niedziela, 15 listopada 2015

"Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood [Recenzja książki]




"Dziewczyny, które zabiły Chloe" to książka, która bardzo interesuje  wielu zapalonych czytelników. Czy to zasługa kontrowersyjnego zabójstwa w powieści, czy może rekomendacji Stephena Kinga ? Cóż, ja wybierając właśnie ten tytuł do przeczytania miałam po prostu przeczucie, że to książka dla mnie. Rzadko się w takim wypadku mylę, tym razem ponownie intuicja miała rację. Z tej historii długo się nie otrząsnę.


W 1986 roku dwie jedenastolatki zostają skazane za zabicie czteroletniej Chloe Francis. Naznaczone i znienawidzone przez społeczeństwo trafiają do dwóch różnych domów poprawczych.


Dwadzieścia pięć lat później dziennikarka Kirsty Lindsay przyjeżdża do małego nadmorskiego miasteczka, by napisać artykuł o grasującym tam seryjnym zabójcy. Podczas zbierania materiałów przypadkowo spotyka sprzątaczkę z miejscowego wesołego miasteczka. Minęło tyle czasu, ale Kirsty bardzo szybko rozpoznaje w Amber wspólniczkę zbrodni sprzed lat. Tylko one dwie znają prawdę o sobie. Teraz mają nową tożsamość, ułożone życie, pracę, rodziny. I zrobią wiele, by ukryć prawdę przed światem.Okazuje się jednak, że ktoś zaczął węszyć, krąży wokół kobiet, aż wreszcie odkrywa ich ciemną tajemnicę... Ta historia nie może się dobrze skończyć.


"Dziewczyny, które zabiły Chloe" to książka, którą trzeba odchorować. 
Z pewnością po przeczytaniu tej lektury muszę się zabrać za coś lekkiego i komediowego. Potrzebuję się odprężyć, bo nie mogę przestać myśleć o tej przytłaczającej i ponurej, ale jakże doskonałej historii. 

Ta powieść ma atmosferę w kolorach takich, jak jej okładka. Akcja dzieje się w szarym, przygnębiającym miasteczku, gdzie ludzie nie mają perspektyw, a ich życie przepełnia beznadzieja. Deszczowa pogoda, ciemne puste ulice i grasujący po nich morderca - książka wręcz idealna na jesienny wieczór.
Alex Marwood stworzyła powieść, która z jednej strony cieszy czytelnika doskonale zbudowanym napięciem i starannie nakreśloną psychiką bohaterów, a z drugiej niepokoi i wprowadza w smutny, trochę depresyjny nastrój. 
"Dziewczyny, które zabiły Chloe" to powieść zdecydowanie warta przeczytania. Niepowtarzalna, ciężka, smutna i ponura - to nie jest lektura dla każdego, ale jeśli sięgniecie po nią z pełną świadomością jej klimatu,będziecie bardzo zadowoleni. 
Ja z niecierpliwością wyczekuję kolejnej książki autorstwa Alex Marwood.


Moja ocena:
8/10

Za książkę uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros !

3 komentarze:

  1. Na taką książkę muszę mieć odpowiedni nastrój. Może w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka mnie zafascynowała ! Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejdę obok takiego kryminału obojętnie:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)