wtorek, 6 stycznia 2015

Dawno, dawno temu... "Sońka" Ignacy Karpowicz



   „Sońka”  kusiła mnie z półek piękną, prostą  okładką, która sugerowała, że w środku kryje się coś niepowtarzalnego i  niespotykanego. Okładka nie kłamie, „Sońka” okazała się pięknym przeżyciem, historią krótką, bolesną, ale jasną i szczerą.

Tytułowa Sonia to wiekowa już bardzo mieszkanka Podlasia, mieszkająca z psem, kotem i krową. Któregoś dnia bohaterka spotyka Igora – młodego, zadufanego reżysera sztuk teatralnych
z Warszawy. Mężczyźnie psuje się samochód i siłą rzeczy musi spędzić trochę czasu z Sonią, 
która wykorzystuje go jako słuchacza historii jej życia.

Kiedyś Sonia była piękna, przykuwała wzrok gęstymi włosami, grubym warkoczem i sukienką       
w niezapominajki. Wydawać by się mogło, że ktoś tak piękny powinien mieć wspaniałe życie, być noszony na rękach, hołubiony i po prostu kochany… Przyszła wojna, wraz z wojną do Soni przyszła miłość. Nie była to jednak miłość jak z bajki. To zakazane uczucie poprowadziło wszystkich bohaterów książki do katastrofy. Było przyczyną wielu cierpień, przelanej krwi, miało  na swoim koncie wiele ofiar. Pomimo tego  była to miłość, o której marzy każdy z nas: obezwładniająca, wszechmocna i prawdziwa. Nie dało się z nią walczyć.

Historia Soni zapadnie Wam w serca, jest wzruszająca i jednocześnie okrutna, wyciska łzy 
z oczu, ale jednocześnie leczy serce…

„Sońka” to pierwsza pozycja autorstwa Ignacego Karpowicza, z jaką się zapoznałam i czyni w moich oczach z Autora prawdziwego Mistrza prozy. Każde słowo, zdanie, każda litera brzmią w tej książce idealnie. Wszystko jest tak spójne, melodyjne i wykwintne, że „Sońkę” powinno czytać się 
w odświętnym ubraniu, przy stole nakrytym białym obrusem, nie wypada czytać jej w łóżku, 
czy wyciągniętym na fotelu. 
Lektura tej powieści  powinna być Wydarzeniem  i tak trzeba ją traktować.
Moja ocena:

10/10

1 komentarz:

  1. Mnie "Sońka" skusiła tytułem. Jednocześnie zachwyciła okładką. Treść dopełniła idealnego dzieła. Czytałam ją dwa lata temu, przez długi czas byłam pod wrażeniem i na pewno jeszcze nieraz do niej wrócę. Ode mnie też 10/10.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)