niedziela, 22 lutego 2015

Kolejna zakasjacowana "Kasacja" Remigiusz Mróz




 Na "Kasację" zachorowałam już daaaaawno temu, gdy na blogu Anity z Book Reviews pojawił się entuzjastyczny filmik, zapowiadający premierę tejże książki. Od razu wiedziałam, że nowy thriller prawniczy bardzo młodego (27 lat!) Remigiusza Mroza to strzał w dziesiątkę! Bezdyskusyjnie zostałam kolejną zakasacjowaną!

Kordian Oryński ma przed sobą pierwszy dzień pracy ( właściwie aplikacji) w najlepszej kancelarii prawnej w Warszawie. Jest zupełnym świeżakiem, zielonym jak szczypiorek na wiosnę. Przed wejściem do biurowca poznaje dość ekscentryczną postać, możnaby rzec - kobietę terminatora. Gdy okazuje się, że ta pani jest adwokatem w kancelarii,    w której  właśnie zatrudnił się Kordian, chłopak zaczyna się zastanawiać, czy aby na pewno nowa praca okaże się pracą marzeń. Gdy nowo poznana kobieta każe mu skierować się do recepcji             po " talon na k*** i balon" Oryński chce uciekać w podskokach , a czarę goryczy dopełnia fakt, że kobieta - terminator okazuje się być patronką i przełożoną  Kordiana ( dla szefowej od teraz Zordona ). Jak zapewne się domyślacie, ta barwna i nietuzinkowa postać to słynna już w Internetach, kochana przez tłumy Joanna Chyłka. Pani adwokat najwyższej klasy.
Nie dość, że Chyłka i Zordon mają trudne początki z powodu różnic  charakterologicznych ( ona stara wyjadaczka - on zupełnie zielony, ona kocha mięso - on sałatę i łososia, ona pali Marllboro - on Davidoffy, ona kocha Iron Maiden - on Willa Smitha), to na start dostają naprawdę trudnego klienta. Piotr jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Mało tego, ze swoimi rozkładającymi się ofiarami spędził dziesięć dni. Sprawa jest tym trudniejsza, że oskarżony nie chce rozmawiać ze swoimi obrońcami, prawie cały czas milczy, nie próbuje nawet współpracować.

Co w tej książce jest takiego dobrego, że mnie zakasjacowała?

Wszystko, a w szczególności:


  1. Dobrze ułożona spójna intryga. Zakończenie, które omija wszelkie schematy, zaskakuje i zostawia Czytelnika z szeroko otwartą         ze zdziwienia buzią.
  2. Bohaterowie, których pokochacie całym sercem. Szczególnie pyskatą mistrzynię ciętej riposty, adwokatkę Joannę Chyłkę, która jest od dziś moją ulubioną bohaterką literacką, żadna inna nie dorasta jej do pięt.
  3. Komiczne dialogi, dzięki którym "Kasację" czyta się z głupkowatym półuśmieszkiem na twarzy.
  4. Momenty grozy, które sprawią, że poczujecie ciary na kręgosłupie.
"Kasacja" to czysta, niczym niezmącona przyjemność czytania. 
Ma tylko jedną wadę - jest za krótka, ale na szczęście Autor przyznaje, że istnieje szansa na kolejne przygody Chyłki i Zordona. 
Autorze - czekamy z nieciepliwością! 
Moja ocena:
10/10

8 komentarzy:

  1. Ten autor jeszcze nieraz nas zaskoczy. Na razie zachwyciły mnie obydwie części "Parabellum", a później "Turkusowe szale". Niedługo przyjdzie czas także i na "Kasację" i liczę na to, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiej możliwości, żebyś się zawiodła! Książka jest rewelacyjna :)

      Usuń
  2. Wow! Nie znam jeszcze autora, ale ta recenzja sprawiła, że właśnie wychodzę do księgarni :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwykle nie czytuję takich książek, ale tak entuzjastyczna recenzja i wpis na FB sprawiły, że poprosiłam chłopaka o zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Cię przekonałam :)

      Usuń
  4. Anita bardzo przekonująco zachęca do Mroza, Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że chcę bardzo "Kasacje " przeczytać :)
    A "Parabellum" czytałaś ? Bo ja mam ochotę, ale troszkę tematyki wojennej się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie czytałam i też boję się tematyki wojennej :) Dokładnie tak jak Ty !

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)