To kobieta z mocno pokręconą psychiką, budząca skrajne emocje, ale nadająca książkom specyficznego, mocnego smaku. Bez niej powieści z cyklu straciłyby wiele dobrego.
Podsumowując, "Ofiarę" zaliczam do książek, które warto przeczytać, jednak nie jest to nic wybitnego. Thriller jeden z wielu, który nie zostanie długo w mojej pamięci, ale zapewnił mi kilka przyjemnych wieczorów.


Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

niedziela, 6 listopada 2016

"Ch***owa Pani Domu" Magdalena Kostyszyn [recenzja książki]



Od dawna już jestem fanką Ch***owej Pani Domu na Facebook'u i kiedy dowiedziałam się, że zostanie wydana jej książka, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Przyznam się szczerze, 
że spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale czy przez to czuję się zawiedziona?

Ch***owa Pani Domu od dawna podnosi mnie na duchu, 
bo niestety, do perfekcyjnych pań domu się nie zaliczam. 
Nie jestem może skrajnym przypadkiem, ale od zawsze miałam problemy z organizacją domowej przestrzeni, a świeżo posprzątane pomieszczenia jakimś cudem błyskawicznie wracają do stanu sprzed tuningu. I przyrzekam, nie wiem jak to się dzieje!
Sięgając po antyporadnik Magdaleny Kostyszyn liczyłam na tekst podobny wydźwiękiem to treści, które znajdowałam na fanpage'u ChPD.  W książce znalazłam sporo rad, których faktycznie się spodziewałam, ale zostałam mocno zaskoczona ciekawymi obserwacjami Autorki na temat polskiego społeczeństwa i jego zwyczajów. Magdalena Kostyszyn bardzo trafnie wypowiada się na temat Świąt, Sylwestra czy Nowego Roku. Ciętym językiem wytyka wady, które codziennie sami zauważamy na polskich ulicach. Wiele razy podczas lektury kiwałam potakująco głową i zgadzałam się ze spostrzeżeniami Autorki.
Antyporadnik ChPD to książka, która umiliła mi dwa jesienne wieczory. Wywołała uśmiech na mojej twarzy i pozwoliła się zrelaksować. 
Z tego, co widziałam w sieci, pozycja zbiera bardzo skrajne oceny. 
W mój gust trafiła i wspominam ją bardzo dobrze. Chętnie kupię kolejną książkę autorstwa Magdaleny Kostyszyn.


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Flow Books!