środa, 13 stycznia 2016

"Królowie przeklęci" t.1 Maurice Druon [recenzja książki]


Bardzo rzadko, a właściwie wcale nie czytuję książek historycznych. Kiedy jednak "Królowie przeklęci" zostali wydani w tak pięknej formie, zapragnęłam mieć wszystkie trzy tomy na swojej półce. Gdy już pierwsza część znalazła się w moim domu, czułam jej silne przyciąganie za każdym razem, gdy przechodziłam w pobliżu biblioteczki. Brałam ją do ręki, podziwiałam okładkę, wąchałam jej strony i ... znów odkładałam. Niedawno jednak poczułam silną chęć do przeczytania czegoś innego niż zwykle. Wreszcie nadeszła pora na "Królów przeklętych".

Początek XIV wieku, Francja. Czasy panowania Filipa Pięknego. Koniec zakonu Templariuszy, klątwa rzucona na rządzących przez jego wielkiego mistrza, zdrada na dworze królewskim, walka o władzę i przychylność króla, problemy z wyborem papieża to  zagadnienia, o których przeczytacie na stronach "Królów przeklętych".To pięknie wydane tomiszcze to napisana z rozmachem wspaniała powieść historyczna, w której prócz faktów, które miały miejsce stulecia lat temu, znajdziecie też miłość, intrygę, nienawiść i ciągłą "grę o tron". Pomyli się jednak ten, który sięgnie po tę książkę sugerując się, że jest ona podobna do dzieła R.R. Martina. "Królowie przeklęci" to najprawdziwsza historia, ubarwiona tylko trochę przez autora. Nie znajdziecie tu ani kropli fantastyki, choć podobnie jak w "Grze 
o tron", walka o władzę jest w tej powieści bardzo istotna. 

Przeczytanie tej prawie 700 stronicowej cegły zajęło mi kilka dni. Przygody bohaterów wciągnęły mnie tak bardzo, że dwór królewski potrafił przyśnić mi się 
w nocy. W "Królach przeklętych" spotkałam postacie, które z miejsca zdobyły moje serce i kibicowałam im z całych sił z wielkim przejęciem. Są jednak w tej powieści też tacy bohaterowie, których nienawidzi się naprawdę mocno.
Każde ich słowo i gest sprawiają, że ma się ochotę zacisnąć pięść i konkretnie 
w coś przyfasolić. Najlepiej w ich buzię.
Maurice Druon wykorzystał doskonale historię na kręgosłup swojego dzieła 
i stworzył niesamowicie barwną, przykuwającą uwagę  powieść, po którą sięgać będą pokolenia. Nie dość, że sama lektura daje mnóstwo przyjemności, to przy okazji czytelnik pogłębia historyczną wiedzę o ważnych dla całej Europy dziejach. 
Język książki jest bardzo przystępny i zrozumiały, akcja wartka, fabuła interesująca. 
Polecam tę książkę nie tylko wielbicielom powieści historycznych, ale również osobom, które szukają w literaturze przygód, intryg i miłości, a przy okazji chcą poszerzyć swą wiedzę. "Królowie przeklęci" to dobra powieść i z chęcią sięgnę 
po kolejne dwa tomy.

Moja ocena:
8/10

Książka bierze udział w wyzwaniach:

11 komentarzy:

  1. 700 stron, nieźle. Ciekawe, czy i mnie by wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już trochę o tej pozycji czytałam i jestem przekonana, że również by mnie pochłonęła :) Dobrze, że realizujesz już zadania, będę umieszczać linki do recenzji w miesięcznych podsumowaniach i ten również się tam znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. slyszalam i mialam wielka ochote ja przeczytac a teraz tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli polecasz to chętnie skuszę się na pierwszy tom :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka jest tak pięknie wydana, że samo to kusi aby po nią sięgnąć. Mam w planach, więc pewnie w końcu się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz szybciutko nadrabiaj dwa kolejne tomy :) Ja również wzięłam się za "Królów przeklętych" w tamtym roku i do dziś nie mogę skończyć, ale obiecałam sobie, że kiedyś zasiądę i dokończę. Wiem, że warto, tylko jakoś brak mi weny. Dostałam ją w prezencie od bardzo ważnej dla mnie osoby, więc chociażby dlatego chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo często ta książka przewija się na różnych blogach i vlogach, generalnie nie miałam zamiaru po nią sięgać, bo mimo, że bardzo lubię historie( pisałam z niej maturę) to jakoś to chyba nie jest mój klimat, ale skoro tak wszyscy zachwalają to może faktycznie czas po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nie czytam historycznych bo kojarzą mi się z lekturami.. Ale kupiłam niedawno Królów z czystej ciekawości i troszkę przeraża mnie ich objętość. No ale przekonam się co o nich myśleć ;)

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna z moich ukochanych powieści! Uwielbiam niezmiennie od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham "Grę o tron" i skoro sam Martin stwierdza, iż jest to prawdziwa "Gra..." to nie pozostaje mi nic innego, jak rozejrzeć chociaż za pierwszym tomem :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle już słyszałam o tych książkach, że muszę po nią sięgnąć. Jest czymś w moim stylu więc jak tylko mi się uda to się za nią wezmę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)