środa, 29 lipca 2015

Co w zapowiedziach piszczy #3 - "Porządek rzeczy"

  
 Dawno już nie było u mnie wpisu dotyczącego zapowiedzi, jednak tym razem wpadła mi w oko pewna książka i myślę, że warto Wam o niej powiedzieć.


"Sabrina ma za sobą bolesną przeszłość, przed sobą ogromne chęci na sukces. Dziewczyna została sama na świecie, ale los, który odebrał jej w życiu prawie wszystko, zdaje się wreszcie odwracać. 
Właśnie została zatrudniona w wymarzonej firmie Desire, która obiecuje spełnić wszelkie pragnienia swoich klientów. Sabrinę rozpiera duma. W nowej pracy jest odpowiedzialna za pisanie bajek dla najmłodszych użytkowników sieci. Jednak pod fałszywie lśniącą fasadą tego doskonałego świata mnożą się sprzeczności. Bajki pisane przez dziewczynę to w rzeczywistości puste wypełniacze do reklam. Ofertę Desire przepełnia brutalna przemoc udająca rozrywkę, wreszcie zadziwia łatwość z jaką firma pozbywa się starszych pracowników nie do końca idących z duchem tych nowych, przerażających czasów. Prawdziwe życie, poza złotą wieżą Desire, jest trudniejsze niż się wydaje. Dopiero niespodziewane i niestety fatalne spotkanie pozwoli Sabrinie otworzyć oczy, które do tej pory z uporem zaciskała. M. pojawi się nagle, tak od niej inny, tak zagadkowy... 
Na ścianie w siedzibie Desire wisiał ogromny napis MYŚLĘ POZYTYWNIE. Żaden z pracowników nigdy nie śmiał przeciwstawić się tej zasadzie. 
PORZĄDEK RZECZY – Sabrina po raz pierwszy w życiu zdała sobie sprawę, że nie zna znaczenia tych słów."

Premiera książki już 17 sierpnia! Ja już nie mogę się doczekać, 
a Wy?

poniedziałek, 27 lipca 2015

"Opactwo Northanger" Jane Austen




  Wstyd się przyznawać, ale "Opactwo Northanger" to pierwsza, skończona przeze mnie książka Jane Austen. Nigdy nie było mi 
po drodze z klasyką, ale teraz mój pogląd się zmienił.

Bohaterką książki jest siedemnastoletnia Katarzyna Morland. Dziewczyna nie jest powalająco piękna ani obyta w towarzystwie,
 jak się jednak okazuje, jest nadzwyczaj szczera i prostolinijna. Bohaterka pochodzi z wielodzietnej rodziny, która nie należy do bogatych, czy wysoko postawionych. Przyjaciele Morlandów postanawiają zabrać Katarzynę na wyjazd do Bath ( miejscowości wypoczynkowej), gdzie młoda dama nareszcie może zdobyć przyjaciół, czy nawet poznać przystojnego dżentelmena. 
Dosyć szybko dziewczyna znajduje nowych znajomych i zawiera przyjaźnie, które mają trwać do końca życia. Okazuje się,
 że zupełnie przypadkiem zdobywa też serce pewnego kawalera... Przygoda jednak dopiero się zaczyna, bo panna Morland zostaje zaproszona przez nową przyjaciółkę do jej domu, do opactwa Northanger. Katarzynę czeka tam wiele wrażeń, radości 
i rozczarowań, które przyniosą wielkie zmiany do jej życia...

"Opactwo Northanger" to niesamowicie urokliwa  książka. Lekka, prześmiewcza i mądra. Historia nie jest zbyt długa i czyta się ją zaledwie przez jeden, może dwa wieczory, jednak atmosfery powieści nie zapomina się tak od razu.  Opowieść obfituje w komiczne opisy i sytuacje, nie jeden raz będziecie się uśmiechać nad jej kartami. Katarzyna to bohaterka, której nie da się 
nie pokochać, jej otwartość i szczerość bardzo szybko zdobędą Wasze serca.
Z całą pewnością mogę stwierdzić, że pokochałam prozę autorstwa Jane Austen i zamierzam sięgnąć po wszystkie jej powieści. 
Szczególnie spodobał mi się jeden cytat z "Opactwa" i myślę, 
że każdy mol książkowy przytaknie w tej kwestii Autorce:

" Każdy, czy to dżentelmen, czy dama, kto nie znajduje przyjemności w dobrej powieści, musi być nie do wytrzymania głupi."

Uwierzcie, od momentu, gdy przeczytałam te słowa, pokochałam Jane Austen i jej twórczość miłością ślepą i bezkrytyczną! To była moja bratnia dusza!

Niewątpliwie "Opactwo Northanger" trafia na listę moich ulubionych  tytułów, Autorka  zaś na listę ulubionych pisarzy.
Bardzo serdecznie Wam polecam!

Moja ocena:
8/10

sobota, 25 lipca 2015

"Zaplątani" Emma Chase



 Do "Zaplątanych" podchodziłam trochę jak do jeża,wiedziałam,
 że to książka po części erotyczna, a do takich podchodzę z dużym dystansem. Emma Chase jednak zaskoczyła mnie naprawdę mocno
 i prawdziwym okazało się stwierdzenie z okładki:

Najzabawniejsza i najbardziej seksowna książka, jaką w życiu czytaliście

Drew Evans to nałogowy podrywacz, każdego wieczora zdobywa inne kobiece ciało i nie ma żadnych zasad... prawie żadnych. Jedyny zakaz, który sam sobie stworzył, i którego naprawdę przestrzega to nie sypianie z kobietami z pracy. Tu pojawia się problem, bo ojciec Drew właśnie zatrudnił do firmy kobietę, która zalazła przystojniakowi za skórę, mało tego, to Drew ma zapoznać Kate z zasadami panującymi
 w organizacji. On męski, arogancki i pewny siebie. Ona piękna, silna
 i zaręczona. Idealny materiał na dobrą historię!

Książkę napisała kobieta, ale narratorem powieści jest Drew i fakt,
 że wszystko pokazane jest z męskiej perspektywy jest ogromnym plusem tej powieści. Główny  bohater jest samolubny i arogancki, jednak nie będziecie w stanie go nie polubić! Kate to kobieta idealna: niezależna, z charakterem, ambitna i obdarzona nieprzeciętną urodą. 
Z miejsca wiadomo, że nie da się łatwo poderwać. to ostra dziewczyna, która staje się obsesją łamacza niewieścich serc. 

Ta powieść to nie jest romans. Nie romans w wydaniu, jakie znaliście do tej pory. To przepełniona ostrym dowcipem i doprawiona seksem mieszanka, którą czyta się z wielką radością. Książka nie aspiruje do miana ambitnej i nie tego należy od niej oczekiwać, ale jak na lekturę
 z gatunku tych "niegrzecznych" jest zaskakująco przyjemna w odbiorze. 

Jedynym minusem "Zaplątanych" jest ich schematyczność: 
jak w prawie każdej tego typu powieści mamy bogatego szefa przystojniaka i jego seksowną pracownicę. Jeżeli jednak pogodzicie się z tym jednym minusem i spróbujecie go zaakceptować, 
czeka Was kilka godzin dobrej zabawy!

Moja ocena:
7/10

wtorek, 21 lipca 2015

4 najlepsze książki, jakie w życiu czytałam!




Przychodzę dziś do Was ze swego rodzaju podsumowaniem, subiektywnym zestawieniem czterech książek, których lektura wywarła na mnie największe wrażenie, i które na swój sposób zmieniły moje życie. Kolejność zupełnie przypadkowa.


Obecność na tej liście "Cmętarza zwieżąt" nikogo chyba nie powinno dziwić. Ta książka sprawiła, że bałam się poznać jej zakończenie, podczas lektury pociłam się jak mysz i zaczęłam podejrzliwie przyglądać się kotom! Majstersztyk!


"Sońka" to kolejny tytuł, który po prostu musiał się tutaj znaleźć. Prawdziwie wykwintne Arcydzieło, które należy czytać w odświętnym ubraniu, celebrując każde słowo, jakie znajdziecie na stronach tej cudownej opowieści.


"Ocalona aby mówić" to książka, która bardzo mną wstrząsnęła. Przejmująca historia dziewczyny, której udało się przeżyć ludobójstwo. Boleśnie smutna i bardzo prawdziwa historia, traktująca o jednej z najgorszych zbrodni w dziejach ludzkości. Trzeba znać.


"Złodziejka książek" to piękna i wzruszająca historia, której nigdy nie zapomnę. Ta powieść bezdyskusyjnie powinna znaleźć się 
w kanonie lektur szkolnych.

Jakie książki Wy uważacie za najlepsze, jakie dane Wam było przeczytać? Czy jakaś książka sprawiła, że coś się w Was w środku zmieniło? Napiszcie, proszę w komentarzu.





piątek, 17 lipca 2015

"Uczucie silniejsze od strachu" Marc Levy



  "Uczucie silniejsze od strachu" to kontynuacja przygód Andrew Stilmana, reportera New York Timesa,`który bardzo przypadł mi do gustu jako bohater literacki. Nie czytałam pierwszej części, 
po ukończeniu lektury drugiego tomu wiem, że po ten wcześniejszy warto sięgnąć.

Andrew Stilman zostaje wciągnięty w dziwną i niebezpieczną grę. "Przypadkowo" poznana w bibliotece kobieta okazuje się być wnuczką kogoś ważnego, kto wiele lat temu wywołał wielki skandal i został oskarżony o zdradę swojego kraju. Suzie jednak nawet przez chwilę nie wierzy, by zarzuty były prawdą.Z pomocą Andrew zaczyna na własną rękę bardzo niebezpieczne śledztwo, które odkryje przed nimi przerażającą tajemnicę, za  którą wielu gotowych jest zabić...

"Uczucie silniejsze od strachu" momentami kojarzyło mi się 
z "Kodem Leonarda da Vinci" Dana Browna. Jeśli spytacie dlaczego, odpowiem, że Suzie i Andrew bardzo przypominają mi głównych bohaterów "Kodu". Tak jak Langdon i jego towarzyszka, próbują rozwikłać tajemniczą zagadkę, a ich działania ściągają 
na nich uwagę bezwzględnych i niebezpiecznych ludzi.

Wartka akcja powieści sprawia, że łatwo wejść w świat przedstawiony i ciężko się oderwać od lektury. Doskonale uknuta intryga, zaskakujące, niemożliwe do przewidzenia zakończenie
 i całe mnóstwo punktów zwrotnych to cechy, które nie pozwolą Wam pozostawić tej książki niedokończonej. "Uczucie" to powieść, którą z całą pewnością możecie zabrać na urlop, licząc, 
że zapewni Wam nutkę adrenaliny i ciekawych przeżyć, oraz kilka godzin dobrej rozrywki. Miłośnicy sensacji
 i thrillerów nie będą zawiedzeni!

Moja ocena:
8/10

Za egzemplarz recenzencki uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Albatros!

niedziela, 12 lipca 2015

Stosik, czyli jakie książki trafiły do mojej biblioteczki w ostatnim czasie



  Przychodzę dziś do Was z krótkim wpisem, w którym chcę Wam pokazać moje zdobycze z ostatnich kilku tygodni. Nie jest tego wiele i jestem z siebie dumna, bo chcę maksymalnie  ograniczyć zakupy nowych książek, by wreszcie przeczytać te, które już od dłuższego czasu czekają w kolejce.


 "Uczucie silniejsze od strachu" to egzemplarz recenzencki 
od Wydawnictwa Albatros. Jestem w trakcie lektury już teraz mogę Wam powiedzieć, że książka bardzo mi się podoba i swoim klimatem przypomina mi trochę powieści Dana Browna.


Kolejne dwie książki ze stosiku udało mi się kupić na Festiwalu Książek po 9,90 zł, jednak jestem troszkę zawiedziona, bo bardzo mi zależało na "Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął", ale w żadnej Biedronce w mojej okolicy nie było tej pozycji. 
Czy komuś z Was udało się ją dostać?


 Ostatnie cztery książki kupiłam na promocji w Świecie Książki 
i za żadną z nich nie dałam więcej niż 15 zł, dorwałam je więc 
w naprawdę dobrych cenach.

Cały stosik prezentuje się tak:


Mam nadzieję, że powściągliwość w temacie książkowych zakupów uda mi się zachować jeszcze przez jakiś czas, żeby choć troszkę zmniejszyć kolejkę tytułów czekających na przeczytanie, która od ładnych paru miesięcy cały czas się wydłuża.

A co Wy ostatnio upolowaliście w księgarniach? Pochwalcie się!


wtorek, 7 lipca 2015

"Widok z nieba" Clara Sanchez


  "Widok z nieba" to powieść, co do której miałam naprawdę wysokie wymagania. Nie da się wiele nie wymagać od książki, która otrzymała jedną z najważniejszych hiszpańskich nagród literackich - 
Premio Planeta. Kunszt Autorki to mistrzostwo,
 ale czy stworzona przez nią historia potrafi wciągnąć i dać przyjemność z czytania?

Patricia to modelka, która wiedzie idealne życie. Ma mnóstwo pieniędzy, męża, którego bardzo kocha, wspaniałą karierę. 
Pewnego dnia w samolocie dziewczyna poznaje dziwną 
i tajemniczą kobietę, która twierdzi, że ktoś czyha na jej życie. Początkowo modelka nie bierze sobie przepowiedni do serca,
 ale kiedy w jej otoczeniu zaczynają dziać się złe rzeczy, zaczyna analizować w myślach kto mógłby jej aż tak nienawidzić. Wnioski niestety są bardzo bolesne, tak na dobrą sprawę to każdy jest podejrzany i nie wiadomo, z której strony może nadejść niebezpieczeństwo.

Jak już napisałam we wstępie, kunszt Clary Sanchez jest naprawdę niesamowity. Każde słowo na swoim miejscu, zdania dopracowane co do litery, nie ma się do czego przyczepić.

Bardzo dobrze również została zbudowana postać głównej bohaterki, która nie jest tutaj stereotypową, pustą jak skorupa panienką, 
ale dziewczyną, która ma duszę i potrafi kochać. 
Patricia prowadzi bardzo intensywne życie i gdzieś w tym biegu pomyliły jej się priorytety, próbuje za kasę kupować dosłownie wszystko, w tym szczęście swoich bliskich. Jak się okazuje, 
nie każdego cieszą drogie prezenty i sprawy załatwione za pieniądze, choćby to było zrobione z dobroci serca...

"Widok z nieba" to książka, która łączy w sobie odrobinę thrillera, troszeczkę magii i szczyptę romansu, jednak dla mnie tego wszystkiego jest tam za mało i lektura nie wzbudziła we mnie większych emocji. Zniknęła w morzu innych przeczytanych przeze mnie powieści. Czas spędzony z "Widokiem..." był przyjemny, jednak zupełnie przeciętny i jakiś taki...mdły...

Podsumowując, książka jest bardzo ciekawą historią,w której zabrakło trochę akcji i mocniejszych wrażeń. Nie jest to lektura wymagająca, na relaksujący wieczór będzie jak znalazł.

Moja ocena:
6/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Znak!

niedziela, 5 lipca 2015

Top 6 książek idealnych na urlop!



 Przychodzę dziś do Was z zupełnie subiektywnym zestawieniem 
6 tytułów, które idealnie nadają się na wakacje!  Jaka powinna być książka, która będzie Wam towarzyszyć na urlopie? Nie musi odmóżdżać, nie musi być lekka, ale jej lektura ma sprawiać przyjemność i nieść ze sobą emocje! 
Przedstawiam zatem listę moich idealnych wakacyjnych powieści 
( kolejność tytułów zupełnie przypadkowa):

Na wyspie



 Bardzo przyjemna i ciekawa opowieść o dwójce rozbitków na bezludnej wyspie. Jest piasek,błękitne morze, palmy , zakazane uczucie i ciągła walka o przetrwanie. Więcej na temat książki przeczytacie w mojej recenzji .

Pierwsza na liście



"Pierwsza na liście" to książka wyjątkowa i idealna nie tylko jako lektura na urlop, ale zawsze, gdy poczujecie, że chcecie przeczytać jednocześnie coś lekkiego i niosącego ze sobą ważne przesłanie.
Najlepsza książka Magdaleny Witkiewicz. Poruszająca opowieść 
o kobiecej sile, przyjaźni, miłości i śmiertelnej chorobie. Bardzo polecam.

Ukochany z piekła rodem


Prześmieszny, bardzo przyjemny kryminał polskiego debiutanta! 
Ta powieść to sama przyjemność. Galeria świetnie zarysowanych postaci, których nie sposób nie polubić i poczucie humoru Autora sprawią, że będziecie czytać z uśmiechem na twarzy! Moją recenzję "Ukochanego" znajdziecie tutaj .

Kasacja



Jak do tej pory, najlepsza książka, jaką czytałam w tym roku. Bardzo wciągający thriller prawniczy z bardzo dobrze zarysowaną intrygą i nutką humoru. Charyzmatyczna i charakterystyczna główna bohaterka Joanna Chyłka wraz ze swoim uroczym asystentem Zordonem z całą pewnością zdobędą Wasze serca 
i uprzyjemnią urlop. Więcej o "Kasacji" znajdziecie tutaj.

Znalezione nie kradzione


W tym zestawieniu nie mogło oczywiście  zabraknąć Stephena Kinga i jego najnowszej powieści, będącej kontynuacją "Pana Mercedesa". "Znalezione nie kradzione" podniesie Wam poziom adrenaliny we krwi, pobudzi i dostarczy niesamowitych wrażeń. Historia chorego psychicznie przestępcy z obsesją na punkcie ukochanego pisarza i chłopiec, który zupełnie przypadkowo znajduje coś, co ściąga na niego śmiertelne niebezpieczeństwo. King w najlepszym wydaniu! Moja recenzja tutaj

Love, Rosie


Ciepła i mądra historia dwojga ludzi, którzy  całe życie mijają się ze swoim przeznaczeniem. Delikatna i bardzo przyjemna 
w odbiorze. Opowieść o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno.


Tak prezentuje się zestawienie książek, które polecam Wam 
na wakacje! Jakie tytuły dodalibyście do tego zestawienia ? 
Czego oczekujecie od książki, którą zabieracie ze sobą na urlop? Piszcie w komentarzach!








środa, 1 lipca 2015

"Na wyspie" Tracey Garvis Graves


  Kiedy sięgałam po "Na wyspie" byłam pełna nadziei, co do tej książki, ale też pełna obaw, bo niełatwo jest napisać ciekawą, wciągającą powieść, gdy do dyspozycji ma się dwóch bohaterów 
i ...bezludną wyspę.  Tracey Garvis Graves udało się to jednak doskonale, lektura dostarczyła mi całej gamy emocji i wielu doznań!

W wyniku katastrofy samolotu trzydziestoletnia Anna i jej uczeń T.J. trafiają na bezludną wyspę gdzieś w okolicy Malediwów. Sytuacja jest dramatyczna, bo szesnastoletni T.J. dopiero 
co pokonał raka i istnieje duże ryzyko, że choroba może wrócić. Mijają dni, potem tygodnie i lata, a pomoc nie nadchodzi... 
Dwójka bohaterów żyje na wyspie na krawędzi głodu, każdy dzień niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw i zagrożeń, pozornie idylliczne miejsce staje się dla nich piekłem na ziemi. 
Wraz z upływającym czasem relacja Anny i T.J. ewoluuje,
 a oni sami robią wszystko,by uzależnienie
 od siebie nie przerodziło się w zakazane uczucie.

"Na wyspie" to powieść idealna na właśnie rozpoczynające się wakacje. Słoneczna, gorąca i bardzo relaksująca. Prosty 
i zrozumiały język Autorki, oraz krótkie rozdziały sprawiają, 
że czas spędzony z książką mija błyskawicznie. 
Jeżeli obawiacie się, że na kartach tej historii niewiele się dzieje, 
że jest statyczna, powolna i nudna - nie możecie się bardziej mylić! Każdy kolejny rozdział dostarcza adrenaliny, na tej wyspie wbrew pozorom tętni życie, toczy się walka o przetrwanie i rodzi się uczucie, które nigdy nie powinno się zdarzyć!
Ta opowieść  wciągnęła mnie tak bardzo, że ciężko mi było odłożyć ją na bok i pójść spać, a gdy już zamykałam oczy, słyszałam szum morza, widziałam turkusowe fale i biały piasek. Nie potrafiłam wyjść z powrotem do rzeczywistego życia.

Ale, ale, ale... "Na wyspie" ma też swoje wady, a raczej jedną wadę
 i jest nią w moim odczuciu zakończenie. Osobom lubiącym czytać romanse na pewno finał historii bardzo przypadnie do gustu, 
dla mnie jednak jest on zbyt naiwny i przesłodzony. Nie mogę napisać nic więcej, aby Wam nie zaspojlerować, sprawa wygląda jednak tak, jakby pierwsze 75% książki napisał ktoś inny, niż pozostałą część. 
Pomimo jednak tej rysy na szkle ( która dla wielu pewnie wcale rysą nie będzie), książkę oceniam jako naprawdę wartą przeczytania, dawno już żadna lektura mnie tak nie zrelaksowała!

Moja ocena:
8/10

Za możliwość przeczytania tej emocjonującej historii dziękuję Wydawnictwu Albatros!