wtorek, 9 sierpnia 2016

"Idealna" Magda Stachula [recenzja książki]


Kto tu zagląda od dłuższego czasu, ten wie, że uwielbiam thrillery psychologiczne. Kiedy więc dostałam propozycję przeczytania takiej powieści, nie potrafiłam odmówić. Świadoma byłam ryzyka: szum marketingowy wokół niej jest duży, a autorką jest debiutantka. Na takich książkach łatwo się przejechać. W tym wypadku jest jednak zupełnie inaczej! Przeczytajcie dlaczego.

Anita i Adam to małżeństwo, które od kilku lat bezskutecznie stara się o dziecko. Niepowodzenia na tym polu zaczynają tworzyć między nimi mur i dotąd szczęśliwa para, zaczyna się mocno od siebie oddalać. Anita na równi pochyłej zbliża się coraz mocniej ku depresji. Rzadko wychodzi z domu, a jedynym jasnym punktem jej dnia jest obserwowanie ludzi przez kamery monitoringu miejskiego. Wydawać by się mogło, że nic ciekawego nie może się tutaj zdarzyć. Ale to właśnie wtedy Anita zaczyna znajdować w swoim domu przedmioty, które do niej nie należą, i których na pewno nie kupiła. Ma wrażenie, że ktoś bywa w ich mieszkaniu pod nieobecność domowników, a pewne nieprzyjemne incydenty tylko to przekonanie pogłębiają... Prawda okaże się szokująca i niebezpieczna nie tylko dla Anity, ale również dla jej otoczenia. 
To, co stworzyła Magda Stachula zaskoczy wielu czytelników. 
Ta książka nie jest tym, czym się na początku wydaje.

Bardzo podoba mi się sposób, w jaki została w "Idealnej" poprowadzona narracja. Mamy tutaj kilku bohaterów, każdemu z nich poświęcone są poszczególne rozdziały i każdy z nich wypowiada się w pierwszej osobie. Początkowo wydaje się, że niektórzy z nich nie mają nic wspólnego z Anitą i Adamem. Im bliżej rozwiązania akcji, tym mocniej widać, że każda z tych postaci pełni ważną rolę dla przebiegu fabuły.
Dzięki temu, że poznajemy wątki oczami poszczególnych bohaterów, autorce udało się w bardzo rzeczywisty sposób pokazać, jak pewne źle odczytane gesty i opacznie zrozumiane słowa mogą doprowadzić do rozpadu związku. Adam i Anita kochają się, mówią o tym w "swoich" rozdziałach, jednak każda próba dialogu kończy się w ich wypadku porażką. Nie rozumieją siebie nawzajem, boją się otwarcie rozmawiać, każde zatrzaskuje się we własnym świecie i w efekcie ich małżeństwo staje nad przepaścią. Dopiero późniejsze wydarzenia otwierają im oczy i sprawiają, że mąż i żona zaczynają mówić jednym językiem.

Przez pierwszą część książki myślałam, że ta powieść to coś w stylu  "Miłości na szkle". Małżonkowie, którzy bezskutecznie starają się o dziecko zaczynają bezwiednie dążyć ku rozstaniu. Druga połowa "Idealnej" dosadnie uświadomiła mi jednak, że to nie o to tutaj chodzi. Owszem, mamy świetnie przedstawioną psychikę kobiety, która pragnie mieć dzidziusia i jest to jednym z plusów tej powieści. Okazuje się jednak, że problem Adama i Anity to tylko czubek góry lodowej, a w momencie, kiedy ta góra ukazuje się w całości, oczy robią się okrągłe ze zdziwienia.

Thrillery psychologiczne mają to do siebie, że czasem potrafią nudzić. Autor poświęca wiele uwagi na tworzenie portretów bohaterów, zapominając często o akcji powieści. W "Idealnej" nic takiego nie ma miejsca. Pomimo dokładnych psychologicznych kreacji postaci (w szczególności Anity), książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania. Przeczytałam ją w jeden dzień, a potem usilnie próbowałam namówić męża, żeby zabrał się za "Idealną". Wiem, że będę ją polecać każdemu, bo naprawdę jest świetną książką.

Jeśli jednak myślicie, że "Idealna" jest aż tak idealna, że nie ma wad, to muszę Was rozczarować. W drugiej części książki autorkę trochę za mocno poniosła fala wyobraźni. Spiętrzyło się sporo małoprawdopodobnych zdarzeń i powieść straciła ten swój życiowy realizm. Pomimo tego nadal czytało się ją bardzo dobrze, ale gdzieś na języku błąkał się gorzki smak lekkiego rozczarowania.

Debiut Magdy Stachuli ma swoje minusy, jednak i tak uważam, 
że "Idealna" jest jedną  z najlepszych książek wydanych tego lata. Funduje dawkę mocnych emocji, hipnotyzuje i sprawia, że chce się więcej prozy tej pisarki. Z pewnością sięgnę po kolejne książki tej Pani i może się okazać, że trafi ona na listę moich ulubionych polskich autorów.

Na koniec mam dla Was zaproszenie na spotkanie autorskie z Magdą Stachulą, na którym do wygrania będzie aż 10 egzemplarzy "Idealnej"! Świetna okazja dla mieszkających niedaleko Warszawy.



Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova!

6 komentarzy:

  1. A ile punktów przyznałabyś tej książce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8/10 . Zrezygnowałam ze skali ocen, bo nie była do końca miarodajna. Ale książka dobra!

      Usuń
  2. Czytałam i bardzo mi się spodobała, choć z reguły nie czytam takich książek :)
    Pozdrawiam,
    Reading-mylove :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za thrillerami psychologicznymi, w ogóle ten odłam literatury, kryminały czy thrillery dość mocno mnie nudzą, bo z reguły łatwo odgaduję rozwiązanie i linię fabularną. Jednak skoro pojawia się wiele perspektyw na pierwszy rzut oka nie mających nic wspólnego z fabułą, może powinnam dać tej książce szansę i przekonać się, czy przypadkiem mnie nie zainteresuje?

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam osobiscie ze mnie sie podobala ale... mialam pewne ale i nie moglam sie od tego odczepic. Niestety, ale ksiazka owszem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie brzmi, zwłaszcza narracja z kilku punktów widzenia. Bardzo lubię ten trick pisarski.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)