wtorek, 11 sierpnia 2015

"Cierpliwość diabła" Maxime Chattam



  Upały nie pozwalają normalnie funkcjonować, więc do poczytania postanowiłam wybrać coś, co mnie ochłodzi,czy może raczej ZMROZI KREW W ŻYŁACH. Chattam jak zwykle w tej kwestii nie zawiódł.

W "Cierpliwości diabła" spotkacie bohaterów, których poznaliście 
w "Plugawym spisku", książce, która mnie zachwyciła i przeraziła jednocześnie (recenzja). 
Tym razem Ludivine, Segnon i ich wydział stają przed zadaniem prawie ponad ich  siły. Dwóch nastolatków strzela do ludzi stłoczonych w pociągu pędzącym przez puste pola, niezrównoważony mężczyzna dokonuje ataku terrorystycznego w restauracji, policja znajduje ciała osób, które prawdopodobnie umarły ze strachu... Zamachów jest więcej i więcej, ich ofiary można już liczyć w dziesiątkach, a to dopiero początek...Dodatkowo ktoś porywa ludzi, by obrać ich ze skóry, 
a potem ją sprzedać. Wybucha prawdziwa epidemia zła,
 a podejrzanym jest sam  diabeł.

Kto czytał Chattama, ten wie, że po jego książkach nie należy spodziewać się subtelności i delikatności. Pisarz mocno i dosadnie opisuje wydarzenia zawarte na kartach powieści, dla wielu Czytelników ten sposób przedstawiania akcji może okazać się zbyt drastyczny. Jednak nie dla mnie. Bo ja właśnie przez to zło,
 ten mrok i tę otchłań zawarte w słowach Francuza, pokochałam jego prozę. Nie ma dla mnie Pisarza, który potrafiłby tak wbić mnie w fotel 
i zestresować jak robi to właśnie Chattam. W każdej kolejnej książce mocniej, realniej i bezlitośniej. Po tym Twórcy możecie spodziewać się wszystkiego, nie ma u niego tematów tabu, a to, o czym pisze, może wydarzyć się naprawdę choćby dziś.

Fabuła książki mistrzowska, morze martwych, całe tony przemocy
 i stado niezrównoważonych psychicznie oprawców. Na pewno nie jest to lektura należąca do lekkich i przyjemnych, jednak potrafi oczyścić 
i oderwać od rzeczywistości, jak żadna inna.

Niestety, znalazł się też minus, jakim jest dość przewidywalne
 i schematyczne zakończenie. Jakby nagle Autorowi znudziło się pisanie książki i chciał ją szybko skończyć. Ten fakt sprawił, 
że czuję się trochę zawiedziona i rozczarowana.

W ostatecznym rozrachunku oczywiście bardzo polecam "Cierpliwość diabła", bo na tych stronach czeka na Was całą plejada mocnych wrażeń!

Moja ocena:
7/10

5 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze niestety żadnej książki tego autora. A kilka osób już mi polecało. :)
    Muszę poszukać, bo lubię takie książkowe klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich ulubionych autorów - warto poznać :)

      Usuń
  2. Nie znam jeszcze prozy tego autora, ale chętnie zaczęłabym od tej książki. Na taką pogodę jest rzeczywiście idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, ale zacznij od "Plugawego spisku " :)

      Usuń
  3. Ha! Postanowiłam podobnie, tylko ja sięgnęłam po inną książę wydawnictwa SD ("Nocny prześladowca" Chrisa Cartera). ;) Mam w planach poznać twórczość Chattama, więc pewnie prędzej czy później i ja dam się porwać jego historiom, a po Twojej opinii czuję się utwierdzona w tym postanowieniu. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)