piątek, 22 sierpnia 2014

25 lat minęło... "Ćwiartka raz" K. Korwin-Piotrowska


 "Ćwiartka raz" zaintrygowała mnie przede wszystkim swoim (konkretnym) gabarytem. W Empiku odczyniałam przy niej swój taniec godowy, biorąc ją z półki, oglądając i odstawiając. I tak przez kilka wizyt. Aż tu nagle trafiłam na porywający, pełen energetycznego entuzjazmu filmik Anity z Book Reviews , w którym to filmiku Anita twierdzi, że tę książkę każdy Polak powinien znać ! Książkę kupiłam jeszcze tego samego dnia :)

 "Ćwiartka raz" to swoiste kompendium wiedzy na temat kultury, mody, gustów i świadomości Polaków. Bardzo subiektywne kompendium, ale i bardzo wartościowe. Ja sama ( urodzona w 1986r.) zaśmiewałam się w głos podczas lektury, gdy Pani Karolina przypominała w książce wielki boom na muzykę disco polo w latach 90 ( byłam wielką fanką - znałam wszystkie piosenki z "Disco Relax" na pamięć !), ale zdarzało mi się też z książką w ręku, z  sentymentem wspominać czas, gdy rodzice oglądali "Na każdy temat", a ja na podłodze układałam wieże z klocków.  "Ćwiartka raz" bierze początek w 1989 roku, początku przemian w Polsce, kończy się zaś w roku 2014. Czytając, nie tylko wyruszycie w długą sentymentalną drogę, ale dowiecie się też jakie filmy według Karoliny Korwin-Piotrowskiej warto znać, przypomnicie sobie aktorów, o których już nikt nie pamięta,  piosenki, których czas już dawno przeminął, jak również takie, o których pamięć nie zniknie nigdy.
Wielkim atutem książki jest forma jej wydania - mnóstwo kolorowych podkreśleń w tekście, notatki na marginesie, zestawienia radiowych list przebojów danego roku. Na końcu tomu znajdziecie listę 25 filmów i 25 piosenek na 25-lecie wg Karoliny Korwin-Piotrowskiej (ciekawe i godne
 uwagi zestawienia !). Jeden rozdział = jeden rok, a w każdym rozdziale dwie strony zawierające najciekawsze okładki i artykuły z ówczesnych czasopism.
Minusem "Ćwiartki" jest jej objętość i waga - to nie jest tytuł do czytania w tramwaju ( pozostaje tylko forma elektroniczna !), ale na szczęście to jedyna wada tej książki :) Powalająca objętość prawie 800 stron robi swoje, ale przecież mieści się w niej 25 lat naszej popkultury, więc czy to aż tak wiele ?
 Lektura tej, można powiedzieć, encyklopedii to wielka przyjemność. Książka niesie ze sobą morze emocji, ogrom wiedzy, uczy szacunku do tego, co było, bo może... było lepsze ??? Moja lista filmów do obejrzenia wydłużyła się o kilka pozycji, świadomość wzrosła o kilka stopni, duma z naszego dorobku kulturowego się podwoiła. Pozostaje mi tylko powiedzieć, że w 100 % zgadzam się z Anitą i każdy, absolutnie każdy Polak "Ćwiartkę raz" powinien znać i kochać !!!
Moja ocena :
10/10 

1 komentarz:

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)