środa, 6 kwietnia 2016

"Krwawa wyliczanka"Tony Parsons [recenzja książki]



Do najnowszej powieści autora "Mężczyzny i chłopca" podchodziłam 
z dużą dozą nieufności, ale też zainteresowania. Mało prawdopodobnym było, aby pisarzowi, który do tej pory pokazywał się w zupełnie innej odsłonie, wyszedł nagle doskonały kryminał. Czy Tony Parsons sprostał zadaniu? Tego dowiecie się w dalszej części tekstu.

Detektyw Max Wolfe, główny bohater powieści, prowadzi sprawę zabójstw kilku mężczyzn. Łączy ich sposób w jaki zginęli i fakt, że przed laty byli uczniami tej samej elitarnej szkoły. Okazuje się,że ta grupa kiedyś się bardzo zaprzyjaźniła, było ich siedmiu, teraz z dnia na dzień, ciągle o któregoś mniej... Wolfe zaczyna deptać mordercy po piętach, ale nie wie, że tym samym naraża na śmiertelne niebezpieczeństwo siebie i swoją małą córeczkę.

"Krwawa wyliczanka" to dobra książka, ale nieidealna. Dość często sięgam po literaturę kryminalną i ciężko jest mnie czymś zaskoczyć. Tony Parsons popełnił duży błąd już na samym początku powieści 
i ujawnił zbyt wiele. Od pierwszych stron więc już wiedziałam gdzie szukać mordercy. Mimo tego udało mu się zainteresować mnie fabułą 
i sprawić, że chciałam czytać dalej, aczkolwiek już lekko rozczarowana.
Powieść jest napisana w sposób nierówny: niektóre  fragmenty są zaskakujące,porywające i mrożą krew w żyłach, a inne, mające naprawdę duży potencjał, mocno rozczarowują.
Co do stylu autora nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Książka napisana jest lekkim językiem, czyta się ją przyjemnie i nie mam wątpliwości, że Parsons pisać potrafi. Niestety, widać, że kryminał jest dla pisarza zupełnie czymś nowym i nad tym gatunkiem, szczególnie nad budowaniem fabuły, powinien jeszcze popracować.

W ostatecznym rozrachunku oceniam "Krwawą wyliczankę" pozytywnie 
i na pewno sięgnę po kolejne tomy serii, licząc na to, że autor wprawi się w nowym dla siebie gatunku i czymś mnie zaskoczy. Dla osób, które rzadko sięgają po mocniejszą literaturę, ta książka będzie idealnym wyborem. Nie jest zbyt drastyczna, ale dostarcza mnóstwo emocji i zapewnia doskonałą rozrywkę.

Moja ocena:
7/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Klucznik

2 komentarze:

  1. To boli, jak autor odpuszcza takie momenty, które mogłyby zaciekawić czytelnika. Trochę szkoda, ale przekonujesz mnie lekkością stylu więc nie rezygnuję z prozy Parsonsa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)