niedziela, 25 września 2016

"Wdowa" Fiona Barton [recenzja książki]


 Jak zapewne wiecie, thriller psychologiczny to jeden z gatunków literackich, po które sięgam najczęściej. Przeczytałam już wiele tego rodzaju książek, ale wciąż jeszcze potrafią mnie one zaskoczyć. "Wdowa" to jedna z tych pozycji, która samym swoim opisem mocno mnie zaintrygowała. Czułam, że to książka totalnie w moim guście. 
I nie pomyliłam się nawet odrobinę.

Przez wiele lat Jean była zdominowaną idealną żoną. Skryta w cieniu męża oskarżonego o zaginięcie małej dziewczynki. Jean sporo przemilczała podczas dochodzenia i dużo zinterpretowała po swojemu. Teraz, gdy mąż tyran zginął w wypadku, kobieta wreszcie ma szansę powiedzieć jak wszystko wyglądało naprawdę. 

"Wdowa" to niesamowicie interesująca historia opowiadająca 
o chorej relacji w małżeństwie, oraz dotykająca wrażliwego tematu pedofilii. Momentami zachowanie bohaterów doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Jean wydawała się głupią i ślepą kurą domową, której wszystko można wmówić. Robiła wrażenie istoty, która nawet oddychać nie potrafi bez pomocy męża. 
Jej małżonek Glen, domniemany kidnaper i pedofil, to człowiek, który skrywa w sobie wiele tajemnic. Z jednej strony doskonale pasuje na sprawcę porwania, a z drugiej wiele wskazuje na to, że nie potrafiłby tego zrobić. 
Te kreacje bohaterów niewątpliwie świadczą o tym, że Fiona Barton ma zdolności do tworzenia naprawdę dobrych thrillerów psychologicznych. Wymyślone przez nią postacie wyzwalają w czytelniku szereg emocji, nie pozostają obojętne, nie zapomina się też o nich od razu po zamknięciu książki.  Biorąc pod uwagę, że "Wdowa" to debiut literacki autorki, pokładam duże nadzieje w jej kolejnych książkach.
Powieść bardzo szybko wciąga  w swój świat i momentalnie angażuje czytelnika w wydarzenia opisane na kartkach. Ja pochłonęłam ją w ciągu dwóch, bardzo satysfakcjonujących wieczorów. 
Żałuję, że jak dotąd, to jedyna książka tej autorki i z niecierpliwością czekam na więcej. Napisać dobry thriller psychologiczny to sztuka, 
a Fionie Barton udało się to naprawdę świetnie. Polecam!

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!

5 komentarzy:

  1. No proszę, a ja się zastanawiałam czy wziąć egzemplarz recenzencki. Teraz żałuję, że tego nie zrobiłam - już dawno nie czytałam mocnego thrillera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli książka jest jedną wielką retrospekcją w formie pamiętnika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca. Mamy tu taką przeplatankę: trochę teraźniejszości, trochę przeszłości. Dałam ciała, bo nie wspomniałam o tym w recenzji.

      Usuń
  3. Nie skusiłam się na tę książkę i trochę żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  4. Poruszane tematy są trudne, ale jednocześnie bardzo zachęcające do lektury. Z chęcią do niej sięgnę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)