piątek, 11 marca 2016

"Rzymski poranek" Virginia Baily [recenzja książki]

                              

W Rzymie 1943 roku Chiara Ravello dokonała bohaterskiego czynu. Ocaliła żydowskiego chłopca od śmierci. Gdy jego rodzina miała zostać wywieziona do obozu, kobieta znalazła w sobie siłę 
i twierdząc, że to dziecko jej siostry, przekonała żołnierzy do darowania mu życia. Od tego momentu stała się jego opiekunką. 
Po trzydziestu latach od tego wydarzenia Chiara jest samotną starszą panią. Co stało się z uratowanym niegdyś dzieckiem? Jak ten niesamowity gest wpłynął na życie bohaterki?I dlaczego telefon młodej Walijki zatrzęsie jej światem? Tego wszystkiego dowiecie się z cudownej książki, jaką jest "Rzymski poranek".

Virginia Baily stworzyła wyjątkową, niepowtarzalną historię i zupełnie nie pojmuję dlaczego o tej książce jest tak cicho. Trąbi się u nas o Greyu, ale pomija milczeniem tak wspaniałe tytuły jak "Rzymski poranek". 

W tej powieści wszystko jest idealnie dopracowane i wymierzone:

  •  piękny język, dzięki któremu opisy miejsc są tak obrazowe, że  czujemy włoskie słońce na  swojej skórze, zapach jedzenia i  tłok rzymskich uliczek,
  •  bohaterowie niebanalni, wielowymiarowi, pełni wad i bardzo  rzeczywiści,
  •  fabuła niepowtarzalna, interesująca i uroczo niespieszna.

Ta książka to sentymentalna opowieść o tym, jak wiele w życiu człowieka może zmienić jedna decyzja. Przeplatają się w niej wspomnienia Chiary z jej teraźniejszością, by czytelnik mógł jak najwięcej zrozumieć i wyciągnąć z tej lektury. 
Są momenty, kiedy czytanie trochę męczy, bo akcja jest dość powolna. W ostatecznym rozrachunku jednak "Rzymski poranek" okazuje się być wartą przeczytania książką, w szczególności dla osób refleksyjnych 
i delikatnych. Polecam!

Moja ocena:
8/10

Za książkę uprzejmie dziękuję  Wydawnictwu Czarna Owca!

Książka bierze udział w wyzwaniu:

3 komentarze:

  1. Już widziałam podobnie rekomendującą tę pozycję opinię i przyznaję, że bardzo mnie ona kusi. Okładka jest również bardzo ładna i zachęca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mysle ze bym sie skusila :) zwlaszcza po takiej recenzji !

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo klimatyczną okładkę ma ta książeczka, ciekawą treść jak widzę i dobrze ją oceniłaś. Kto wie? Może gdzieś po drodze wpadnie i w moje łapki? :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)