wtorek, 24 marca 2015

W cieniu



  Todd i Jodi są parą od dwudziestu lat. Razem mieszkają, mają wspólnego psa, niektórzy ich znajomi są nawet przekonani, że są małżeństwem.  Pewnego dnia wszystko się zmienia - Todd odchodzi do młodszej kobiety, która dodatkowo jest z nim w ciąży. Jodi zostaje sama w ich pięknym, luksusowym mieszkaniu. STOP. Nie w ich mieszkaniu, a w mieszkaniu Todda. Bo to Todd był głównym żywicielem rodziny, to on więcej zarabia i to dzięki niemu Jodi mogła pozwolić sobie na kilka godzin pracy dziennie, markowe ubrania i wszelkie wygody. Teraz to wszystko się skończy, bo jej były partner ma zamiar zmienić testament. W obliczu wizji utraty wszystkiego Jodi podejmuje jedyną decyzję, która może uchronić ją przed stratą majątku - postanawia zabić Todda.

Zapowiada się ciekawie, prawda ?  
Jeszcze większą ciekawość budzi fakt porównania "W cieniu" do znanej chyba już wszystkim "Zaginionej dziewczyny". Jednak czy porównanie jest słuszne?
I tak, i nie. 
Tak, bo książka opowiada o rozkładzie długoletniego związku, a to, co wydaje się być początkowo słodkim, sielankowym obrazkiem, kryje w sobie wiele brudu i tajemnic. 
Nie, bo "W cieniu" to bardziej thriller psychologiczny, pozbawiony akcji, a skupiony na przeżyciach wewnętrznych i refleksjach swoich bohaterów. Nie znajdziecie tu rozbudowanego śledztwa, motywu ucieczki, bójek, krwi, a jeśli nawet to naprawdę w śladowych ilościach.

Powieść "W cieniu" pomimo swojego statycznego charakteru zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Jak wiecie lubię czasem poczytać książki, które tempem akcji wbijają w fotel, ale pomimo iż lektura tej pozycji nie dała mi takich wrażeń, to pozwoliła mi poznać smak zbrodni z innej perspektywy, pokazała coś nowego. A.S.A. Harrison tak umiejętnie prowadzi Czytelnika przez karty książki, że w którymś momencie Czytelnik zaczyna rozumieć i współczuć zabójczyni. 
"W cieniu" to doskonałe, wytrawne studium rozpadu, wydawać by się mogło stabilnego związku.

W tej książce nie ma dobrego bohatera. Bo choć zrozumiecie postępowanie Jodi, nadal jej nie polubicie, a Todd... sami zobaczycie.

Podsumowując, bardzo polecam lekturę "W cieniu", ale Czytelnikowi, który potrafi być cierpliwy i nie będzie oczekiwał od książki wartkiej akcji - bo tego tutaj nie znajdziecie!

Moja ocena:
7/10

Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Znak  - serdecznie dziękuję !!!

5 komentarzy:

  1. Dobrze, że wszystkie kobiety których partner odchodzi nie wpadają na takie pomysły, bo populacja męska drastycznie by się zmniejszyła.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja sie na to nie skusilam :D I nie wie mczy teraz nie popelnilam bledu hihi :) Ale moglam sobie poczytac to co napisalas. Widzisz mam teraz watpliwosci :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami takie duże tempo akcji nie jest potrzebne. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja pierwsze słyszę o tej autorce. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam i bardzo polubiłam tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)