piątek, 30 października 2015

Co warto przeczytać, czyli listopadowe zapowiedzi

 Minął już cały miesiąc, więc  zgodnie z blogową tradycją, przedstawiam Wam listę moich książkowych chciejek, które pojawią się na księgarnianych półkach 
w listopadzie. 
Po raz kolejny lista wcale nie jest krótka.
Zdjęcia i opisy książek pochodzą ze stron poszczególnych wydawnictw.

Wydawnictwo Filia:


Babcia Agnieszka wraz z wnukiem przygotowują mazurski Pensjonat do świąt Bożego Narodzenia. Chociaż tego roku żaden 
z gości nie zapowiedział swojej wizyty, oni chcą stworzyć idealne święta.

Śnieg ciągle pada, zaspy uniemożliwiają jazdę samochodom, a prąd w całej okolicy zostaje odcięty. W małym pensjonacie koło Pięknej Góry, tej Wigilii, wbrew swojej woli, spotka się kilka rodzin. Okna Pensjonatu rozświetlą się, a jego pokoje wypełni gwar rozmów. Niespiesznych, i chociaż przypadkowych, pełnych nadziei 
na lepsze jutro.

Tego roku kilku bohaterów Cichej 5 powróci.
W zupełnie innych okolicznościach będą musieli stawić czoło kolejnym świętom Bożego Narodzenia.
Bo czasem los musi nieustannie przypominać o tym, co ważne.
Rozświetla niebo i wskazuje nam drogę. Wystarczy nią pójść.

Jeden Pensjonat, jeden wieczór, kilka opowieści.
Premiera: 04.11.2015

Wydawnictwo Prószyński i S-ka:



Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku 
na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. 
To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?
„Utopce” to piąty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Historie te łączą 
w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym osadzonym w szerokim kontekście społeczno-obyczajowym. Książki cenione są za unikalny styl narracji, trzymającą w napięciu fabułę i dopracowane portrety psychologiczne bohaterów. Dlatego saga o Lipowie doceniana jest również przez wielbicieli innych gatunków literackich. Porównywana jest do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

Premiera: 03.11.2015


Od czasu gdy przed trzydziestu pięciu laty ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań „Nocna zmiana”, Stephen King olśniewa czytelników swoim darem tworzenia krótkiej prozy. W „Bazarze złych snów” zebrał swoje najnowsze opowiadania. Każdy utwór poprzedzony jest krótkim wstępem przedstawiającym jego genezę.

Teksty zawarte w tym zbiorze mają wspólne motywy: zagadnienia moralności, życia pozagrobowego, winy i kary, pytanie, 
co zrobilibyśmy inaczej, gdybyśmy mogli zajrzeć w przyszłość lub naprawić błędy popełnione w przeszłości. „Życie po życiu” 
to historia o człowieku, który umarł na raka okrężnicy i raz po raz przeżywa swoje życie na nowo, powtarzając te same błędy. 
W kilku opowiadaniach występują postacie, które u kresu życia rozpamiętują swoje zbrodnie i występki. Inne utwory pokazują, jak to jest, kiedy ktoś odkryje w sobie nadprzyrodzone moce – jak felietonista z „Nekrologów”, który zabija ludzi, pisząc ich nekrologi, czy stary sędzia w „Wydmie”, który w dzieciństwie pływał kajakiem na opuszczoną wyspę i widział wypisane na piasku nazwiska nieszczęśników, którzy potem umierali w tragicznych okolicznościach. W „Moralności” King opisuje rozpad małżeństwa i życia dwojga ludzi po tym, jak zawierają oni iście diabelski pakt, który początkowo wydaje się całkiem korzystny.
Imponujące, mrożące krew w żyłach, wciągające bez reszty opowiadania z „Bazaru złych snów” są jednym z najpiękniejszych darów Kinga dla jego czytelników. „Powstały specjalnie dla Ciebie” – pisze autor. „Jeśli chcesz, możesz je obejrzeć 
z bliska, ale ostrzegam, bądź ostrożny. Niektóre z nich mają kły”.

Premiera: 05.11.2015


Wcześnie rano w dniu swoich jedenastych urodzin Daria Cato 
na plaży koło swojego domu w Karolinie Północnej znajduje niewiarygodny dar morza: porzuconego noworodka. Tożsamości maleńkiej dziewczynki nie udaje się odkryć i zostaje ona adoptowana przez rodzinę Darii. Ale jej tajemnice nadal dręczą Darię.
Teraz, dwadzieścia lat później, Shelly jest niezwykłą, eteryczną młodą kobietą, którą Daria nadal ochrania. Kiedy jednak Rory Taylor, przyjaciel Darii z dzieciństwa, a obecnie producent telewizyjny, wraca, by na prośbę Shelly zrobić program o okolicznościach jej przyjścia na świat, w miasteczku Kill Devil Hills zachodzi dziwna zmiana.
Im więcej pytań zadaje Rory, tym większy niepokój ogarnia małą społeczność, 
bo ściśle chronione sekrety i grzechy tamtego lata sprzed wielu lat zaczynają wydobywać się na światło dzienne. Tajemnica dziecka, tego „daru morza”, zostaje fragment po fragmencie ujawniana, a jest to tajemnica, na spotkanie z którą nikt zainteresowany – ani Shelly, ani Daria, ani nawet Rory – nie jest przygotowany.
Prawda zawsze zmienia przyszłość.
Czy chciałabyś poznać prawdę?
Co byś zrobiła?

Premiera: 12.11.2015

Wydawnictwo Albatros :


Letni poranek 1986 roku. Dwie jedenastolatki spotykają się tego dnia po raz pierwszy w życiu. Wieczorem obie zostają oskarżone o morderstwo. Ponad dwadzieścia lat później, dziennikarka Kirsty Lindsay, pracuje nad reportażem na temat seryjnego mordercy, grasującego w nadmorskim kurorcie. W trakcie zbierania materiałów spotyka przypadkiem sprzątaczkę Amber Gordon.

Kirsty i Amber spotykają się po raz pierwszy od tego strasznego dnia, który odmienił na zawsze ich losy. Są gotowe zrobić wszystko, by nie odkryto ich dawnej tożsamości, nie zrujnowano im życia, by chronić swoje rodziny. Jednak przeszłość postanawia się o nie upomnieć... Kobiety będą musiały zmierzyć się z dawnym koszmarem i dokonać trudnych wyborów.

Premiera: 04.11.2015

Wydawnictwo Czwarta Strona:


Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze 
i goździki?
Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje 
z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu.
Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki. Kobieta wkrótce przekonuje się, że jest nie tylko przystojny i czarujący, ale także troskliwy 
i opiekuńczy. Kiedy Hanka ulega rodzinnej atmosferze przy wspólnym wypiekaniu pierników, coraz trudniej jej poprzestać na niezobowiązującej relacji.
Jakby tego było mało, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Czy przeszłość stanie 
na drodze do szczęścia?
„Garść pierników, szczypta miłości” to doskonały przepis 
na zimową opowieść o poszukiwaniu szczęścia. Spróbujesz?

Premiera : 04.11.2015

Wydawnictwo Sonia Draga:


Przyprawiający o dreszcze, mroczny i niepokojący thriller, który wbija w fotel i długo nie pozwala zasnąć.

W głębi parku narodowego Los Angeles National Forest, 
w opuszczonej chacie, policjanci odkrywają zwłoki młodej kobiety. Przed śmiercią ofiarę okrutnie torturowano, a na koniec przywiązano ją za nadgarstki do dwóch równolegle ustawionych drewnianych pali. Kolana kobiety dotykały ziemi,
jak podczas modlitwy, a na jej karku morderca zostawił podpis: tajemniczy symbol podwójnego krzyża. Ten sam, którego kilka lat wcześniej używał seryjny morderca ochrzczony przez media Krucyfiksem. Problem w tym, że przed dwoma laty Krucyfiksa złapano i stracono... Czy to możliwe, by naśladowca dotarł do szczegółów starej zbrodni, znanych tylko wąskiej grupie pracujących przy dochodzeniu policjantów? A może skazano wówczas niewłaściwego człowieka?
Pracujący przy tamtym śledztwie detektyw Robert Hunter nigdy nie był przekonany, że udało się złapać prawdziwego mordercę. Kiedy więc pewnego dnia odbiera telefon i słyszy ten sam, znajomy i zniekształcony specjalnymi urządzeniami, głos, czuje, że koszmar sprzed dwóch lat odżywa na nowo, ze zdwojoną siłą. 
A morderca znów próbuje go wciągnąć w swą chorą grę.
 
Premiera: 18.11.2015



Sami widzicie, choćby człowiek bardzo chciał, nie da rady 
nie kupić żadnej książki! Pokus jest za dużo! Na co Wy macie chrapkę 
w nadchodzącym miesiącu ?

 

 




środa, 28 października 2015

"Sprawa Niny Frank" Katarzyna Bonda [Recenzja książki]



  Od dawna już nosiłam się z zamiarem przeczytania słynnej trylogii z Hubertem Meyerem, ale skutecznie odstraszały mnie od niej wydania pocketowe. Wyobraźcie sobie moją radość, gdy okazało się, że książki zostaną wydane w standardowym formacie, do tego w bardzo zachęcającej szacie graficznej. Kierując się zasadą 
"nie oceniaj książki po okładce", kupiłam na próbę tylko pierwszy tom, teraz już wiem, że na pewno kupię pozostałe dwa.

We własnym domu w małej wiosce zostaje zamordowana znana  aktorka. Nina Frank była piękną kobietą, prowadzącą dość skandaliczny styl życia. Czy gwiazdę zamordował ktoś z rodziny, czy może obłąkany fan? Psycholog śledczy Hubert Meyer wraz z miejscowym komendantem policji rozpoczynają śledztwo, w trakcie którego wypływa nieznana przeszłość ofiary. Pytanie tylko, czy to właśnie 
w przeszłości należy szukać motywu morderstwa...

"Sprawa Niny Frank" to książka, którą zadebiutowała Katarzyna Bonda. Jak na debiut, powieść jest rewelacyjna i zdecydowanie warta przeczytania. Narracja prowadzona jest na dwa sposoby: w formie pamiętnika Niny, oraz wydarzeń teraźniejszych. Historia intryguje czytelnika od pierwszych stron, postacie zostały wykreowane w bardzo udany sposób, są wyraziste, ciekawe i z charakterem. Polubiłam postać Huberta Meyera, jak również Niny Frank. Bohaterka była momentami samolubna i antypatyczna, ale w głębi ducha była dobrą dziewczyną, która przypadkiem zeszła na złą drogę. Meyer natomiast to pracoholik i pasjonat najlepszy w swoim fachu, trochę zagubiony, ale sympatyczny i uroczy.
Klimat powieści Bondy przypomina mi trochę książki Katarzyny Puzyńskiej - obydwie Panie akcję swoich dzieł osadziły w małej miejscowości i bije z nich charakterystyczna, swojska atmosfera - bardzo mi się to podoba.
"Sprawa Niny Frank" ma jednak jeden mankament i są nim dwa ostatnie rozdziały książki. Zupełnie niepotrzebne, dziwnie niepasujące i oderwane od rzeczywistości. Rozumiem zamysł autorki, jednak w ogóle mi się on nie podoba, będę więc udawać, że dwóch końcowych rozdziałów po prostu nie ma.

Powieść polecam fanom kryminałów i rodzimej literatury.

Moja ocena:
7/10

niedziela, 25 października 2015

Jak szybko i tanio uzupełnić swoją biblioteczkę ? Jesienny Festiwal Książek w Biedronce.

 Nasza kochana Biedronka znów przychodzi z wspaniałą promocją książkową! 
Od 26.10 w dyskontach będzie można dostać mnóstwo interesujących tytułów za zawrotną cenę 8,99 zł za sztukę! 
Ja wybieram się jutro na polowanie,a na mojej liście chciejek znajdują się :











Biedronka tym razem naprawdę się postarała. Oferta wyprzedażowa jest bardzo atrakcyjna i naprawdę szeroka. Mam nadzieję, że uda mi się kupić choć kilka pozycji z mojej listy. 
Wybieracie się w najbliższych dniach do Biedronki? Jakie książki znalazły się na Waszej liście zakupów ? 
Pełną ofertę znajdziecie tutaj.



piątek, 23 października 2015

"Zaginięcie" Remigiusz Mróz [Recenzja książki]



Yes, yes, yes ! Mój ulubiony duet prawników powrócił ! 
Z przejęciem czekam na każdą nową książkę Remigiusza Mroza,
ale na "Zaginięciu" zależało mi najmocniej. Dostałam mnóstwo emocji, stos ciętych ripost Joanny i... lekkie rozczarowanie.

W środku nocy Chyłka odbiera telefon od starej znajomej. Ktoś porwał jej córeczkę. Sprawa nie jest prosta, bo dziecko zniknęło z domku letniskowego, w którym całą noc włączony był alarm, a oboje rodziców było w swojej sypialni. Oczywistym stało się więc dla policji, że winnymi zniknięcia małej Nikolki są jej mama i tata. Sprawa beznadziejna ? Nie dla Chyłki i Zordona, którzy jeszcze tej samej nocy wyruszają na miejsce przestępstwa i prócz batalii w sądzie, zaczynają prowadzić własne śledztwo.

"Zaginięcie" to bardzo dobra kontynuacja "Kasacji". Chyłka ma tak samo ostry język, nadal jest mistrzynią ciętej riposty, a między nią i Zordonem iskrzy coraz mocniej. Akcja książki wciąga od samego początku i powieść czyta się o wiele za szybko,  niż by się chciało. Joanna i Kordian dostali sprawę na pozór beznadziejną, gołym okiem widać, że rodzice zamordowali własne dziecko - bo inaczej, jak mogło zniknąć z zabezpieczonego alarmem domu ? Jednak nasi bohaterowie mają swoją teorię, zaczynają rozpytywać sąsiadów i na światło dzienne wychodzą fakty, 
o których niektórzy woleliby milczeć. Sprawa zaginięcia najwyraźniej ma drugie dno.  Sami widzicie, fabuła sama zachęca do lektury. 

Niestety, jest jeden problem, który przyczynił się do mojego bolesnego rozczarowania "Zaginięciem". O wiele za szybko odgadłam, kto jest winien zniknięciu Nikoli. I nie to, że mniej więcej zgadłam - w  90% miałam rację . Czytałam opinie innych czytelników na Lubimy Czytać i z tego, co widziałam nikomu więcej nie zdarzyło się odgadnąć zakończenia. Nie  wiem, czy czytam za dużo kryminałów, czy to po prostu przypadkiem udało mi się rozwikłać zagadkę, ale uwierzcie, nie ma żadnej satysfakcji w tym, gdy w połowie książki domyślisz się, co się tak naprawdę wydarzyło. Do końca powieści łudziłam się, że może się mylę i autor mnie zaskoczy, bo udawało mu się to wiele razy, ale tak się, niestety, nie stało.
Jestem teraz taka smutna i rozczarowana, w jakiś głupi sposób czuję się winna, 
że zepsułam sobie przyjemność czytania  takiej fajnej książki. 

Bo "Zaginięcie" to naprawdę świetna kontynuacja, wspaniale się czyta i wieczór 
z Chyłką jest prawdziwą przyjemnością, tylko ja niepotrzebnie zbyt intensywnie myślałam.
W żadnym razie nie chcę Was zrazić do lektury tej książki, bo absolutnie nie żałuję, że ją przeczytałam. Język jest przyjemny i lekki, bohaterowie wyjątkowi, fabuła ciekawa. Gdyby nie ta wtopa, która przytrafiła mi się podczas czytania, książka dostałaby pewnie 9 gwiazdek.

Moja ocena:
7/10

środa, 21 października 2015

"Dom i dalekie ścieżki" Wanda Majer-Pietraszak [Recenzja książki]




 Dziś, 21.10 - data premiery najnowszej książki Wandy Majer- Pietraszak, powieści, która swoim klimatem idealnie wpasowuje się w długie jesienne wieczory. Śliczna, kobieca okładka kusi, by zapoznać się z jej zawartością, ale czy warto poświęcić tej historii swój czas ? O tym przeczytacie w poniższym wpisie.



Hanna przez całe swoje życie była aktorką i teraz, u jego schyłku, mieszka w Domu Aktora wraz z innymi starszymi osobami, które podobnie jak ona, wiele lat przepracowały w teatrze. Bohaterka jest mocno doświadczoną przez życie, unikającą ludzi damą. Hanka nigdy nie była kochana, w domu była tą "gorszą" córką, mąż zdradzał ją na lewo i prawo, tylko babcia okazywała dziewczynie miłość. Być może właśnie dlatego Hanna w jesieni życia wydaje się być osobą zimną 
i zamkniętą w sobie. Któregoś dnia jednak w Domu Aktora dzieje się coś, 
co sprawia, że bohaterka powoli wychodzi ze swej skorupy i próbuje żyć na nowo.


Nie dajcie się zmylić słodką, uroczą okładką, która sugeruje lekką 
i niezobowiązującą lekturę. Na kartach tej ślicznej książeczki nie znajdziecie bowiem zbyt wiele cukru i uroczych opowiastek.To wymagająca, mądra powieść dla dojrzałych kobiet.


Przyznam szczerze, że początkowo zupełnie nie potrafiłam wgryźć się w tę powieść i skupić na czytaniu. Ciągle wracałam do przeczytanych już akapitów, bo byłam do tego stopnia zdekoncentrowana, że zupełnie nie rozumiałam tego, co czytam. 
Ta męka trwała przez pierwsze kilkadziesiąt stron, a potem...zaczęłam delektować się lekturą. Delektować, bo tej książki nie połyka się szybko. Jej refleksyjny, liryczny charakter sprawia, że czytanie staje się świadomym doznaniem. 

Rozmyślania Hanki niosą w sobie wiele życiowej uniwersalnej mądrości i prawdy, która często w codziennym biegu gdzieś nam umyka.Teraźniejszość przeplata się tutaj z przeszłością, młodość ze starością, a miłość z nienawiścią. Są momenty, 
że Hanki nie da się lubić, ma się ochotę nią potrząsnąć i krzyknąć: " otwórz oczy, naiwna kobieto !". Wszystko  to jednak ma swój cel - dzięki takiej kreacji głównej bohaterki, tym mocniej widać zmiany, jakie w jej charakterze poczyniło doświadczenie i jak zmieniły się jej priorytety.
Wandzie Majer - Pietraszak udało się stworzyć wyjątkową, wartościową opowieść, będącą swoistym podsumowaniem życia Hanny. Charakter postaci został nakreślony mocną wyrazistą linią. Pierwszoosobowa narracja pozwoliła autorce dokładnie i bardzo prawdziwie pokazać wnętrze kobiety, która robi wrażenie oschłej,ale w głębi serca to dobry i ciepły człowiek.
"Dom i dalekie ścieżki" to mądra książka o przyjaźni, miłości, przemijaniu i zdradzie, idealna dla czytelnika, który oczekuje od lektury czegoś więcej niż tylko rozrywki. 
To powieść, która dużo daje, ale też wiele wymaga, dlatego nie spodoba się każdemu. Jeżeli szukacie spokojnej, refleksyjnej historii - "Dom i dalekie ścieżki" będzie trafionym wyborem.

Moja ocena:
7/10

niedziela, 18 października 2015

"Farma" Tom Rob Smith [Recenzja książki]


 Nie będę owijać w bawełnę i od razu Wam powiem, że Tom Rob Smith jest moim odkryciem roku. "Farma" zapowiadała się bardzo ciekawie, ale nawet przez moment nie sądziłam, że zrobi na mnie aż takie wrażenie.

Chris i Tilde przeprowadzają się do Szwecji, opuszczają Londyn,
by w Skandynawii cieszyć się emeryturą i wreszcie prowadzić spokojne bezstresowe życie. Kilka miesięcy później ich syn Daniel otrzymuje niepokojący telefon od ojca. Zrozpaczony Chris twierdzi, że Tilde przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Matka Daniela ma podobno dziwne omamy, uroiła sobie w głowie spisek i oskarża wielu niewinnych ludzi, w tym właśnie Chrisa, o popełnienie straszliwych zbrodni. Załamany syn natychmiast postanawia lecieć do chorej Tilde do Szwecji. Wielkie jest jednak jego zdziwienia, gdy na lotnisku odbiera kolejny telefon. Tym razem dzwoni matka, która została wypisana ze szpitala i wykupiła już bilet na samolot do Londynu. Chce opowiedzieć synowi przerażającą historię przestępstwa, któremu winien jest również Chris. Tilde ma ze sobą wielką torbę dowodów, a Daniel musi zdecydować, czy wierzyć ojcu, który twierdzi, że matka jest chora psychicznie, czy matce, która całkiem logicznie i rzeczowo odsłania przed Danielem kulisy czegoś strasznego.
"Farma" to książka na pierwszy rzut oka bardzo niepozorna - praktycznie cała powieść to rozmowa matki z synem, wydawać by się mogło, nuda. Jednak ten dialog z każdą stroną wciąga mocniej, odsłania więcej mrocznych tajemnic, miesza w głowie i już naprawdę nie wiadomo, komu Daniel powinien wierzyć - matce czy ojcu. Okazuje się, że tak naprawdę syn wcale nie zna swoich rodziców, a oni jego. Każde z nich ma wiele sekretów, których nie chce odsłaniać przed innymi. Pomimo sposobu, w jaki prowadzona jest narracja, akcja książki pożera czytelnika w mgnieniu oka.  Fabuła jest bardzo niejednoznaczna, dotyka wielu problemów takich jak samotność, wyobcowanie, pedofilia,wstyd, zdrada i przemoc. 
Na kartach tej powieści znajdziecie nie tylko zagadkę do rozwiązania, ale będziecie świadkami próby poradzenia sobie z okrutną, niemożliwą do zniesienia przeszłością. Historia zionie chłodem, nienawiścią i wielką tajemnicą. Łatwo się pomylić i źle ocenić pewne sytuacje i ludzi.
Daniel ma naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Kocha oboje swoich rodziców, jego dzieciństwo było wręcz bajkowe, nie umie sobie przypomnieć żadnej kłótni ojca i matki. Tym większy jest jego szok w obecnej sytuacji. Czy wierzyć ojcu, który wydaje się być bardzo przejęty stanem matki ? Czy może matce, która każdą opowiedzianą przez siebie historię popiera dowodami? 
Czy choroba psychiczna mogła sprawić, że Tilde to wszystko sobie wymyśliła ? 
Czy może Chris w ciągu kilku miesięcy w Szwecji zmienił się w potwora? 
Jedno jest pewne, "Farma" Was zaskoczy. Odważycie się podjąć wyzwanie 
i odgadnąć, kto mówi prawdę ?


Moja ocena:
10/10

Za możliwość przeczytania tej niesamowitej historii dziękuję Wydawnictwu Albatros !

piątek, 16 października 2015

"Zabójczyni i Imperium Adarlanu" Sarah J. Maas [Recenzja książki]




"Zabójczyni i Imperium Adarlanu" to czwarta i ostatnia nowelka poprzedzająca wydarzenia ze "Szklanego Tronu".  Kończy się w taki sposób, że muszę jak najszybciej poznać dalsze losy Celaeny !

Celaena i Sam wyprowadzili się od Arobynna i muszą teraz przeżyć na własną rękę. W tym celu decydują się przyjąć trudne i niebezpieczne zlecenie. Tego zadania jeszcze nikomu nie udało się wykonać, wielu zginęło w najgorszych mękach. Bohaterowie jednak odważnie podejmują wyzwanie, które całkowicie odmieni ich losy. Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, a skutki będą nieodwracalne...

Ta część "Zabójczyni" podobała mi się chyba najbardziej. 
Jak w poprzednich częściach, tak i w tej odnajdziecie mnóstwo akcji, intryg 
i szczyptę romansu, jednak ta nowelka uwiodła mnie chyba swoim zakończeniem. Bardzo zaskakującym i tajemniczym zakończeniem. Teraz po prostu muszę sięgnąć po "Szklany Tron", nie da się inaczej. Niezmiennie prosty i przejrzysty język i wyrazista bohaterka sprawiają, że książeczkę czyta się w tempie błyskawicznym z przejęciem w sercu.

Bardzo polecam zarówno tym młodszym, jak i starszym czytelnikom!

Moja ocena:
9/10

środa, 14 października 2015

"Po prostu bądź" Magdalena Witkiewicz [Recenzja książki]




"Po prostu bądź" to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tej jesieni. Ta książka wzbudzała wiele emocji, zanim jeszcze pojawiła się na księgarnianych półkach. Dziś opowiem Wam, czy najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz jest warta tego całego czekania i czy ten szum wokół niej ma jakikolwiek sens.

Paulina pochodzi ze wsi. Jej rodzice planowali, że córka szybko skończy edukację 
i zostanie w domu, by poprowadzić z nimi gospodarkę. Niepokorna latorośl zdecydowała jednak inaczej, postanowiła iść na studia, a rozczarowani ojciec 
i matka praktycznie zerwali z nią kontakt. Dziewczyna sama musi utrzymać się w wielkim mieście i jednocześnie się uczyć. Jest ciężko, ale Paulina to mądra młoda kobieta i bardzo dobrze sobie radzi. Pewnego dnia poznaje Aleksandra - sporo starszego od siebie wykładowcę i to właśnie wtedy zaczyna się jej prawdziwe życie. Początkowo wszystko wygląda jak w pięknym śnie - para zakochuje się w sobie, zaczynają ze sobą mieszkać, w szybkim czasie stają się małżeństwem, a Paulina zachodzi w ciążę. Jest idealnie. Ale któregoś ranka nadchodzi tragiczna wiadomość i wszystko się zmienia... Bohaterka wpada w otchłań rozpaczy,
wydaje się, że nie ma już dla niej ratunku, ale wtedy ktoś proponuje jej dziwny układ. Ten pakt, który Paulina decyduje się zawrzeć niesie ze sobą konsekwencje, które zaważą na dalszym życiu dziewczyny.

Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, nie czytajcie tego, co jest napisane na tylnej okładce "Po prostu bądź", bo ten opis zdradza praktycznie wszystko. Ja po jego przeczytaniu już wiedziałam, jak potoczą się losy bohaterki i niestety, miałam rację praktycznie w stu procentach. To jedyny minus tej książki.

Magdalena Witkiewicz po raz kolejny już stworzyła piękną historię, którą nie tylko przyjemnie się czyta, ale która niesie w swej treści wiele mądrych rad. Ta książka to nie jest zwykły romans, to opowieść o tym, jak kruche jest ludzkie życie i jak bardzo nieprzewidywalny jest los. Dziś jecie z kimś kolację, śmiejecie się, oglądacie film, 
a jutro po Waszym towarzyszu nie ma już śladu. Najgorsze, że się nie pożegnaliście, nie powiedzieliście ostatniego "kocham", nie przytuliliście i już nie ma na to żadnej szansy, bo czasu nie da się cofnąć.
"Po prostu bądź" to poruszająca historia o miłości, stracie i o życiu po tej stracie. 
Ta opowieść niesie ze sobą olbrzymi ładunek emocjonalny podany przez Autorkę w bardzo przystępnej językowo formie. Książka zdecydowanie warta przeczytania i posiadania w swojej własnej biblioteczce.

Wiem, że według wielu osób ta powieść jest najlepszą w dorobku Magdaleny Witkiewicz. Ja twierdzę, że książka jest bardzo dobra, ale koronę królowej nadal nosi dla mnie "Pierwsza na liście".
Nie zmienia to jednak faktu, że "Po prostu bądź" trzeba przeczytać i zapoznać się 
z tą magiczną historią.

Moja ocena:
8/10

niedziela, 11 października 2015

"Drugi miesiąc miodowy" James Patterson, Howard Roughan


 James Patterson to autor, którego chyba każdy fan kryminałów i thrillerów kojarzy. Kilka lat wcześniej miałam okazję czytać  książkę tego pana i pamiętam, że bardzo mi się podobała. Tyle, że to było już naprawdę dawno, gust czytelniczy mi się zmienił a  wymagania wzrosły. Pomimo tego "Drugi miesiąc miodowy" okazał się dobrym wyborem.

Agent FBI John O'Hara dostaje zlecenie rozwikłania sprawy morderstwa pary nowożeńców podczas ich podróży poślubnej. Zakochana para umiera straszną śmiercią w saunie, ich ostatni widok to oczy mordercy wpatrującego się w ich męki przez szybę w drzwiach. Okazuje się, że pan młody to syn bardzo bogatego człowieka, który ma wielu wrogów. Czy któryś z nich posunął się do tego, by zabić potomka Breslowa ?
W tym samym czasie agentka Sarah Brubaker prowadzi jeszcze ciekawszą sprawę: seryjny zabójca zabija mężczyzn, jest jeden punkt charakteryzujący wszystkie ofiary - wszyscy zabici nazywali się John O'Hara.

"Drugi miesiąc miodowy" to książka będąca typowym reprezentantem literatury rozrywkowej. Od pierwszych stron znajdziecie tu wartką akcję, mnóstwo zagadek 
i niebezpieczeństw. Rozdziały są bardzo krótkie, przez co książkę czyta się w błyskawicznym tempie. Autorzy mieli bardzo dobry pomysł na intrygę, 
a pomysł z zabójcą osób o tym samym imieniu i nazwisku to już mistrzostwo.
Ta powieść spodoba się każdemu fanowi literatury sensacyjnej, 
jest w niej wszystko, czego od takich tytułów zwykle oczekujemy - charyzmatyczni przedstawiciele prawa, szybkie tempo i trupy.

Niestety, książka ma też mały minus: jest to, niestety, kwestia literówek w wydaniu. Nie ma tego jakoś bardzo dużo, ale każdy bardziej wyrobiony czytelnik wyłapie każdą z nich. Na szczęście, nie ma tych błędów aż tyle, by obniżały poziom przyjemności z lektury, da się przez to przejść bez bolesnych zgrzytów, jednak nie powinno ich być tam wcale.

Podsumowując, "Drugi miesiąc miodowy" okazał się trafnym wyborem. Spędziłam przy nim dwa bardzo emocjonujące wieczory i nie żałuję żadnej chwili spędzonej 
w towarzystwie tej powieści.

Moja ocena:
7/10

Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros!

czwartek, 8 października 2015

"W imię dziecka" Ian McEwan


 "W imię dziecka" to jedna z najpiękniej wydanych książek, jakie można znaleźć na moich półkach. Zakochałam się w tym wydaniu od razu, nie dało się inaczej. Bałam się tylko, że wnętrze może nie dorównać urodą okładce. Tego, czy się myliłam, dowiecie się w dalszej części recenzji.

Główna bohaterka książki to Fiona Maye, sześćdziesięcioletnia sędzina, która zajmuje się zwykle sprawami rodzinnymi. Małżeństwo Fiony właśnie przechodzi poważny kryzys - mąż oświadczył jej, że chciałby przeżyć gorący romans. W pracy kobieta dostaje bardzo trudną i pilną sprawę - siedemnastoletni Adam choruje na białaczkę i z powodów religijnych nie zgadza się na transfuzję krwi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeżeli do zabiegu nie dojdzie, chłopak umrze. Fiona musi zdecydować, czy wydać nakaz wykonania transfuzji, czy pozwolić chłopcu na śmierć. 

"W imię dziecka" to książka o dylematach moralnych. Autor w przemyślany sposób zmusza czytelnika do refleksji, uświadamia,że czasem wybory, które wydają się być oczywiste, mogą doprowadzić do zupełnie nieprzewidzianych konsekwencji.  Narracja książki jest bardzo powolna i statyczna, to nie jest powieść rozrywkowa, 
a refleksyjna i delikatna, idealna na cichy, spokojny wieczór.
Rzadko zdarza mi się sięgać po literaturę, która choć nie wciąga pędzącą akcją, 
to ma w sobie swoisty magnetyzm i lektura staje się nie zwykłym czytaniem książki, ale ucztą dla ducha.
"W imię dziecka" uświadamia czytelnikowi dwie sprawy: 
po pierwsze, czasem nawet z pozoru zupełnie różni ludzie mogą odnaleźć między sobą niezwykle mocną nić porozumienia, po drugie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków naszych decyzji. 
Ian McEwan napisał subtelną powieść o tym, jak bardzo zaskakujące potrafi być nasze życie. Nad tą inną niż wszystkie książką warto spędzić jeden wieczór 
i popłynąć spokojnym nurtem tej mądrej historii. 
Jeżeli macie akurat ochotę na spokojniejszą, wartościową lekturę -
"W imię dziecka" sprawdzi się idealnie.

Moja ocena:
8/10

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros!

poniedziałek, 5 października 2015

"Morderstwo na Korfu" Alek Rogoziński

  
 Nie mogłam się doczekać premiery "Morderstwa na Korfu" z dwóch powodów. 
Po pierwsze, bardzo polubiłam szaloną pisarkę i jej menadżerkę, po drugie, pilnie potrzebowałam lekarstwa na jesienną chandrę. Teraz mogę tylko powiedzieć, 
że jesień mi nie straszna,o ile pod ręką mam książkę  autorstwa Alka Rogozińskiego.

Kilka tygodni po tajemniczym morderstwie swojego amanta, Joanna wybiera się na wakacje na Korfu. Ma zamiar odpocząć i dokończyć pisaną przez siebie powieść. Kto poznał już pechową pisarkę, ten wie, że pobyt na greckiej wyspie nie mógł odbyć się bez wpadek i przygód. Nasza bohaterka trafia wraz z kilkoma osobami do uroczego pensjonaciku prowadzonego przez całkiem interesującego Greka. Okazuje się, że każdy z gości miał już okazję mieszkać kiedyś w hotelu Stefanosa 
i tylko Joanna jest zupełnie nowa w tym towarzystwie. Pensjonariusze, z którymi bohaterka ma spędzić najbliższe dwa tygodnie to ludzi z pozoru stateczni i ułożeni, z czasem okazuje się jednak, że każde z nich kłamie i wszyscy znaleźli się na Korfu w konkretnym celu. I tym celem nie jest wypoczynek. Niebezpiecznie zaczyna się jednak robić, gdy pada pierwszy trup. Jak możecie się domyślić, dzielna pisarka podejmuje się  samodzielnego śledztwa, a na ratunek już jej spieszy nieoceniona Betty.

Wiecie z czego ucieszyłam się najbardziej  po skończeniu lektury "Morderstwa" ? 
Z tego, że będą jeszcze dwa tomy przygód Joanny i jej menadżerki! Te książki są tak pozytywne, przepełnione humorem w najlepszym stylu, że aż żal je kończyć. Autor w doskonały sposób łączy komedię z zawiłą kryminalną intrygą, każdy znajdzie  tu coś dla siebie. Podczas lektury niesamowicie się ubawiłam i zrelaksowałam, tym bardziej, że sama kilka dni wcześniej wróciłam z wakacji w Grecji i tym łatwiej przychodziło mi wyobrażenie sobie scenerii, w której 
rozgrywała się akcja.
Trzeba Autora pochwalić za bardzo dobrze uknutą intrygę, udało mi się co prawda, odkryć fragment układanki, lecz ostateczne zakończenie mocno mnie zdziwiło. Nigdy bym na to nie wpadła!

Rzadko się zdarza, że w jednej książce dostajemy tak udany kryminał 
i jednocześnie całą masę komicznych sytuacji. Alek Rogoziński ma niesamowite poczucie humoru, którym nie można się nasycić, ciągle go mało! Szkoda tylko, że "Morderstwo na Korfu" tak szybko się skończyło i znów trzeba czekać na kolejną książkę Autora. Teraz jednak z całą pewnością już mogę stwierdzić, że warto trochę poczekać, by potem delektować się doskonałą książką.
Alek Rogoziński trafia na listę autorów, których książki można kupować w ciemno. Nie ma tu ryzyka, że traficie na gniota i się  rozczarujecie. Ręczę głową!

Moja ocena:
9/10



Co warto przeczytać, czyli październikowe zapowiedzi

 Nie mam złudzeń, październikowe propozycje wydawnicze opustoszą mój portfel! Czy nadejdzie kiedyś taki miesiąc, że zupełnie nic mnie nie zainteresuje? Obawiam się, że mogę sobie pomarzyć. Zerknijcie na to, co tym razem wpadło mi w oko, może też zechcecie przeczytać!
Opisy i zdjęcia książek pochodzą ze stron ich Wydawców.


Wydawnictwo Albatros





Fiona Maye jest sędzią sądu najwyższego, specjalistką od prawa rodzinnego. Znana jest z błyskotliwej inteligencji, sumienności i wrażliwości. Niestety, jej sukces zawodowy nie idzie w parze ze szczęściem w życiu osobistym. Fiona jest rozgoryczona brakiem dziecka, a jej trzydziestoletni związek z mężem przezywa głęboki kryzys.
Jednocześnie Fiona rozpatruje pilną sprawę: Adam, siedemnastoletni chłopak, z powodów religijnych odmawia poddania się leczeniu, które mogłoby uratować mu życie. Pobożni rodzice popierają jego decyzję. Czas ucieka. Czy świecki sąd ma władzę na przekonaniami religijnymi? Spotkanie z Adamem obudzi uśpione w Fionie uczucia, nie pozostawi też obojętnym chorego chłopca. Jej wyrok będzie miał doniosłe konsekwencje dla nich obojga.
Data wydania: 7 października 




Chris i Tilde, wyjeżdżają z Londynu do Szwecji, by cieszyć się spokojną emeryturą i spędzić ostatnie lata życia na wsi, na łonie natury. Ich jedyny syn, Daniel, od dawna wybiera się do nich z wizytą, ale bez przerwy coś staje mu na przeszkodzie.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym do Daniela dzwoni załamany ojciec z informacją, że matkę zamknięto w szpitalu psychiatrycznym. Kilka godzin później, gdy Daniel czeka na lotnisku w Goteborgu na odlot swojego samolotu, odbiera kolejny telefon. Tym razem od matki, której udało jej się wydostać ze szpitala i która jest w drodze do Londynu. Tilde twierdzi, że celowo próbowano zrobić z niej wariatkę, ponieważ chciała ujawnić przestępstwa seksualne popełniane na południu Szwecji przez szeroko rozgałęzioną siatkę pedofili. Jednym ze sprawców jest jej własny mąż.
Kobieta ląduje na Heathrow z torbą wypełnioną dowodami rzeczowymi i opowiada synowi, jak wpadła na trop zbrodni. Wyjaśnia również, dlaczego jako młoda dziewczyna uciekła ze Szwecji, a teraz na emeryturze, postanowiła powrócić tam wraz z mężem. Nic nie jest takie, jak się wydawało. Daniel uświadamia sobie, że przez całe życie karmiony był kłamstwami. W dodatku nie do końca przekonują go zdobyte przez matkę dowody. Chwilami wydaje mu się, że padła ofiarą paranoi. Znalazłszy się między młotem i kowadłem, Daniel musi się zdecydować, komu wierzyć. Ojcu czy matce? I co naprawdę wydarzyło się na farmie?
Data wydania: 7 października 


„Opowiem wam co się stało, bo to dobry sposób, aby przedstawić mojego brata. Ma na imię Simon. Myślę, że go polubisz. 
Ja naprawdę go lubię. Ale kilka stron dalej Simon będzie martwy. 
A od tamtej pory nigdy już nie był taki sam.” Matthew z dużą dozą determinacji i szczerości postanawia spisać swoją historię. 
Czy przyczynił się do śmierci swojego brata Simona, ponieważ ten niósł go do domu po pewnym pechowym upadku? Do zdarzenia doszło letnią nocą 1999 roku, gdy obaj bracia wymknęli się ukradkiem z przyczepy kampingowej usytuowanej na malowniczym, lecz niebezpiecznym klifowym wybrzeżu półwyspu Portland. Dziewięcioletni Matthew wyciągnął Simona z łóżka, ponieważ chciał mu pokazać coś ciekawego. Ta z pozoru niewinna nocna eskapada zakończyła się tragicznie. Od tej pory w życiu dziewięcioletniego Matthew pojawił się zamęt. Czuł się odpowiedzialny za śmierć starszego brata.

Niemal dekadę później, Matthew trafia do szpitala psychiatrycznego. Od pierwszych stron spisywanej przez siebie książki, powraca do wydarzeń sprzed lat i choć o samym wypadku mówi niewiele, wiemy, że nęka go poczucie winy, a śmierć brata wywarła ogromny wpływ na całe jego późniejsze życie.

Data wydania: 9 października 

Wydawnictwo Literackie




Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami... Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze. 
Jest to opowieść o wielu rodzajach miłości i śmierci, o wojnie i prawdzie, do której dochodzi się z wiekiem, o sukcesie, który osiąga się po to tylko, by uświadomić sobie, co się straciło.
Nagroda Bookera 2014.
Data wydania: 8 października 

Media Rodzina




Po piętnastu latach od polskiej premiery „Harry’ego Pottera” Pottermaniacy przygotowują się do wielkiego święta! 

6 października 2015 roku w księgarniach na całym świecie pojawi się długo oczekiwane ilustrowane wydanie pierwszej części cyklu „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”. Autorem ilustracji do wydania jest Brytyjczyk Jim Kay, zdobywca nagrody Kate Greenway Medal.
Wydanie to, tak jak wszystkie wcześniejsze książki serii „Harry Potter”, owiane jest wielką tajemnicą – poszczególne ilustracje prezentowane są pojedynczo i czytelnicy mieli okazję zobaczyć tylko kilka z nich. Jim Kay zdradził, że każdej ilustracji nie może poświęcić więcej niż kilka dni, bo musi ich stworzyć ponad 100 (ilustrowana jest każda strona książki!). Jim Kay szukał inspiracji wśród ludzi i miejsc, które dobrze zna. Postać Hermiony, na przykład, wzorowana jest na jego siostrzenicy!

Ilustrowane przez Jima Kaya, wydanie ukaże się w twardej oprawie, 

z zakładką-wstążeczką oraz kapitałką.
Data wydania: 6 października 

Wydawnictwo Prószyński i S-ka



Dagmar Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie 

w okolicznościach budzących u jednych śmiech, u drugich wstręt, 
a jeszcze u innych - godną pożałowania radość. Za życia był obiektem pożądania kobiet, nienawiści mężczyzn, oczkiem w głowie prezesa. Motywów zabójstwa jest bez liku, tak samo jak podejrzanych. Monika, jego sekretarka, jako jedyna zna tajemnice szefa i jest zdecydowana za wszelką cenę sama odkryć prawdę. Pomaga jej młody policjant Mateusz Jankowski, który po szkole oficerskiej wylądował na stanowisku stażysty w wydziale kryminalnym prowadzącym śledztwo w tejże sprawie. Jego zwierzchnicy, starzy wyjadacze, niechętnym okiem patrzą na młodego, ambitnego nowicjusza, robią sobie z niego żarty 
i dają na każdym kroku do zrozumienia, że szkoła szkołą, a życie życiem i wiele mu jeszcze brakuje, by stał się twardym gliną.
Z powodu prywatnych kontaktów z Moniką, która jest jedną 

z głównych podejrzanych, Mateusz zostaje odsunięty od sprawy. 
Nie wierząc w winę dziewczyny, postanawia działać na własną rękę, ryzykując przyszłą karierę. Poszlaki prowadzą do mieszkania Magdy W., znienawidzonej przez wszystkich zastępczyni Różyka, zwanej przez personel Zdzirą. Zdaniem Moniki to właśnie ona może być zabójczynią, ale najpierw muszą się dowiedzieć, 
gdzie jest pani wicedyrektor. Ostatnio widziano ją w wieczór poprzedzający śmierć Różyka, gdy odgrażając się i klnąc na czym świat stoi, wybiegła z jego biura. 
Data wydania: 6 października 

Wydawnictwo Czwarta Strona 




Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna 

i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.
 Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą…
Data wydania: 21 października 

Wydawnictwo Filia 

Możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt...

On był miłością jej życia, gdy go zabrakło jej świat runął.
Została pustka i jeszcze ktoś...
W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.

Ale możemy się umówić
I zawrzeć pewien pakt

Zaopiekował się nią na dobre i na złe.
Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał.

Pewnie nie taką miłość
wymarzyłaś sobie w snach

Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza.
Równie cicho odchodzi niezauważona.

Lecz może pokochasz mnie
Za jakiś czas
Data wydania: 7 października 

Sami widzicie, trochę tego jest. Wszystkie chciałoby się mieć 
i czytać! Jaka jest Wasza lista najbardziej interesujących książek października ?