poniedziałek, 15 lutego 2016

Patronat medialny: "Ósmy kolor tęczy" Martyna Senator [recenzja książki]


Właśnie dziś ma miejsce premiera książki, która skradła mi serce 
i wylała morze łez z moich oczu. Opowieść cudowna, mądra 
i wzruszająca. Historia warta przeczytania, dlatego też bez wahania mój blog został patronem medialnym tego tytułu!

5 lat temu Lilka straciła wzrok. Od tamtego czasu nauczyła się żyć
w miarę normalnie, jednak jej światu brak wyrazistości i nowych przeżyć. Pewnego dnia na drodze dziewczyny pojawia się Tomek, jej nowy korepetytor. Znajomość, która miała opierać się tylko na nauce fizyki bardzo szybko wkracza na inne tory. Tomek uczy Lilkę życia od nowa. Dziewczyna odkrywa w sobie odwagę, uczy się nowych rzeczy 
i wreszcie wychodzi na świat zewnętrzny. To, co wcześniej wydawało się niewykonalne, jest teraz na wyciągnięcie reki. Lila wreszcie idzie do przodu i bierze z życia pełnymi garściami. Nie wie jeszcze, że Tomek nie znalazł się obok niej przypadkowo. Czy Lilka znajdzie w sobie siłę, 
by zmierzyć się z prawdą?

Tę książkę zaczęłam czytać wieczorem i skończyłam w nocy. Zaryczana, ze skołatanym przeżyciami sercem, próbowałam zasnąć i nie udało mi się to. Następnego dnia ciągle jeszcze myślałam o Lilce, Tomku i wydarzeniach, które w swojej książce opisała Martyna Senator. 

"Ósmy kolor tęczy" to taka literatura, która oprócz przyjemności czytania, daje coś więcej. Bohaterka pomimo życiowej tragedii nieugięcie prze do przodu, pokonuje przeszkody i odnajduje w sobie pokłady odwagi, 
o której wcześniej nie miała pojęcia. Lilka jest dziewczyną, która budzi w czytelniku całą gamę emocji. Od współczucia i litości aż do szacunku 
i podziwu. 

Zmysł wzroku jest dla mnie bardzo ważny, boję się ciemności, nie potrafię się w niej poruszać, a myśl, że już nigdy nie mogłabym przeczytać książki sprawia, że serce wypełnia mi obezwładniający strach.
Tym bardziej więc kibicowałam niewidomej bohaterce. 

"Gdyby ktoś mnie teraz zobaczył, pewnie pomyślałby, że zrywam czereśnie. I miałby rację. Chociaż ja osobiście użyłabym innego określenia. Bo tak naprawdę to coś więcej niż zwykłe zbieranie czereśni. To dość nietypowa zabawa w chowanego. Reguły gry są nieco zmodyfikowane, ale idea pozostaje ta sama: znaleźć tego, który się schował. Przebiegam opuszkami palców wzdłuż wątłych gałązek, szukam między liśćmi, a kiedy w końcu natrafiam na miękką, soczystą kulkę, wrzucam ją do koszyka. Zaklepany. "

Bardzo podobała mi się kreacja najbliższej rodziny Lilki: jej siostry, taty 
i babci, którzy otaczają ją najpiękniejszą z możliwych miłością. Dziewczyna dzięki nim ma prawdziwy i ciepły dom, dbają o jej szczęście i bezpieczeństwo, chronią ją przed krzywdą i bronią własną piersią. 
"Ósmy kolor tęczy" wessał mnie w siebie od pierwszego rozdziału. Wzruszona losem Lilki pędziłam przez rozdziały, a lekki 
i niewymuszony język Autorki sprawił, że nawet nie zauważyłam, 
że czytam właśnie ostatnią stronę. 



Od tej pory stałam się wielką fanką pióra Martyny Senator, z pewnością poszukam jej poprzedniej książki na księgarnianych półkach.Coś mi mówi, że na pewno się nie rozczaruję.




W związku z tym, że książka została objęta patronatem medialnym przez CWP?, już niedługo pojawi się konkurs, w którym będzie można zdobyć tę cudowną powieść! Bądźcie czujni :)


Moja ocena:
9/10

Bardzo dziękuję Wydawnictwu VIDEOGRAF SA za możliwość objęcia patronatem tak pięknej historii!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Klucznik


19 komentarzy:

  1. Gratuluję patronatu i z niecierpliwością czekam na konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę czekać na konkurs. Może uda mi się zdobyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Kasiu, zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem! :) Historia jest przepiękna i absolutnie niesamowita. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurcze cos cudownego <3 konkurs!!!!! i gratuluje jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah... Tak mnie zachęciłaś, że muszę tą książkę przeczytać! :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno nie odmówię tej lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję! Chyba nie ma nic przyjemniejszego niż stanie się patronem jednej z ulubionych książek. ;) Czekam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zabłysnę oryginalnością :D Czekam na konkursik bo jestem strasznie ciekawa tej książki :) Pozdrawiam Pośredniczka z posredniczkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję patronatu. :-) To wspaniała wiadomość i niesamowite wyróżnienie. Cieszę się razem z Tobą. :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj! Toż to nie mały sukces! Gratuluję! A książka?! Czekam na konkurs może uda mi się wygrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O Boże brzmi na prawdę cudownie. Zapisuję na listę i mam nadzieję, ze uda mi się ją szybko przeczytać :)

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam książki, które wydobywają z nas całą gamę emocji. Wpisuję na listę lektur obowiązkowych. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam książki, które wydobywają z nas całą gamę emocji. Wpisuję na listę lektur obowiązkowych. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję patronatu! :)
    Z przyjemnością siegnę po tą pozycję :)

    Przy okazji zapraszam do siebie. Dopiero się uczę, więc uprzedzam ;)
    www.krainaksiazkazwana.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)