piątek, 27 maja 2016

"Pułapka" Melanie Raabe [recenzja książki]


 "Pułapka" to książka, którą chciałam przeczytać, gdy tylko zobaczyłam te dwa zdania na przodzie okładki. Tak, wiem, chwyty marketingowe zwykle kończą się rozczarowaniem. I choć czytałam wiele dość skrajnych opinii na temat tej powieści, po lekturze czuję się w pełni usatysfakcjonowana. O tym, dlaczego "Pułapka"spodobała mi się naprawdę mocno, przeczytacie w dalszej części tekstu.

Linda Conrad to czterdziestoletnia pisarka bestsellerów. Choć książkę wydaje co rok, to od dwunastu lat nie wyszła z domu. Właśnie wtedy była świadkiem morderstwa własnej siostry i widziała twarz sprawcy. Policji jednak nigdy nie udało się znaleźć tego człowieka. Teraz, kilkanaście lat po zdarzeniu, zupełnie przypadkiem Linda zauważa w telewizji mężczyznę, który zabił Annę. Postanawia napisać książkę, 
w której opisze to, co się wtedy wydarzyło i zwabić go w pułapkę... Sprawy jednak przybiorą niespodziewany obrót.

"Pułapka" to powieść, która hipnotyzuje. Pierwszoosobowa narracja prowadzona przez pisarkę z zaburzeniami psychicznymi sprawia, 
że nigdy nie wiadomo, czy to, co właśnie czytamy to prawda, czy może urojenia Lindy. Tutaj po prostu nie da się ufać narratorowi, bo jest on nie do końca zrównoważony. Urywane, krótkie zdania, którymi posługuje się autorka mają na celu zobrazować stan w jakim znajduje się główna bohaterka. Po tym, jak ta kobieta się wyraża, łatwo można poznać, że od lat nie ma praktycznie kontaktu z ludźmi.
Akcja książki przeplatana jest rozdziałami powieści Lindy i tam od razu czuć zupełnie inny język. Zdania są bardziej rozbudowane, 
nie urywają się i ciężko poznać, że słowa te pisał ktoś, kto ma problemy psychiczne. Pisarka zupełnie zmienia się, gdy pisze, wtedy staje się zdrowym, zupełnie normalnym człowiekiem.

Ta książka zdobyła moje serce przede wszystkim dzięki doskonale wykreowanej postaci głównej bohaterki. Wyrazistej i konkretnej, 
z problemami wywołanymi przez przebytą w przeszłości traumę. Melanie Raabe w bardzo rzeczywisty i przerażający sposób pokazała, co dzieje się w głowie osoby chorej. Nigdy nie wiadomo czy coś faktycznie się zdarzyło, czy może Linda po prostu to sobie wymyśliła i tak naprawdę nie ma pewności, czy człowiek, którego pisarka uważa za zabójcę, faktycznie nim jest.



"Pułapka" to typowy thriller psychologiczny, który przez prawie cały czas trzyma w napięciu i nie pozwala się od siebie oderwać. Jeżeli lubicie taki gatunek powieści,albo podobała się Wam "Farma" T.R. Smitha, to ta książka na pewno trafi w Wasz gust.

Moja ocena:
8/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!

4 komentarze:

  1. bardzo ciekawe wiem komu polece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tej książce. Chcę zostac zahipnotyzowana, chcę chłonąć tak dobrze wykreowaną bohaterkę! Czuję, że to książka dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobra kreacja bohaterów jest naprawdę ważna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się zmiany w stylu pisania, o których wspominasz. Uważam, że to dobry zabieg. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)