środa, 17 września 2014

Człowiek człowiekowi wilkiem "Ocalona aby mówić" Immaculée Ilibagiza, Erwin Steve



 Bardzo, ale to bardzo smutna opowieść o tym jak sąsiad może obrócić się przeciw sąsiadowi z powodu różnic etnicznych.

  Od kwietnia do lipca 1994 roku w Ruandzie dokonała się jedna z największych zbrodni w historii ludzkości - około 1000 000 ludzi pochodzących z plemienia Tutsi zostało zakatowanych przez ekstremistów z plemienia Hutu.

Immaculee Ilibagiza jest jedną z niewielu, której udało się przeżyć holokaust. Ukryta wraz z kilkoma innym kobietami Tutsi w maleńkiej łazience w domu pastora przetrwała trzy najstraszniejsze miesiące jej życia. W tym czasie bardzo zbliżyła się do Boga, modlitwie poświęcała cały swój czas i to modlitwa i wiara pozwoliły jej znieść cierpienie, opłakać zabitych rodziców i rodzeństwo, aż wreszcie przebaczyć sprawcom...
  "Ocalona aby mówić" to bardzo bolesna i przejmująca historia, czytałam ją z rosnącym niedowierzaniem i przerażeniem. Ludzie, którzy byli przyjaciółmi rodziny Immaculee, stali się jej oprawcami. Przez trzy miesiące w Ruandzie trwało polowanie na ludzi, stosy ciał przy drogach rosły, zapach rozkładu czuć było wszędzie. Jeżeli chcecie na własne oczy zobaczyć, co wydarzyło się w 1994 roku i jaki był tego efekt, zapraszam Was do lektury artykułu i obejrzenia tej galerii , ostrzegam jednak, że zdjęcia są  bardzo drastyczne.
 "Ocalona aby mówić" to książka, którą czyta się z zaciśniętym gardłem i lektura nie jest przyjemnością, ale daje pewną siłę i zmusza do refleksji. Ten tytuł należy czytać w ciszy i skupieniu, oddając tym samym hołd ofiarom holokaustu.

Nigdy tej książki nie zapomnicie - tego możecie być pewni.

Książki nie oceniam, nie mieści się ona w żadnej skali ocen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)