niedziela, 18 października 2015

"Farma" Tom Rob Smith [Recenzja książki]


 Nie będę owijać w bawełnę i od razu Wam powiem, że Tom Rob Smith jest moim odkryciem roku. "Farma" zapowiadała się bardzo ciekawie, ale nawet przez moment nie sądziłam, że zrobi na mnie aż takie wrażenie.

Chris i Tilde przeprowadzają się do Szwecji, opuszczają Londyn,
by w Skandynawii cieszyć się emeryturą i wreszcie prowadzić spokojne bezstresowe życie. Kilka miesięcy później ich syn Daniel otrzymuje niepokojący telefon od ojca. Zrozpaczony Chris twierdzi, że Tilde przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Matka Daniela ma podobno dziwne omamy, uroiła sobie w głowie spisek i oskarża wielu niewinnych ludzi, w tym właśnie Chrisa, o popełnienie straszliwych zbrodni. Załamany syn natychmiast postanawia lecieć do chorej Tilde do Szwecji. Wielkie jest jednak jego zdziwienia, gdy na lotnisku odbiera kolejny telefon. Tym razem dzwoni matka, która została wypisana ze szpitala i wykupiła już bilet na samolot do Londynu. Chce opowiedzieć synowi przerażającą historię przestępstwa, któremu winien jest również Chris. Tilde ma ze sobą wielką torbę dowodów, a Daniel musi zdecydować, czy wierzyć ojcu, który twierdzi, że matka jest chora psychicznie, czy matce, która całkiem logicznie i rzeczowo odsłania przed Danielem kulisy czegoś strasznego.
"Farma" to książka na pierwszy rzut oka bardzo niepozorna - praktycznie cała powieść to rozmowa matki z synem, wydawać by się mogło, nuda. Jednak ten dialog z każdą stroną wciąga mocniej, odsłania więcej mrocznych tajemnic, miesza w głowie i już naprawdę nie wiadomo, komu Daniel powinien wierzyć - matce czy ojcu. Okazuje się, że tak naprawdę syn wcale nie zna swoich rodziców, a oni jego. Każde z nich ma wiele sekretów, których nie chce odsłaniać przed innymi. Pomimo sposobu, w jaki prowadzona jest narracja, akcja książki pożera czytelnika w mgnieniu oka.  Fabuła jest bardzo niejednoznaczna, dotyka wielu problemów takich jak samotność, wyobcowanie, pedofilia,wstyd, zdrada i przemoc. 
Na kartach tej powieści znajdziecie nie tylko zagadkę do rozwiązania, ale będziecie świadkami próby poradzenia sobie z okrutną, niemożliwą do zniesienia przeszłością. Historia zionie chłodem, nienawiścią i wielką tajemnicą. Łatwo się pomylić i źle ocenić pewne sytuacje i ludzi.
Daniel ma naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Kocha oboje swoich rodziców, jego dzieciństwo było wręcz bajkowe, nie umie sobie przypomnieć żadnej kłótni ojca i matki. Tym większy jest jego szok w obecnej sytuacji. Czy wierzyć ojcu, który wydaje się być bardzo przejęty stanem matki ? Czy może matce, która każdą opowiedzianą przez siebie historię popiera dowodami? 
Czy choroba psychiczna mogła sprawić, że Tilde to wszystko sobie wymyśliła ? 
Czy może Chris w ciągu kilku miesięcy w Szwecji zmienił się w potwora? 
Jedno jest pewne, "Farma" Was zaskoczy. Odważycie się podjąć wyzwanie 
i odgadnąć, kto mówi prawdę ?


Moja ocena:
10/10

Za możliwość przeczytania tej niesamowitej historii dziękuję Wydawnictwu Albatros !

4 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale lubię takie klimaty, więc skoro tak chwalisz to muszę po nią sięgnąć:)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To musiała być rzeczywiście dobra książka, bo dałaś dychę! :) Kolejny raz można się przekonać, że po okładce nie ocenia się książki. Zaintrygowałaś mnie, zwłaszcza, że jest jakaś zagadka i losy bohaterów nie są przewidywalne. To zdecydowanie plus! :) Jestem jej ciekawa i chcę odkryć, kto mówi prawdę. :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Straszna historia, to mnie bardzo kusi. Zresztą już sama okładka jest zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już ten pustostan na okładce przyciąga, ale forma dialogu, który rozwija się i intryguje z każdą kolejną stroną zachęca do przeczytania. "Farma" zdaje się być inna, ale niekoniecznie nudna, przeczytam z dużą chęcią.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)