niedziela, 12 października 2014

Między ludźmi "Ciernista róża" Charlotte Link



  "Ciernista róża" to powieść, którą czytałam chyba najdłużej ze wszystkich dotychczas przeczytanych książek. Po części jest to wina książki, po części moja, bo jak wiecie z mojego profilu na FB, dopadło mnie jakieś lenistwo czytelnicze i po przeczytaniu kilku stron, powieść wracała na półkę.
Charlotte Link napisała bardzo wnikliwe i ciekawie przedstawione studium ludzkich relacji
i charakterów. Poznajemy pogrążonego w nałogu alkoholika, kobietę uzależnioną od środków uspokajających, młodą dziewczynę, której celem w życiu wydaje się być seks. Najważniejszymi  postaciami "Ciernistej róży" są jednak dwie starsze panie - na pierwszy rzut oka - miłe, zaprzyjaźnione staruszki, które choć nie są ze sobą spokrewnione, mieszkają w jednym domu. Jeśli jednak zagłębicie się głębiej w lekturę dowiecie się, że jedna z tych staruszek jest żoną nazisty
 i w czasie wojny wraz z okrutnym małżonkiem, zajęła dom tej drugiej.  Minęło pięćdziesiąt lat,
a one wciąż mieszkają razem...
Akcja książki toczy się dwutorowo - w czasach obecnych i w czasach okupacji - dzięki temu czytelnik dokładnie poznaje związek pomiędzy paniami i zaczyna rozumieć , dlaczego, pomimo końca wojny, pozostały razem.
 Nie ufajcie opisowi książki, który znajdziecie na okładce - wprowadza czytelnika w błąd - brutalne morderstwo, o którym tam mowa to tylko mały dodatek do fabuły, a pierwszy trup pojawia się na kilkadziesiąt stron przed końcem powieści.
"Ciernista róża" bardzo mnie w pewien sposób zmęczyła. Jeśli poczytacie inne opinie o tej pozycji, dowiecie się, że innych czytelników książka pochłonęła i nie potrafili się od niej oderwać. Mnie jakoś szczególnie nie emocjonowała, nie przewracałam kolejnej strony z niepewnością, co dalej... W moim odczuciu fabuła była zbyt statyczna i jednostajna. Być może  jest to wina jakiegoś chwilowego "wypalenia", jakie w czasie lektury przechodziłam, ale obawiam się, że to "wypalenie" było spowodowane tym, że na półce czekała niedoczytana "Ciernista róża".
Pomimo zastrzeżeń, nie żałuję, że sięgnęłam po ten tytuł, bo pomimo swoich wad, coś we mnie zostawił. Żadna postać w książce nie jest jednolita, każdy bohater jest w pełni nakreślony, żaden nie jest idealny, ale dzięki temu... bardziej ludzki.
Jeżeli macie ochotę na naprawdę dobre psychologiczne studium relacji międzyludzkich,
 i nie oczekujecie adrenaliny, mrożącego krwi w żyłach strachu, tak jak błędnie sugeruje opis
z okładki - wtedy z całą pewnością "Ciernista róża" Wam się spodoba.
Moja ocena:
6/10

2 komentarze:

  1. Czytałam już jedną książkę tej autorki i z chęcią sięgnę po inne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak bym wlazła znów do swojej głowy. Mnie ten nietrafiony opis z tyłu tylko zirytował, bo czekałam, czekałam i nie mogłam się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)