poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pożegnanie ulicy Leśnych Dzwonków "Przystań Julii" Katarzyna Michalak



  "Przystań Julii" jest trzecim i ostatnim tomem, opowiadającym o przygodach mieszkanek ulicy Leśnych Dzwonków. I dobrze. 



Poważnie się zastanawiałam, czy chcę "Przystań Julii" przeczytać, szczególnie że w pamięci miałam cały czas katastrofy i nieszczęścia, jakich doznali bohaterowie "Zacisza Gosi" - drugiej części trylogii. Stwierdziłam jednak, że skoro poznałam dwa pierwsze tomy, dobrze byłoby dowiedzieć się jak cała historia się skończy.
"Przystań Julii" jest znacznie lepsza od "Zacisza Gosi", ale mniej wciągająca niż "Ogród Kamili", ma natomiast równie urzekającą okładkę jak pozostałe dwie.
Powieść jest prowadzona trochę dwutorowo - Julia wyprowadza się w Bieszczady i tam rozpoczyna nowe życie, Gosia i Kamila zostają w Milanówku, gdzie wreszcie wyjaśnia się wiele tajemnic - między innymi przyczyna śmierci Jakuba. Cała powieść, jak zwykle u Pani Michalak jest z lekka naiwna, infantylna i prosta, ale ma swój narkotyczny urok - jest jak czekolada, choć szkodzi na zdrowie i figurę - jesz, dopóki nie zemdli...
Były momenty w książce, kiedy miałam ochotę puknąć się w czoło (głupia, czemu to czytasz???), akcje rodem z Bonda, przeplatane tanim harlequinem, a ja czytałam i czytałam.
Nie rozumiem jak to działa: z jednej strony chcę to rzucić w kąt, a z drugiej ciekawość nie pozwala tego zrobić.
Obawiam się, że po lekturze "Nadziei" uczuliłam się na Autorkę, zraziłam i uprzedziłam, bo do pierwszych dwóch "kwiatowych" książek nie podchodziłam aż tak sceptycznie, a przecież wyszły spod tego samego pióra.
Cieszę się bardzo, że opowieść z ulicy Leśnych Dzwonków dobiegła końca, bo pewnie sięgnęłabym po kolejny tom i znów się denerwowała, że czytam i nie potrafiłabym odłożyć...
Za tą uzależniającą i masochistyczną siłę, oraz za w miarę realne i (jak na Panią Michalak) życiowe rozwiązanie,a przede wszystkim za to, że to już koniec moja ocena to:
5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)