piątek, 12 sierpnia 2016

"Morze pomysłów na bezmiar szczęścia", czyli kilka wskazówek, jak czerpać z życia pełnymi garściami



Zapamiętajcie ten dzień! Oto nadszedł moment, w którym pierwszy raz na Co warto przeczytać? pojawia się opinia na temat poradnika.
Rzadko zdarza mi się po takie sięgać, bo mało który autor jest w stanie przekonać mnie do swoich rad. "Morze pomysłów na bezmiar szczęścia" skusiło mnie nie tylko swoim ślicznym wydaniem, ale też tematyką, która  chyba każdego z nas interesuje: jak być szczęśliwszym?


Kiedy pierwszy raz otworzyłam tę książkę, poczułam się lekko rozczarowana. Przeczytałam kilka banalnych rad, przerzuciłam parę stron i odłożyłam na półkę.
Przyszedł jednak taki wieczór, kiedy kompletnie nic mi się nie chciało: ani oglądać filmu, ani czytać książki, totalny leń. Właśnie wtedy mój wzrok padł na książeczkę w słodkiej błękitnej okładce. Postanowiłam od niechcenia poprzeglądać.


Początkowo moje podejście do tej pozycji było mocno sceptyczne, ale strona za stroną, zaczynałam dostrzegać zalety tego poradnika. Samo  jego czytanie sprawiało, że czułam się szczęśliwsza i uśmiech błąkał się na mojej twarzy.


Coraz mocniej zaczęłam przytakiwać autorowi i dopatrywać się racji w jego słowach. Na pozór oczywiste fakty zaczęły mocniej do mnie docierać.


Nie minęła godzina, a ja miałam lekturę za sobą. Humor faktycznie mi się poprawił. Książeczka mnie zauroczyła, jednak prawda jest taka, że sama sobie bym jej nie kupiła. Niecała godzina rozrywki i po wszystkim, ale gdybym otrzymała ją w prezencie, na pewno ucieszyłabym się z tak słodkiego i pozytywnego podarunku. 
Cudowne wydanie poradnika sprawia, że doskonale nada się na prezent dla przyjaciółki czy siostry, nawet tej, która za czytaniem nie przepada. Książka wygląda uroczo, a rady w niej zawarte pozwalają uświadomić sobie, że to te małe rzeczy, nadają naszej egzystencji ten niepowtarzalny smak.
Dodatkową niespodzianką okazały się motywujące naklejki, które odkryłam na końcu poradnika:


Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tego typu drobnostki. Przyklejone gdzieś w notesie czy kalendarzu sprawiają, że na wszystko patrzę bardziej pozytywnie.

W "Morzu pomysłów na bezmiar szczęścia" nie traficie  na nic odkrywczego. Nie ma tam pomysłów jak odnaleźć złoty pociąg, czy wygrać w lotto. Książka uświadamia nam jednak, że czasem niewiele trzeba, żeby nasze życie było przyjemniejsze.


Za egzemplarz do recenzji uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!




7 komentarzy:

  1. Ojejku.... <3 Aż mam ochotę kupić taki poradnik!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wydanie, a w środku świetne rady i może banalne, ale trafiające w serce mądrości życiowe. Fajna rzecz! ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że Ci się humor poprawił. To mnie zachęca i to mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu chodzi za mną ten poradnik :) jest niesamowicie uroczy :) aż do schrupania :D
    Pozdrawiam,
    Reading-mylove :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony wygląda banalnie i bardziej jak dla dziecka, ale ma coś w sobie, co rzeczywiście wywołuje uśmiech na twarzy nawet u dorosłych

    OdpowiedzUsuń
  6. podobam i sie to jako idealny rpezent zawsze to lepsze niz cos innego a jak sie nei ma pomyslu to tadam jzu jest :D pozdrawiam!

    PS: Poszukuje ludzi dobrej woli ktorzy wypelnia ankiete do magisterki. Zajmie Ci to max 10 min. 4 pytania. Jesli mozesz podziel sie ze znajomymi rodzina a nawet rodzicami. Bede wdzieczna za cokolwiek. Tak trudno znalezc chetnych. Jak sie zatnie odswiez. DZIEKUJE! http://www.interankiety.pl/i/9pEdz3LP

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tego typu książkami, nawet nie chodzi o poradniki, lecz o formę wydania. Jednak tu takie ładne rysunki i luz wylewający się strona po stronie nawet przekonują:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)