niedziela, 24 sierpnia 2014

Czy można usprawiedliwić zdradę ? "Opowieść niewiernej" M. Witkiewicz



 "Opowieść niewiernej" skończyłam czytać dziś po północy... A potem przez kilka godzin, wpatrzona w ciemność, leżałam i myślałam, myślałam... Bo książka nie opuściła mnie jeszcze i teraz, wytrąciła mnie z równowagi, sprawiła, że intensywnie zaczęłam analizować swój związek.

 Pani Magdalena Witkiewicza dotknęła w swej powieści tematu trudnego i bolesnego, osadziła go
w naszej polskiej rzeczywistości i wyszła jej bardzo mądra książka.
Poznajemy Ewę i Maćka, małżeństwo kilka lat po ślubie, jednak już na pierwszy rzut oka widać,
 że nie jest między nimi dobrze, choć Maciej upiera się, że jest. Skupiony na pracy i zarabianiu pieniędzy, zmęczony do granic możliwości, nie ma czasu dla usychającej z tęsknoty i pragnienia bycia zauważonej żony. Choć Ewa stara się jak może, Maciej nigdy nie jest zadowolony. Może wynika to
z chronicznego zmęczenia, a może po prostu już żony nie kocha... Do życia Ewy powraca przypadkowo ktoś, z kim kiedyś była blisko, i kto teraz na zawsze zmieni życie jej i Macieja.
 Ktoś by powiedział - historia jak milion innych, zaniedbana kobieta, zapracowany mężczyzna i stara jak świat - zdrada.Czy jednak na pewno to wszystko jest takie proste ? "Opowieść niewiernej" sprawiła,
że wpadłam w wir refleksji nad własnym (udanym) związkiem, zwróciła moją uwagę na to,
do czego w związku nie wolno dopuścić i zastanawiam się, czy nie poprosić partnera o przeczytanie tej powieści, jako swego rodzaju podręcznika i przestrogi. Psychika kobiety jest skomplikowana, czasem same nie potrafimy w słowa ubrać naszych pragnień, ale oczekujemy od naszych mężczyzn, aby czytali w nas, jak w otwartych księgach. Może czasem oczekujemy zbyt wiele, a może faktycznie nam czegoś brak ?
Zdrada Ewy nie do końca jest dla mnie usprawiedliwiona, nie rozumiem dlaczego tkwiła w takim związku i zamiast odejść, posunęła się do czegoś złego... Miała prawo czuć się nieszczęśliwa,
ale nie miała prawa zdradzać. Według mnie zdrady nie usprawiedliwia nic. Żyjemy w takich czasach,
że rozwód nie jest niczym dziwnym, w uzasadnionych przypadkach jest logicznym i jedynym wyjściem z nieudanego małżeństwa. Wiem, że to tylko moje teorie, że niby to takie proste, hop-siup i już, i wiem że każda z nas ma inną psychikę, inną wytrzymałość i inne spojrzenie na rzeczywistość. "Opowieść niewiernej" jest jednak książką dla każdej z nas - mądrą, życiową i gorzką, dlatego bardzo serdecznie ją Wam polecam !
Moja ocena:
9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)