niedziela, 10 kwietnia 2016

"Całkiem zabawna historia" Ned Vizzini [recenzja książki]



Znakiem naszych czasów jest wszechobecny wyścig szczurów, każdego dnia szybsze tempo i większe wymagania wobec siebie. Nie każdy z nas jednak jest w stanie wytrzymać presję i nie załamać się. Bo ile można walczyć o to, żeby ciągle być najlepszym? Ile udźwignąć, żeby życie nie okazało się porażką? 
I co tak naprawdę ma znaczenie? O tym wszystkim możecie przeczytać w "Całkiem zabawnej historii".

Craig to bardzo ambitny nastolatek. Towarzyski, wesoły, 
nie wyróżnia się  niczym szczególnym na tle swoich rówieśników. Może trochę więcej od siebie wymaga, ale czy to źle? Dzięki ciężkiej pracy udaje mu się dostać do wymarzonego liceum, 
ale okazuje się, że dzień, w którym udało mu się tego dokonać był ostatnim normalnym dniem jego życia. Chłopak nie radzi sobie 
z wysokimi oczekiwaniami szkoły, a do tego, jak na złość, jego kumpel zaczyna chodzić z dziewczyną, która Craigowi podobała się już od dawna. To wszystko sprawia, że chłopak już nie czuje radości życia. W pewnym momencie zaczyna czuć ulgę na myśl o śmierci. Tylko ta świadomość daje mu jeszcze energię i zmusza do wstania z łóżka. 
Aż do momentu, gdy Craig bliski jest próby samobójczej i trafia do szpitala dla psychicznie chorych. Dopiero tam udaje się nastolatkowi zrozumieć, co jest w życiu ważne i co da mu szczęście.

"Całkiem zabawna historia" to przede wszystkim bardzo mądra historia, w której nic zabawnego nie ma. Ta powieść idealnie trafia w punkt. Mówi o sprawach, o których w codziennym biegu dawno zapomnieliśmy. Bo w 2016 roku, żeby nie zginąć, trzeba biec na równi ze wszystkimi. Nie ma tu miejsca dla słabych. Poprzeczka jest ustawiona wysoko a naszym celem jest jej nie strącić.
Chorych na depresję bardzo  często traktuję się dziś jak osoby, którym po prostu się nie chce, są leniwe, albo zupełnie niezaradne. Tego poważnego, zagrażającego życiu, schorzenia nie traktujemy 
z należytym szacunkiem. Ned Vizzini uświadamia czytelnikom, 
że depresja jest groźną chorobą cywilizacyjną i musimy być czujni, by jej symptomy u kogoś bliskiego nam nie umknęły.

"Całkiem zabawna historia" to powieść napisana, pomimo niełatwej tematyki, przystępnym i lekkim językiem. Nie jest ciężka w odbiorze, a jej lektura sprawia przyjemność. To jedna z tych wartościowych książek, które zapadają w pamięć na dłużej.
Ten tytuł wart jest przeczytania, choć szczerze przyznaję, że nie wciągnął mnie w swój świat do tego stopnia, że nie potrafiłam przerwać lektury. Jeśli musiałam coś zrobić, po prostu odkładałam książkę na bok i po kilku godzinach spokojnie wracałam do czytania. Niemniej jednak "Całkiem zabawna historia" to pozycja warta uwagi i czas z nią spędzony na pewno nie będzie stracony.

Moja ocena:
7/10

Za  książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

1 komentarz:

  1. Wydaje się być bardzo interesująca i chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)