poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dla małego i dorosłego "Smoki na zamku Ukruszon" Terry Pratchett



 Dobra, najpierw Wam się przyznam do czegoś wstydliwego. Niedopuszczalnego. Bardzo brzydkiego: "Smoki na zamku Ukruszon" to mój początek znajomości z sir Terrym Pratchett'em.
Nigdy jakoś nie było mi po drodze, ale gdy zobaczyłam na półce w bibliotece zbiór jego opowiadań, stwierdziłam że to znak ! Wiecie, z opowiadaniami jest łatwiej: nie przypadnie Ci jedno do gustu, kolejnych nie czytasz i nie ma wyrzutów sumienia jak z niedoczytaną powieścią. Poszłam więc trochę na łatwiznę.


Książeczka zawiera  czternaście krótkich opowiadań , w których spotkacie takie osobliwości jak: potwory, smoki, śniegoludy, Świętego Mikołaja,Lud Dywanitów, zwierzątka, książęta, księżniczki i wiele, wiele innych. "Smoki na zamku Ukruszon" są  dziełem uniwersalnym : dzieci wyniosą z tej książki morze nauk, bo każde opowiadanie kończy się morałem i opowiada o ważnych życiowych wartościach jak przyjaźń, dobro i uczciwość; dorośli natomiast  znajdą tu odprężenie i prawdziwą przyjemność lektury. Delikatny uśmiech błąkał mi się po twarzy 
od momentu otwarcia książki aż do jej zamknięcia. 
Ogromną zaletą "Smoków" jest ich piękne wydanie. Przyciągająca wzrok, twarda okładka, bardzo dobrej jakości papier, 
duża czcionka i wspaniałe ilustracje - to wszystko sprawia, że lektura opowiadań jest prawdziwym świętem, przysparzającym mnóstwa radości. Każdemu z nas jest potrzebna czasem taka lekka, miła odskocznia, świat, w którym wszystko kończy się dobrze.
Warto wspomnieć, że "Smoki" powstały, gdy Terry Pratchett miał zaledwie osiemnaście lat i są próbką jego wczesnej twórczości, więc książka tym bardziej powinna być lekturą obowiązkową dla fanów Autora.
W związku z tym, że niestety nie znam innych pozycji autorstwa Pratchetta, nie mogę sobie pozwolić na porównanie i  wyrażenie opinii o tym, czy "Smoki na zamku Ukruszon" to jedna z lepszych czy gorszych jego książek. Mogę jedynie powiedzieć, że pierwsze spotkanie z tym Panem uważam za udane, jestem odprężona, uśmiechnięta i bardzo się cieszę, że trafiłam na taki skarbek na bibliotecznych półkach. 
Serdecznie polecam !
Moja ocena:
7/10

2 komentarze:

  1. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam nic Pratchett'a, ale jestem pewna, że kiedyś to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Smoki" to mój pierwszy Pratchett - teraz już wiem, że nie ostatni :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)