czwartek, 9 czerwca 2016

"Ugly love" Colleen Hoover [recenzja książki]



Ocena na Lubimy Czytać: 8,4. A ja się pytam za co??? Czym ta książka się wyróżnia? Nastawiłam się na wielkie WOW, a nawet małego bum 
nie dostałam. Romans jakich wiele. Nie było to złe, ale...8,4 ???

Życie Tate mocno się zmienia. Właśnie wprowadza się do brata 
i zaczyna pracę pielęgniarki. Na początku wcale nie jest łatwo. Wszystko jest nowe i obce. Już pierwszego dnia w nowym mieszkaniu poznaje tajemniczego Milesa, pilota samolotów. Jakaś potężna siła mocno ją do niego przyciąga i Tate jest nim coraz mocniej zainteresowana. Miles jednak skrywa bolesną tajemnicę i jedyne, co może obiecać i dać dziewczynie to seks. Nie wolno jej o nic pytać i nie wolno robić sobie nadziei na przyszłość. Czy ta historia ma szansę dobrze się skończyć? 

Zacznijmy od tego, że nie uważam tej książki za złą. Pomimo tak dramatycznego wstępu do tego tekstu, ta powieść nie jest gniotem. Jest moim dużym rozczarowaniem. Ludzie na zagranicznym booktubie, potem polskie recenzje - to były praktycznie same zachwyty. Wszyscy niecierpliwie czekali na premierę. Porwana owczym pędem i ja pobiegłam do księgarni, by zakupić to cudowne "Ugly love". I dostałam zupełnie przeciętny, mocno schematyczny romans. Jeśli to jedna z lepszych książek autorki, to nie wiem czy chcę znać pozostałe. Takich historii jest na księgarnianych półkach setki. Czym więc ta aż tak bardzo zdobyła serca czytelników? 
Plusem "Ugly love" i elementem, który ratuje moją ocenę tej książki jest jej zakończenie. Też po części przewidywalne, ale jednak podobało mi się.  Reszta książki nie wzbudziła we mnie praktycznie żadnych emocji. Czytałam i w każdej chwili mogłam odłożyć lekturę na bok, bo nie angażowałam się w to co się działo na papierze. 
Podejrzewam, że nie byłabym tak rozczarowana, gdyby nie ten cały szum wokół tej książki. Miałam zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do zupełnie przeciętnej powieści.
Wiem, że wielu z Was "Ugly love" się bardzo podobało i mam nadzieję, że nie obrazicie się na mnie za te narzekania. Może ta książka trafiła u mnie na zły moment, może coś ze mną nie tak? 

Ostateczna ocena powieści nie jest wcale taka tragiczna, bo nie mogę jej ocenić jak gniota. Dodatkowo dorzucę jej też jeden punkt za zakończenie. Napiszcie proszę w komentarzach czy czytaliście "Ugly love" i co Wam się w niej podobało. Jestem ciekawa Waszych opinii i odczuć.

Moja ocena:
7/10

2 komentarze:

  1. oo 7 pkt a "gniot" to duza roznica :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie się z Tobą nie zgadzam w ocenie książki, pod żadnym względem. Nie rozumiem też Twojego systemu oceniania, za "zupełnie przeciętną" powieść dajesz 7/10 pkt? Przecież 7 to dobra ocena.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)