piątek, 18 września 2015

"Sześć lat później" Harlan Coben


 Kilka lat wcześniej nałogowo zaczytywałam się w książkach Harlana Cobena. Dziś mój gust czytelniczy troszkę się zmienił 
i nie czytam go aż tak często, ale lektura jego powieści nadal sprawia mi dużą przyjemność.

Jake od sześciu lat żyje ze złamanym sercem. To właśnie wtedy jego ukochana Natalie wyszła za mąż za kogoś innego. Kiedy jednak mężczyzna natrafia w internecie na nekrolog męża byłej dziewczyny, 
w jego sercu rodzi się nadzieja. W dniu ślubu Natalie wymusiła na nim obietnicę, że już nigdy nie nawiąże z nią kontaktu, ale sytuacja się zmieniła i Jake postanawia jechać na pogrzeb Todda. Tam spotyka go niespodzianka: wdowa po zmarłym to nie Natalie, 
a zupełnie obca kobieta. Nikt nie zna i nie pamięta jego ukochanej. 
Czy Jake to wszystko sobie ubzdurał? Czy Natalie kiedyś istniała?

Harlan Coben jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, zawsze dostarcza mi niesamowitej rozrywki. W tej kwestii mogę na nim zawsze polegać. 
Historia Jake'a i Natalie jest bardzo intrygująca i tajemnicza. 
Do końca czytelnik nie jest w stanie odgadnąć, co tutaj jest prawdą. Sprawa ewidentnie śmierdzi, ludzie, którzy kiedyś znali tą młodą parę, zdają się niczego nie pamiętać. Wydawać by się mogło, 
że może to z Jakiem jest coś nie tak, ale na światło dzienne wypływają fakty, które każą podejrzewać, że komuś grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.
Jak każda książka Cobena, tak również i ta, jest mocno wciągającym thrillerem, jednak jako stary wyjadacz, stwierdzam, że w książkach tego autora brakuje mi jednego: krwi. Pisarz stara się trzymać 
w napięciu, jednak unika dosadnych opisów, wstrząsających zbrodni, zapachu rozkładu i tego wszystkiego, za co kocham 
np. Chattama. Jego książki są jakby trochę komercyjne. Pisane dla wszystkich. I choć ich lektura jest dla mnie przyjemnością, to brak tych mocnych wrażeń sprawia, że czuję niedosyt i cała historia jest dla mnie trochę niekompletna. Mam jednak świadomość, że nie każdy ma na tyle mocne nerwy, by czytać o ciałach obdartych 
ze skóry, ludzkim mięsie w sklepach spożywczych i tym podobnych rewelacjach. Dla osób o słabszej wytrzymałości Coben będzie idealnym wyborem.

Moja ocena:
7/10

2 komentarze:

  1. Z twórczością Cobena jeszcze styku nie miałam, ale planuję to ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie akurat brak dosadnych opisów w książkach autora nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)