poniedziałek, 3 listopada 2014

To mnie naprawdę bolało "Nadzieja" Katarzyna Michalak



    Na wstępie chciałabym ostrzec wszystkich, którzy nie czytali książki, że opinia jest wypełniona SPOJLERAMI !!!

   Z "Nadzieją" wiązałam duże nadzieje... Podobno to najlepsza książka Pani Katarzyny Michalak. Podobno wzruszająca, głęboka, pełna trudnych wyborów, o prawdziwej miłości - tak przeczytacie w większości opinii na Lubimy Czytać.  Zastanawiam się, jak to możliwe, że jedna z najgorszych książek, jakie czytałam, ma tak wysokie noty na jednym z największych portali czytelniczych w Polsce ???
 Bohaterką powieści jest Liliana - dziewucha podła, dwulicowa, przebiegła jak lis. Choćbym nie wiem jak się starała, nie jestem w stanie poczuć do niej choć cienia sympatii. Lila ma wytłumaczenie na każdy swój występek: na studiach szła do łóżka z każdym, bo szukała przyjaźni, oskarżyła ukochanego o gwałt, bo bała się gniewu ojca, nie dała alibi temu samemu ukochanemu
 ( oskarżonemu o zabójstwo), bo tym razem bała się męża !!! Ta dziewczyna ciągle się boi,
 a w przerwach knuje intrygi, jak zranić swoją drugą połówkę ! Wybaczcie, ale marzyłam tylko
 o tym, żeby wytargać ją za włosy !!! Jej wspaniały mężczyzna Aleksiej, niestety, nie jest lepszy... Niby kocha, ale na pastwę ojca piorącego córkę,za co popadnie, to Liliankę zostawił...
Wisienką na torcie jest jednak zakończenie! Okazuje się bowiem, że gdy wreszcie  nasi bohaterowie są już szczęśliwą parą, u Liliany zostaje wykryty rak trzustki. Nic to jednak !
 Pomimo tego,że lekarze dają ukochanej pół roku życia, Aleks wyjeżdża na dwumiesięczną misję do Iraku - przecież, gdy wróci zostanie im jeszcze całe cztery miesiące wspólnego życia !!! Mało tego, kochająca i wierna Lilusia podstępem bierze udział w tej samej misji, a miłość jej życia umiera w jej ramionach w Iraku. Nie martwcie się Kochani, czym byłaby powieść bez happy endu ???
 Dzieje się cud ! Nieeee,Aleks nie ożył ! Wyobraźcie sobie, nasza Lilianka jest w ciąży, nosi w sobie dziecię swojego jedynego ! Mało tego - rak trzustki się cofnął, nie ma po nim śladu ,
 czyż to nie piękne ???

"Nadzieja" mnie boli. To książka gorsza, od wszystkiego, co znam. Siedlisko infantylizmu, obcesowe granie na emocjach czytelników. Znajdziecie tu wszystko : gwałt, niechcianą ciążę, używki, molestowanie, zabójstwo - jak w "Modzie na sukces", ale gorzej. Tego się nie da znieść na trzeźwo. Po przeczytaniu ostatniej strony widziałam na czerwono - krew mnie zalała,
że byłam taka głupia i  przeczytałam to "coś" do końca.  "Nadzieja" to któraś z rzędu książka Pani Michalak, którą miałam okazję poznać, do innych nie miałam zbyt wielu zastrzeżeń. Wiadomo,
nie jest to literatura najwyższych lotów, ale historia Liliany zwaliła mnie z nóg...
 Tfuuuu, tfuuuu, tfuuuu !
Chyba mnie trochę podczas pisania opinii emocje poniosły, wybaczcie, ale.... znów widziałam na czerwono!
Strzeżcie się "Nadziei " jak ognia !
Moja ocena :
0/10

2 komentarze:

  1. wow...aż tak źle? Nie miałam do tej pory za dużo do czynienia z twórczością pani Michalak, ale Twoja opinia jest druzgocąca :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)