czwartek, 4 lutego 2016

Nie taki diabeł straszny: KLASYKA #1 "Panie z Cranford" Elizabeth Gaskell [recenzja książki]


 Jednym z moich postanowień noworocznych było czytanie jednej książki z nurtu klasyki miesięcznie. W związku z tym na blogu pojawiać się będzie nowa seria: 


 I choć mamy już luty, to "Panie z Cranford" przeczytałam jeszcze w styczniu, tylko z recenzją jakoś się zeszło. Dziś jednak nadrabiam zaległości, bo o tej powieści warto opowiedzieć i warto ją czytać!


Koniec XIX wieku, Cranford, małe angielskie miasteczko zamieszkane w większości przez panie, w większości ekscentryczne wdowy i stare panny. Są to prawdziwe damy, których zachowanie zawsze podporządkowane jest etykiecie i temu co wypada. Ukrywają przed innymi kłopoty finansowe, w domu oszczędzając na czym się da. Należą do klasy średniej, lecz próbują uchodzić za klasę wyższą. Wszystko to prowokuje sytuacje, o których czytając, nie sposób się nie uśmiechnąć.

"Panie z Cranford" to krótka ( zaledwie 200 stron) książeczka składająca się z pewnego rodzaju scenek rodzajowych. Powolna, łagodna narracja, doskonale nakreśleni bohaterowie, przesądy 
i snobizm bohaterek irytują i doskonale bawią. W tej krótkiej powieści znajdziecie całą galerię charakterów, które zapadną Wam w pamięć 
i wspominać je będziecie z rozrzewnieniem.
Autorka z ironią, ale też sympatią, ukazuje wiktoriański świat, bawi 
i uczy, zapewniając jednocześnie przyjemną lekturę, którą aż przykro kończyć.Mieszkanki Cranford to kobiety pełne uprzedzeń, trzymające się sztywno konwenansów, nie potrafiące pogodzić się z upływającym czasem i zmianami, które niesie pędzący do przodu świat.

Wydawać by się mogło, że książka o kilku starych pannach w małym miasteczku nie będzie niczym ciekawym, ani tym bardziej wciągającym. Nic bardziej mylnego! Pomimo niespiesznej narracji w powieści dzieje się naprawdę dużo! Elizabeth Gaskell umiejętnie wprowadza czytelnika w świat minionej epoki i ten już wcale nie chce stamtąd wychodzić.
Bohaterowie, pomimo swego snobizmu i uprzedzeń, są w gruncie rzeczy bardzo sympatyczni i zapewniają cudowną zabawę. Bawią, śmieszą, 
a momentami wzruszają i uczą. W efekcie te 200 stron książki mija o wiele za szybko.

"Panie z Cranford" to lektura idealna na oderwanie się od zbyt ciężkich 
i strasznych tematów, relaksuje i uspokaja, dając jednocześnie garść dobrej rozrywki. Książka warta polecenia nawet tym, którzy klasykę omijają szerokim łukiem!

Moja ocena:
7/10

Książka bierze udział w wyzwaniach:







3 komentarze:

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)