czwartek, 31 marca 2016

"Zabójczy spadek uczuć" Agnieszka Szczepańska, Katarzyna Gacek [recenzja książki]



Beata i Monika to przyjaciółki od lat. Ostatnio jednak pojawiło się między nimi kilka rys, a to wszystko przez podejrzliwość Moniki 
i jej wątpliwości co do zamiarów narzeczonego koleżanki.
Beatka to kobieta delikatna, słodka i bardzo naiwna, dlatego też jej przyjaciółka stara się ją chronić najlepiej jak potrafi. Paweł, przyszły mąż Beaty to mężczyzna tajemniczy, o nieznanej przeszłości i bardzo dominującym charakterze. Fatalny dla niego zbieg okoliczności sprawia, że narzeczona przypadkiem widzi go z niesamowicie piękną kobietą, o której istnieniu nigdy nie powinna się dowiedzieć. Cała sytuacja budzi w Monice jeszcze większą czujność i dziewczyna zaczyna na własną rękę prowadzić śledztwo dotyczące przeszłości Pawła. Okazuje się, że Beatka jest dla niego bardzo wartościowa, a to wcale nie jest dla niej dobre... W jej życiu zaczynają dziać się bardzo nieprzyjemne rzeczy, ale prawdziwe niebezpieczeństwo dopiero przed nią.

"Zabójczy spadek uczuć" to książka, którą czytałam dwa tygodnie temu i dziś, kiedy chciałam napisać recenzję, zupełnie nie pamiętałam o czym ta powieść jest. To świadczy, niestety, o tym,że nie jest to lektura zapadająca w pamięć, ale zupełnie przeciętne czytadło.
Przyznaję, że podczas czytania bawiłam się naprawdę dobrze. 
Ta historia to lekki, kierowany do kobiet, kryminał. Mamy tu tajemnicę, dreszczyk emocji i garstkę dobrego poczucia humoru. Niestety, intryga jest na tyle przeciętnie i schematycznie zbudowana, że ktoś, kto często sięga po kryminały, bardzo szybko rozwikła całą zagadkę. Niemniej jednak lektura jest bardzo przyjemną rozrywką. 
Beatka, jedna z głównych bohaterek powieści została wykreowana w taki sposób, że momentami miałam ochotę rąbnąć nią o ścianę. Tak infantylnej,głupiej i łatwowiernej bohaterki już dawno w książce nie spotkałam. Każda normalna kobieta zauważyłaby, że jej narzeczony nie jest z nią do końca szczery, ale ta durna gęś była tak zaślepiona miłością, że nic do niej nie docierało. Sytuację ratuje na szczęście Monika, która jest dziewczyną z głową na karku, patrzącą na świat realistycznie i nie dającą zamydlić sobie oczu.
Zakończenie książki również zupełnie nie przypadło mi do gustu. Było ono w jakiś sposób zupełnie naturalne,biorąc pod uwagę wcześniejsze wydarzenia,jednak nastąpiło o wiele za szybko. 
Nie mogę, niestety napisać Wam o co dokładnie mi chodzi,jednak jeśli zdecydujecie się sięgnąć po tę powieść, na pewno zrozumiecie moje zarzuty.
Pomimo, iż mam do książki sporo zastrzeżeń, to lektura podobała mi się. Nie jest to nic wybitnego, jednak bardzo miło spędziłam wieczór, a to był jedyny cel,jaki dzięki tej powieści chciałam osiągnąć.

Moja ocena: 
6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Mini Book Challenge ( punkty wyzwania: Zbrodnia bywa śmieszna, Nie ma jak w domu, W grupie siła)

Co warto przeczytać, czyli kwietniowe zapowiedzi



Kwietniowe zapowiedzi wydawnicze nie powaliły mnie na kolana aż tak, jak poprzednie miesiące. Kilka interesujących pozycji wybrałam, ale tak najmocniej chcę przeczytać z nich zaledwie trzy. Opisy książek, jak zwykle, pochodzą ze stron wydawnictw.

Wydawnictwo Czarna Owca

Linda Conrad, zbliżająca się do czterdziestki autorka bestsellerów, od lat nie wychodzi z domu. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości nie pozwalają jej cieszyć się życiem. W snach wciąż prześladuje ją twarz mężczyzny – zabójcy jej młodszej siostry.
Pewnego dnia przypadkiem odkrywa tożsamość mordercy i postanawia wymierzyć mu sprawiedliwość. Zaczyna pisać powieść o morderstwie swojej siostry w nadziei, że przyciągnie tym uwagę mężczyzny. Czy winny wpadnie w pułapkę i zostanie ukarany?
Jeden z najbardziej uznanych kryminałów roku. Po ogromnym sukcesie w Niemczech prawa do książki wykupiły zarówno zagraniczne wydawnictwa, jak i wytwórnia filmowa. Adaptacją książki na potrzeby filmu zajmuje się Phyllis Nagy, nominowany do Oscara 2015 w kategorii Best Adapted Screenplay.
 Premiera: 27.04.2016

Wydawnictwo Albatros


Sebastian Rudd nie jest typowym prawnikiem. Rolę jego biura pełni kuloodporna furgonetka z dostępem do bezprzewodowego internetu, wyposażona w barek, małą lodówkę, wygodne skórzane fotele, broń ukrytą w schowku i solidnie uzbrojonego kierowcę. Nie ma kancelarii, partnerów, współpracowników i tylko jednego podwładnego, który pełni funkcję kierowcy, ochroniarza, urzędnika sądowego i powiernika. Mieszka samotnie w małym, ale niezwykle bezpiecznym mieszkaniu na ostatnim piętrze, którego głównym meblem jest zabytkowy stół bilardowy. Popija burbona i nosi broń.
Sebastian broni tych, których inni prawnicy omijają szerokim łukiem. Dlaczego właśnie ich? Ponieważ uważa, że każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu, nawet jeśli on sam musi grać nieczysto, by osiągnąć ten cel. Równie moc niesprawiedliwości, nie znosi firm ubezpieczeniowych, banków i korporacji. 

I nie ufa władzy, choć w jakimś sensie ją reprezentuje. Premiera 27.04.2016


Wydawnictwo Filia


Waszyngtoński obrońca Stanton Shaw jest dumy, ambitny, zadaje błyskotliwe pytania i zasypuje wszystkich niepodważalnymi argumentami. Nieprzypadkowo nazywany jest Uwodzicielem Przysięgłych – ma południowy akcent, rozbrajający uśmiech i zniewalające zielone oczy – ciężko mu się oprzeć. Mężczyźni chcą być tacy jak on, kobiety pragną być przez niego szczegółowo przesłuchane.
Stanton ma plan na życie. Przez jakiś czas wszystko przebiega według ustalonego scenariusza.
Jednak pewnego dnia mężczyzna dostaje zaproszenie na ślub swojej licealnej miłości i jednocześnie matki jego ukochanej dziesięcioletniej córeczki. Jenny wychodzi za mąż – za kogoś innego.
Tego definitywnie nie było w planie.
***
Wychowana w mieście Sofia Santos jest nieugiętą prawniczką, planującą karierę najbardziej cenionego obrońcy w sprawach karnych w kraju. Nie ma czasu na związki czy inne tego typu rozpraszające rzeczy.
Jednak gdy Stanton, jej niesamowity „przyjaciel do łóżka” błaga o pomoc, kobieta zostaje wytrącona z równowagi, zepchnięta z obranej ścieżki, a jej świat wywrócony do góry nogami. Sofia zgadza się pojechać do zabitej dechami mieściny w stanie Missisipi, by pomóc Stantonowi odzyskać ukochaną.
Umysł podpowiada jej, że zwariowała… serce twierdzi jednak coś zupełnie innego.
***
Co się stanie, gdy doprowadzimy do spotkania mieszkańców niewielkiej mieściny, dwóch profesjonalistów wyćwiczonych w sporach, lokalną miss, czterech wielkich braci, Parówkę oraz Bunię z dubeltówką?
Poleje się burbon, wybuchnie namiętność, a pragnienia serca sprawią, że nawet najmisterniej ułożone plany zostaną unieważnione.
Premiera  13.04.2016



Nowa powieść bestsellerowej autorki!
Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd.
Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń.
Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o które nikt nas nie podejrzewa.

Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój.
Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać.
Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”…
                                  Premiera 27.04.2016


Wydawnictwo Otwarte


Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.
Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.
Premiera 13.04.2016








Poznaj Travisa. Ma 16 lat, superdziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by od szyi w dół przeszczepiono mu zdrowe ciało. Jest tylko jeden problem – na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego chłopak musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i czekać. Żegna się więc z bliskimi, bo nie wie, czy i kiedy się z nimi zobaczy.
Budzi się pięć lat później. Ma własną głowę i atrakcyjne, choć obce ciało. Świat z pozoru jest taki sam jak dawniej. Jednak powrót do życia wygląda inaczej, niż Travis to sobie wyobrażał. Jego przyjaciele są już na studiach, rodzice coś przed nim ukrywają, a dziewczyna… Hmm, wygląda na to, że ma narzeczonego. Trudno się dziwić, że chłopak nie ma zamiaru się 
z tym pogodzić. Premiera 13.04.2016


Wydawnictwo Czwarta Strona


Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej Ukochany. Liczą się tylko uczucia, emocje i pożądanie…

Mieszanka zmysłowych wspomnień, faktów i marzeń zamknięta w zapiskach kobiety zakochanej bez pamięci. Miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie Pełnię Szczęścia i na zawsze połączy się ze swym Ukochanym. Nim jednak to się stanie, postanawia zapisywać swoje przeżycia, by dać ujście emocjom. Pragnie pokazać prawdziwe – piękne i trudne zarazem – oblicze miłości. Gdy w grę wchodzi zakochanie, nie ma miejsca na racjonalizm. Niepohamowana namiętność przeplata się z zazdrością, a radość z niepewnością i strachem. Premiera 13.04.2016




A na jaką premierą nadchodzącego miesiąca Wy czekacie najmocniej?




środa, 23 marca 2016

Książki, które przeczytam tej wiosny



Wiosna, wiosna dziś na łące... A jak wiosna, to wreszcie czytanie na łonie natury! Najprzyjemniejsza rzecz na świecie! Z tego, 
co zauważyłam publiczny TBR bardzo dobrze się u mnie sprawdza, więc postanowiłam zaplanować sobie kilka lektur na wiosnę. Moje plany czytelnicze prezentują się tak:





A co Wy chcecie przeczytać tej wiosny? Czytaliście którąś z wybranych przeze mnie książek?



wtorek, 22 marca 2016

Patronat medialny: "Blisko chmur" Sylwia Trojanowska [recenzja książki]



Pamiętacie moje zachwyty dotyczące pierwszego tomu o Kasi Lasce, czyli "Szkoły latania"? Dla przypomnienia możecie zajrzeć do mojej recenzji tutaj. Właśnie dziś, 22 marca, ma miejsce premiera drugiej części przygód nastolatki pt. "Blisko chmur" i tak się składa, że spotkało mnie wielkie wyróżnienie i mogłam objąć patronat nad tą wyjątkową powieścią.

Nie chcę Wam pisać zbyt wiele o fabule "Blisko chmur", bo nie chciałabym zaspojlerować niczego osobom, które nie czytały jeszcze "Szkoły latania". 
W drugiej części Kasia jest dojrzalszą i bardziej dorosłą, a także szczuplejszą wersją siebie. Na jej drodze pojawia się wiele dylematów i przeszkód do pokonania. Jej wybory, jak w życiu, nie zawsze okazują się dobre, ale to dzięki nim kreuje się mądrzejsza 
i doroślejsza bohaterka. Życie Kaśki wkroczyło na nowe tory. Mężczyźni się za nią oglądają, a ona sama ma więcej pewności siebie i siły do podejmowania nowych wyzwań. 

Sylwia Trojanowska stworzyła świetny drugi tom serii. "Blisko chmur" to książka pełna emocji, bardzo wartościowa i pełna życiowej mądrości. 

Mam już serdecznie dość książek z idealnymi bohaterkami, nieskazitelnie pięknymi, nadzwyczaj inteligentnymi dziewczynami,
z którymi w żaden sposób nie jestem w stanie się utożsamić. Kaśka Laska to dziewczyna jak każda z nas: ma kompleksy, popełnia gafy, a jej życie nie jest pasmem nieprawdopodobnych sukcesów. Książki Sylwii Trojanowskiej są tak dobre, bo opowiadają o nas samych. Nie mówię tu tylko o kreacji głównej bohaterki, ale też o innych postaciach, które spotkacie w tej cudownej serii, nawet tych, które pojawiają się tylko epizodycznie. To ludzie, którzy żyją wokół nas.

Podczas czytania "Blisko chmur" byłam jak w amoku: wpadałam 
w rozpacz, płakałam, obgryzałam paznokcie, by za chwilę śmiać się w głos i komentować pod nosem wydarzenia z książki. To nic, że mąż dziwnie patrzył na moje zachowanie. Zapewne stanowiłam niecodzienny widok z szopą potarganych włosów, grubo po północy z wypiekami na twarzy mamrocząc przed komputerem (czytałam e-booka) stek przekleństw, jako komentarz do zakończenia drugiego tomu. 
Bo zakończenie doprowadziło mnie na skraj przepaści. Autorka wbiła mi nóż w serce, a potem go kilka razy przekręciła i tak go zostawiła aż do premiery kolejnego tomu! Ostatnie strony "Blisko chmur" to historia rodem z dobrego horroru.Atmosfera, jaką stworzyła Sylwia Trojanowska tylko potwierdza ogromny talent Autorki. Podejrzewam, że nawet książka telefoniczna jej pióra byłaby bardzo emocjonująca, ona chyba nie potrafi inaczej.



Z całego serca polecam Wam lekturę serii o Kaśce Lasce. 
To książki, które czyta się z zapartym tchem, i które dają niesamowitego motywacyjnego kopa. Są świetną rozrywką, relaksują i bawią, 
ale przede wszystkim są bardzo wartościowe. Warto przeczytać!

Moja ocena:
8/10

Za możliwość objęcia patronatem tej wyjątkowej powieści serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Videograf SA!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Klucznik

poniedziałek, 21 marca 2016

"Papierowe serca" Courtney Walsh [recenzja książki]



Chyba zaczęło coś się we mnie zmieniać, bo ostatnio często interesują mnie romanse, po które kiedyś za żadne skarby nie chciałam sięgać. Czy to starość?

Główna bohaterka "Papierowych serc" prowadzi urokliwą księgarnio-kawiarnię w bardzo charakterystycznym miasteczku o nazwie Loves Park. W tej małej mieścinie wszystko obraca się wokół miłości, związków i randek. Abigail nie ma tam łatwo, jest jedną z niewielu niezamężnych mieszkanek, a miejscowa społeczność bardzo chce znaleźć jej męża.
Przyszłość maleńkiej księgarni staje pod znakiem zapytania, gdy w Loves Park pojawia się nowy właściciel budynku, w którym Abi wynajmuje lokal. 

Od "Papierowych serc" oczekiwałam jedynie przyjemnej rozrywki. Powieść zapowiadała się dość schematycznie, ale uroczo, a ja właśnie tego potrzebowałam i to otrzymałam.
Ta historia nie jest w żaden sposób odkrywcza ani zaskakująca, 
ale ma w sobie przyjemne ciepło, które sprawiło, że ciężko mi było oderwać się od czytania. Podobała mi się kreacja głównych bohaterów, ludzi po przejściach, nieidealnych, jednak łatwo wdzierających się do serca czytelnika. Pomimo tego, że cała historia opiera się na utartym 
i powszechnie znanym schemacie, są tu też elementy zaskakujące 
i wzruszające. Tajemnice, jakie skrywają bohaterowie powieści wzruszają i sprawiają, że czytelnik jeszcze bardziej angażuje się w całą opowieść.

"Papierowe serca" to wybór idealny, gdy macie ochotę przeczytać przyjemny romans. Powieść niewymagająca, ale niesamowicie ciepła i otulająca. Nie sposób nie poczuć tutaj atmosfery miłości. Lekturę tej książki wspominam z uśmiechem na twarzy.

Moja ocena:
6/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Dreams!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam Opasłe Tomiska
Klucznik

poniedziałek, 14 marca 2016

"Cukiernia w ogrodzie" Carole Matthews [recenzja książki]



Od dłuższego czasu miałam ochotę poczytać coś uroczego 
i lekkiego, a okładka "Cukierni w ogrodzie" sugerowała właśnie taką historię. Dostałam o wiele więcej niż się spodziewałam. 
Ta książka to cudowna, słodko-gorzka opowieść, przepełniona życiową mądrością.

Fay ma 41 lat. Przez całe życie mieszka w domu rodzinnym i tu też prowadzi swoją cukiernię, opiekuje się zgorzkniałą matką hipochondryczką i od dziesięciu lat jest z tym samym facetem. 
W jej życiu nie ma miejsca na uniesienia i przygody. Pewnego dnia w jej cukierni zjawa się Danny. Młodszy od Fay o dekadę, nieziemsko przystojny i wyraźnie nią zainteresowany. Mężczyzna wprowadza zamęt w jej poukładany świat. Jakby tego było mało, 
w ciągu kilku dni bohaterka traci wszystko, co znała i kochała. Musi teraz stanąć przed niełatwym wyborem i zdecydować, 
co zrobić ze swoim życiem.

Pech chciał, że kilka dni przed rozpoczęciem lektury "Cukierni 
w ogrodzie" zaczęłam się odchudzać, a ta książka jest taka apetyczna! 
I nie mówię tu tylko o okładce, bo ze stron co i raz wyziera jakiś pyszny serniczek czy torcik. Nie da się nie zgłodnieć, czytając o takich przysmakach.
Sięgając po tę powieść, obawiałam się trochę, że może okazać się przesłodzona i zbyt banalna. Okazało się jednak, że jest idealnie wyważona. Znalazłam tu sporo słodyczy, zrównoważonej jednak gorzkim smakiem. "Cukiernia w ogrodzie" okazała się mądrą książką o miłości, przyjaźni i rodzinie.

Główną bohaterkę polubiłam od samego początku, jednak momentami miałam ochotę nią potrząsnąć i otworzyć jej oczy na pewne sprawy. Fay to wspaniała, dobra i uczynna kobieta, jednak też bardzo naiwna i zbyt ufna. Czasem miałam wrażenie, że jest wręcz głupia, ale to chyba tylko jej dobre serce.

"Cukiernia w ogrodzie" to historia, po którą naprawdę warto sięgnąć. Cudownie relaksuje i odpręża. Zdrowo jest czasem sięgnąć po taką powieść, choćby po to, by nabrać odwagi i otworzyć się na coś nowego. Bo ta lektura motywuje i podnosi na duchu w bardzo skuteczny sposób.

Moja ocena:
7/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam Opasłe Tomiszcza
Klucznik

piątek, 11 marca 2016

"Rzymski poranek" Virginia Baily [recenzja książki]

                              

W Rzymie 1943 roku Chiara Ravello dokonała bohaterskiego czynu. Ocaliła żydowskiego chłopca od śmierci. Gdy jego rodzina miała zostać wywieziona do obozu, kobieta znalazła w sobie siłę 
i twierdząc, że to dziecko jej siostry, przekonała żołnierzy do darowania mu życia. Od tego momentu stała się jego opiekunką. 
Po trzydziestu latach od tego wydarzenia Chiara jest samotną starszą panią. Co stało się z uratowanym niegdyś dzieckiem? Jak ten niesamowity gest wpłynął na życie bohaterki?I dlaczego telefon młodej Walijki zatrzęsie jej światem? Tego wszystkiego dowiecie się z cudownej książki, jaką jest "Rzymski poranek".

Virginia Baily stworzyła wyjątkową, niepowtarzalną historię i zupełnie nie pojmuję dlaczego o tej książce jest tak cicho. Trąbi się u nas o Greyu, ale pomija milczeniem tak wspaniałe tytuły jak "Rzymski poranek". 

W tej powieści wszystko jest idealnie dopracowane i wymierzone:

  •  piękny język, dzięki któremu opisy miejsc są tak obrazowe, że  czujemy włoskie słońce na  swojej skórze, zapach jedzenia i  tłok rzymskich uliczek,
  •  bohaterowie niebanalni, wielowymiarowi, pełni wad i bardzo  rzeczywiści,
  •  fabuła niepowtarzalna, interesująca i uroczo niespieszna.

Ta książka to sentymentalna opowieść o tym, jak wiele w życiu człowieka może zmienić jedna decyzja. Przeplatają się w niej wspomnienia Chiary z jej teraźniejszością, by czytelnik mógł jak najwięcej zrozumieć i wyciągnąć z tej lektury. 
Są momenty, kiedy czytanie trochę męczy, bo akcja jest dość powolna. W ostatecznym rozrachunku jednak "Rzymski poranek" okazuje się być wartą przeczytania książką, w szczególności dla osób refleksyjnych 
i delikatnych. Polecam!

Moja ocena:
8/10

Za książkę uprzejmie dziękuję  Wydawnictwu Czarna Owca!

Książka bierze udział w wyzwaniu:

środa, 9 marca 2016

"Nieznajomy" Harlan Coben [recenzja książki]



Nazwisko Harlana Cobena to już swego rodzaju marka. Słyszał 
o nim każdy, a rzesze fanów na całym świecie z niecierpliwością czekają na kolejne jego książki. Każdej marce udają się produkty lepsze 
i gorsze. Podobnie jest z tym autorem. Pytanie tylko, 
do której kategorii zaliczyć najnowszy tytuł Cobena. Ja już wiem 
i zaraz Wam o wszystkim opowiem.

Adam Price to bardzo szczęśliwy człowiek. Ma cudowną rodzinę, piękny dom, żyje jak we śnie. Kiedy spotyka na swej drodze Nieznajomego, jego świat się zmienia. Poznany przypadkiem mężczyzna zdradza Adamowi wielką tajemnicę jego żony. Dwa lata temu Corinne miała według niego udawać ciążę. Nieznajomy daje Adamowi wskazówki, które mają mu pozwolić na upewnienie się, że to prawda. Adam zyskuje dowody i doprowadza do konfrontacji z Corinne, mając jeszcze nadzieję, że da się to wszystko jakoś wytłumaczyć. Kilka dni później kobieta znika bez śladu.
W tym samym czasie Nieznajomy ujawnia głęboko skrywane tajemnice innych ludzi. Nigdy się nie myli, zawsze ma dowody na potwierdzenie swoich słów i zawsze burzy czyjś poukładany świat. Wszystko idzie zgodnie z planem aż do momentu, gdy zaczynają ginąć ludzie...

Książki autorstwa Harlana Cobena mają to do siebie, że zawsze czyta je się szybko i przyjemnie. "Nieznajomy" jednak momentami mi się dłużył 
i był trochę nudnawy. Przez sporo część książki niewiele się dzieje. Główny bohater jest bierny, długo zabiera się za poszukiwanie żony 
i goni własny ogon. Na szczęście trudne do odgadnięcia zakończenie powieści nadrabia za jej wcześniejsze części.

"Nieznajomy" porusza ciekawy i bardzo aktualny problem naszej prywatności w internecie. Często wydaje nam się, że w sieci jesteśmy anonimowi. Na więcej możemy sobie pozwolić i nikt się 
o tym nie dowie. Nic bardziej mylnego, jak pokazuje Coben.

Pomimo tego, że lektura trochę mi się dłużyła, to uważam, 
że książka jest warta przeczytania. Nie ma tu może szaleńczej akcji,
ale są zawiłe intrygi i naprawdę zaskakujące rozwiązanie całej zagadki.

"Nieznajomy" to dobra powieść, ale jedna z najsłabszych w dorobku Cobena. Nie dorównuje serii z Myronem ani starszym tytułom tego autora. Niemniej jednak firmowana jest tym samym nazwiskiem i fani pisarza powinni być usatysfakcjonowani.

Moja ocena:
7/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska
Klucznik

niedziela, 6 marca 2016

"Wyklęta" Joss Stirling [recenzja przedpremierowa]



Pierwszy raz zdarza mi się pisać recenzję książki na podstawie tylko jej fragmentu. W ramach współpracy otrzymałam od Wydawnictwa Akapit Press trzy początkowe rozdziały "Wyklętej" autorstwa Joss Stirling. Bardzo trudno jest wyrobić sobie opinię na temat powieści na podstawie tak krótkiego jej fragmentu, jednak te kilkadziesiąt stron okazało się mocno treściwe i już wiem, czy książka jest warta uwagi.

Raven Stone nie ma łatwego życia. Jest sierotą wychowywaną przez dziadka, ubiera się w sklepach z tanią odzieżą, nie stać jej na modne gadżety i fajne kosmetyki, ani nawet na porządny telefon. 
Dzięki specjalnemu stypendium dziewczyna ma możliwość uczyć się w ekskluzywnej szkole dla bogatych uczniów, w której woźnym jest jej dziadek. Pomimo jej niższego statusu materialnego, koledzy traktowali ją dobrze. Po powrocie z ferii coś się jednak wyraźnie zmieniło. Raven wyczuwa wokół siebie wrogość i zaczyna dostawać anonimowe listy z pogróżkami.
Tymczasem w szkole zjawia się dwóch nowych uczniów. Nikt nie wie, że nie znaleźli się oni tutaj przypadkiem, ale mają do wypełnienia pewną misję... Jeden z nich szczególnie interesuje Raven, która na jego widok czuje przyspieszone bicie serca.

Joss Stirling może być Wam znana z popularnej sagi o braciach Benedictach, której w Polsce wydano do tej pory trzy tomy: "Kim jesteś, Sky?", "Jak cię wykraść, Phoenix?" i "Znajdę cię, Crystal". Każda z tych książek na Lubimy Czytać ma ocenę w okolicy 8, a więc bardzo dobrą, co już sugeruje, że Joss Stirling to nie byle kto i ma w zanadrzu dobrą opowieść.

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to fakt, że jest to książka zdecydowanie mocno młodzieżowa. Ja lubię takie lektury, jednak na tą zdecydowanie jestem już trochę za stara. Ale... mam w końcu już 29 lat. To mówi samo za siebie.
Fabuła książki jest niezwykle ciekawa. Te trzy początkowe rozdziały zdołały naprawdę mocno rozpalić moją ciekawość i w kwietniu, kiedy książka pojawi się na rynku, z chęcią poznam dalszą część tej historii. Zapowiada się pełna tajemnic i emocji przygoda, doprawiona nutką romansu.
Główna bohaterka to dziewczyna szczera i naturalna, wykreowana przez autorkę w taki sposób, że od pierwszych stron szturmem zdobywa serce czytelnika. 
Język powieści, jak na młodzieżówkę przystało, jest przystępny i prosty, pozwalający na pełen relaks nad książką.
Z niecierpliwością czekam na kwiecień, by kontynuować przygodę wraz z Raven i bohaterami "Wyklętej". Skoro początkowe strony tak przypadły mi do gustu, to dalej może być tylko lepiej!

czwartek, 3 marca 2016

"Hipoteza zła" Donato Carrisi [recenzja książki]



Od kiedy przeczytałam tylko zapowiedź "Hipotezy zła", wiedziałam, że ta książka jest dla mnie. Kryminalne zagadki, psychopata z "misją" 
i niebanalna policjantka prowadząca śledztwo - to wszystko sprawiło, że powieść przyciągała mnie jak magnes. Mój instynkt znów się sprawdził. Po raz kolejny dobrze wybrałam lekturę.

Mila Vasquez to policjantka, która nie zajmuje się tropieniem zabójców, złodziei i innych złoczyńców. Ma o wiele trudniejsze i bardziej przygnębiające obowiązki - poszukuje zaginionych. Ściany jej miejsca pracy są oblepione zdjęciami dorosłych i dzieci, którzy któregoś dnia zniknęli bez śladu. Niektórzy nigdy już nie zostaną odnalezieni. Nie ma ciała, nie ma dowodu, że coś im się stało, ale od lat nie odzywają się do swoich bliskich i nigdzie nie ma żadnego śladu ich życia.
Pewnego razu Mila, wbrew temu co należy do jej obowiązków, dostaje wezwanie na miejsce zbrodni. Ktoś zamordował rodzinę biznesmena, pozostawiając przy życiu jego najmłodszego syna, aby mógł opowiedzieć policji o tożsamości mordercy. Okazuje się, 
że zabójca to zaginiony 17 lat temu mężczyzna. Pojawił się nagle, nie wiadomo skąd, w ubraniu z dnia zaginięcia i po dokonaniu zbrodni znów zniknął bez śladu. Od tego dnia kolejni zaginieni wyłaniają się z mroku, by zabijać, a potem znów rozmyć się we mgle. 

"Hipoteza zła" spełniła wszystkie moje wymagania, które stawiam dobremu thrillerowi. Ta książka zaskakuje, trzyma w napięciu, przeraża i wciąga jak wir. 
Postać Mili Vasquez została wykreowana w sposób niewiarygodnie realistyczny i wielowymiarowy. Policjantka boryka się z problemami z przeszłości, jest pełna sprzeczności, a jej dziki i nieujarzmiony charakter sprawia, że często pakuje się prosto w łapy zła. 
Donato Carrisi posługuje się językiem w sposób wręcz wirtuozerski, ale łatwy w odbiorze. Momentami miałam jednak wrażenie, że autor trochę za bardzo się rozgaduje, co było dość nużące. Na szczęście tych fragmentów nie było wcale tak dużo i nie wpłynęło to jakoś mocno na moją przyjemność z lektury.
Dużym plusem "Hipotezy zła" jest dla mnie jej zaskakujące zakończenie. Literatura kryminalna stanowi wysoki udział w wybieranych przeze mnie gatunkach i ciężko jest mnie zmylić i zwieść na manowce. W tym wypadku jednak dopiero w ostatniej chwili odgadłam kto jest winny, 
a i tak nie rozwiązałam zagadki do końca.
Podsumowując, szczerze polecam "Hipotezę zła" osobom,które lubią sięgać po thrillery, a także tym, które czytały już pierwszy tom historii, czyli "Zaklinacza", i książka przypadła im do gustu.  

Moja ocena: 
7/10

Za możliwość przeczytania książki uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros!

Książka bierze udział w wyzwaniu:

wtorek, 1 marca 2016

Podsumowanie lutego i marcowy TBR



Luty był dla mnie świetnym miesiącem! Jest to najkrótszy miesiąc w roku, ale wcale tego nie odczułam, bo przeczytałam w nim aż 9 książek. Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku i choć nie czytam na wyścigi, to cieszę się, że mój olbrzymi stos troszkę zmalał.

W lutym miałam też okazję patronować wspaniałej powieści, czyli "Ósmemu kolorowi tęczy"! To  mój pierwszy patronat, więc na zawsze pozostanie szczególny. Książka jest cudowna i z całego serca ją Wam polecam.

W ciągu tego miesiąca na blogu pojawiły się:

- PANIE Z CRANFORD E.Gaskell
- KILKA GODZIN PRZED ŚWITEM D.Koontz
ANNA I POCAŁUNEK W PARYŻU  S.Perkins
- SZUKAJĄC SZCZĘŚCIA A.Krasińska
- ÓSMY KOLOR TĘCZY M.Senator
- BETA R.Cohn
- BETA-NOWE POKOLENIE R.Cohn
- GORĄCE KRZESŁA A.Dahl
- 5 POLSKICH INSTAGRAMÓW KSIĄŻKOWYCH WARTYCH OBSERWOWANIA
- KAMIEŃ I SÓL V.Scott
- NAJCIEKAWSZE PREMIERY KSIĄŻKOWE MARCA

Marcowy TBR prezentuje się tak:


A jak Wam minął miesiąc? Mieliście czas na czytanie? Przeczytaliście coś wartego uwagi? Dajcie znać w komentarzach :)