środa, 13 sierpnia 2014

Opowieść dla targanych wątpliwościami "Niebo istnieje...Naprawdę !" Todd Burpo,Lynn Vincent



 Opowieść o chłopcu, który odwiedził niebo to opowieść wyjątkowa, poruszająca, wprawiająca w osłupienie i sprawiająca, że wierzący się w swej wierze  utwierdzą, a niewierzący zaczną się zastanawiać, czy aby na pewno nie zacząć wierzyć...

 Kiedy Colton Burpo miał trzy latka, trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Lekarze 
nie potrafili postawić diagnozy, dni upływały, a chłopczyk był coraz słabszy. Wreszcie padła wiadomość: Colton ma rozlany wyrostek, jego wnętrze trawi trucizna, trzeba natychmiast operować ! Dziecko udało się uratować, a prócz poważnej operacji, chłopiec w tym samym czasie przeżył coś nadprzyrodzonego - spotkał Jezusa. Colton wychował się w chrześcijańskiej rodzinie, jego ojciec jest pastorem, Bóg w domu rodziny Burpo zajmuje ważne miejsce. Rodzice nie spodziewali się  tego, jak piękną i niesamowitą historię opowie im synek w ciągu kolejnych kilku lat. Przypadkowo, w rozmowie wymykają się Coltonowi słowa, że w szpitalu śpiewały mu anioły, że widział, co robili mama i tata, gdy on sam był operowany. Gdy Todd i Sonja zaczynają podejrzewać, że ich syn przeżył śmierć kliniczną       i trafił do nieba, z premedytacją zaczynają zadawać pytania. I tak dowiadują się jak wygląda Jezus, dlaczego w niebie nie ma nocy, jakiej płci jest ich nienarodzone, zmarłe w brzuchu dziecko... 
Colton opowiada o spotkaniu z dziadkiem, który zmarł  wiele lat przed przyjściem na świat chłopca,      ale wygląda w niebie jak za swoich młodzieńczych lat.
  Ciężko nie wierzyć w historię trzyletniego dziecka, które choćby najuważniej słuchało kazań w kościele, nie byłoby w stanie tyle zrozumieć i tak dokładnie opisać. Nie mam wątpliwości, 
że historia Coltona jest prawdą.
Jak możecie się domyślać, książkę czytałam z otwartą ze zdziwienia buzią. Sama lektura była niesamowitym przeżyciem, sprawiającym, że milion pytań tłoczyło się w głowie.
Dodatkowym atutem wydania, które miałam okazję czytać są wkładki z rodzinnym zdjęciami rodziny Burpo, dzięki czemu wiadomo jak wygląda bohater historii, a także wywiad z jedenastoletnim dziś Coltonem - chłopcem, jak wielu innych, a jednocześnie tak wyjątkowym.
Kochani, naprawdę warto sięgnąć po tą pozycję i warto zakupić ją dla siebie, by w chwilach słabości, nieszczęścia, czy choroby w rodzinie była pod ręką i dodawała otuchy. 
Serdecznie polecam !
Moja ocena:
10/10

4 komentarze:

  1. Kurczę, nie wiem co myśleć o takich opowieściach.. Chciałabym wierzyć, że to prawda, ale jakoś moja głowa tego nie ogarnia, religia to dla mnie zbyt duża abstrakcja, a ze mnie zawsze był straszny niedowiarek. Czytałaś "Dowód" Ebena Alexandra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, niestety nie znam tego tytułu... Rozumiem, że tematyka podobna ? Ja do "Niebo istnieje... Naprawdę!" podchodziłam bardzo sceptycznie, ale uwierzyłam w to, co jest tam napisane :)

      Usuń
    2. Tak, przy czym podobne rzeczy przeżywa neurochirurg, więc jeszcze ciekawiej :)

      Usuń
  2. Przeczytałam książkę, oraz oglądałam film.
    Większe wrażenie oczywiście po przeczytaniu książki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)