wtorek, 3 lutego 2015

Korona jest tylko jedna "Rywalki" Kiera Cass



   "Rywalki" to pozycja wydawnicza, która interesowała mnie od dawna. Tak, tak, wiem... to młodzieżówka, a ja mam już dwadzieścia osiem lat ! Ta książka jednak wciągnęła mnie w swój świat, jak już dawno żadnej innej się nie udało !



America, główna bohaterka powieści, żyje w dziwnym kraju. W kraju, w którym ludzie dzielą się na swego rodzaju kasty nazwane numerami. Ami jest piątką - to jeszcze nie tak źle, jak  ósemka, czy siódemka, do których przynależący ludzie umierają z głodu i przepracowania. To nawet nie tak źle, jak szóstka, którą jest ukrywana przed rodziną i znajomymi wielka miłość Ami -Aspen, który wiele razy nie dojadał, by młodsze rodzeństwo nie chodziło głodne. Jednak dziewczyna również prowadzi ciężkie i biedne życie, czasem w oczy zagląda jej głód, a ładne ubrania są dla niej prawdziwym luksusem.

 Pewnego dnia do domu Ami przychodzi pismo, które zdaje się być ogromną szansą dla jej rodziny . W kraju mają odbyć się Eliminacje - trzydzieści pięć dziewcząt ma stanąć do walki o serce księcia Maxona i koronę księżniczki Illei. America absolutnie nie jest zainteresowana wzięciem udziału w tej rozgrywce, nie interesuje jej sztywny i płytki Maxon, którego tyle razy widziała w telewizji. Przekonana, że na pewno nie zostanie wybrana do Eliminacji, dla świętego spokoju wypełnia i odsyła formularz. Jak możecie się łatwo domyślić, okazuje się, że to właśnie America, wraz z trzydziestoma czterema dziewczynami, będzie walczyć o małżeństwo z księciem.
Ami nie ma innego wyjścia, musi wyjechać, ale jej niechęć zaczyna zmieniać się w inne uczucia, gdy wreszcie osobiście poznaje Maxona, który w rzeczywistości wcale nie jest taki zły...


No dobra, przyznaję się : książkę czytałam z wielkim przejęciem, 

z wypiekami na twarzy i odłożyłam po północy, gdy już wiedziałam, jak się ten tom zakończył. A w nocy... w nocy śniło mi się, że biorę udział w Eliminacjach !!! Rzadko zdarza mi się, bym śniła o tym, o czym czytałam. Właściwie nigdy się to nie zdarza. Owszem, "Rywalki" są miejscami bardzo przewidywalne, czasem schematyczne, ale w wypadku tej powieści ta przewidywalność jest zaletą ! 
Bo wszystko toczy się tak pięknie, jakbyśmy same mogły wymarzyć. Mamy tu plejadę ciekawych postaci, mamy antybohatera, i mamy cudownego, ujmującego księcia ! Tylko się zakochać !

Bardzo ciekawa koncepcja książki, łącząca współczesnego Kopciuszka z Big Brotherem, sprawia, że "Rywalki" spodobają się zarówno młodszym, jak i starszym kobietom ! 

Chętnie połknę kolejne części, choć już teraz domyślam się,
 jak ta historia się skończy :)


Naprawdę warto przeczytać ! 

Moja ocena:
8/10

6 komentarzy:

  1. Aż teraz sama mam ochotę to przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W wolnej chwili zdecydowanie przysiądę do tej lektury. I.M

    OdpowiedzUsuń
  3. To cudownie, że są książki, które tak intensywnie przeżywamy :) Czekam na relacje z dalszych części.
    p.s. Moim ulubionym bohaterem jest Aspen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za Aspenem jakoś nie przepadam :) Maxon <3

      Usuń
  4. Książka jest super :3 Team Maxon *O*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)