sobota, 27 czerwca 2015

"Miłość na szkle" Barbara Sęk



 Dziś chcę powiedzieć Wam kilka słów o książce, która tytuł ma trochę za bardzo kojarzący się z romansem, lecz ma z nim niewiele wspólnego, niesie natomiast ze sobą olbrzymi ładunek emocjonalny.

Aneta i Wojtek to małżeństwo, które ma prawie wszystko: 
dobrą pracę, świetne zarobki, własne mieszkanie, piękny sportowy samochód, ale... nie ma dziecka. Wydawać by się mogło, że to już najwyższy czas na powiększenie rodziny: Aneta ma 35 lat, 
Wojtek 37. Starają się od roku, ale z jakiegoś powodu im 
nie wychodzi. Trafiają wreszcie do kliniki leczenia niepłodności, gdzie zaczyna się ich trudna, ale pełna nadziei walka o dzidziusia.

Początkowo książka wydaje się być lekka i śmieszna. Narratorem powieści jest Wojtek, który ma niebanalne poczucie humoru
 i z łatwością przychodzi mu rozbawienie Czytelnika. Im dalej jednak w lekturę, tym ciężej z żartami i dowcipami, bo niestety,
 nie ma się już z czego śmiać... Bohaterowie przechodzą przez poważny kryzys, kolejne nieudane próby zajścia w ciążę doprowadzają ich na krawędź, za którą czeka już  tylko rozwód. Widać, że Autorka zrobiła głęboki research i pisząc "Miłość na szkle" starała się tę wiedzę merytoryczną przelać na papier. Udało jej się to naprawdę bardzo dobrze, książka będzie stanowiła duże wsparcie dla par, które borykają się z podobnym problemem,
 jak Aneta i Wojtek. 
Temat, który w swej powieści porusza Barbara Sęk jest bardzo aktualny i z roku na rok dotyka więcej par. Podczas lektury miałam cały czas przed oczyma filmik promujący głośną i kontrowersyjną kampanię "Nie zdążyłam zostać matką":



Jak ma się kampania do tematyki "Miłości na szkle"? Czy ktoś, 
kto ją tworzył pomyślał, co będą czuły kobiety, które bardzo chciałyby zostać mamą, a nie mogą? Bo przecież nie zawsze jest tak, że bobas nie pojawia się, bo rodzice wybierają karierę. Czasem po prostu biologia nie pozwala im na spłodzenie potomka. Tak, wiem, bohaterowie książki z decyzją o dziecku czekali długo, 
być może kilka lat wcześniej, byłoby im łatwiej powiększyć rodzinę. Jednak ile jest par dwudziesto-, trzydziestolatków , 
które muszą się leczyć na niepłodność? Bardzo dużo. 
O wiele za dużo. 
Jak dowiecie się z książki, dla kobiety, która nie może zajść
 w ciążę, każda miesiączka to kolejne rozczarowanie i kolejne traumatyczne przeżycie, taka kampania społeczna zapewne boli ją równie mocno.

"Miłość na szkle" to powieść, którą po prostu trzeba przeczytać. Autorka dotknęła smutnej i bolesnej tematyki, jednak sama lektura sprawia dużą przyjemność, a ciekawość poznania zakończenia historii sprawia, że nie sposób się od niej oderwać!

Bardzo polecam!!!

Moja ocena:
9/10


2 komentarze:

  1. Czytałam już o tej książce i mam ją w planach. Czuję bowiem, że wywoła we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż nieustannie czytam o tej książce coś pozytywnego, to tym razem nie czuję żeby to była historia dla mnie :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)