środa, 2 lipca 2014

Poczytaj o swoich koszmarach ! "Cmętarz zwieżąt " S.King


Jestem przerażona, wnętrzności  ściśnięte, sceny z książki przed oczyma. 
Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że King to Mistrz !

"Cmętarz zwieżąt" to pierwsza powieść, która wywołała u mnie koszmary. 
Sama jest koszmarem sennym wyjętym z umysłu czytelnika !

  Książka zaczyna się spokojnie i nic nie zapowiada dalszej tragedii : rodzina Creed'ów wprowadza się do nowego wielkiego domu położonego w niewielkiej miejscowości. Louis, Rachel, oraz dwójka ich małych dzieci są zachwyceni nową okolicą, 
szybko zaprzyjaźniają się też z najbliższymi sąsiadami - starszym małżeństwem - Judem 
i Normą. Mieścina jest cicha i spokojna, niepokoi trochę droga przebiegająca koło domu Creed'ów, którą mkną wściekle rozpędzone olbrzymie ciężarówki. To właśnie ta niebezpieczna trasa była powodem stworzenia przez miejscowe dzieci dziwnego
 i niepokojącego miejsca - tytułowego Cmętarza, gdzie pochowane są wszystkie okoliczne zwierzaki, które poniosły śmierć pod kołami ciężarówek.  Ellie, córeczka Creed'ów ma kota i bardzo boi się, aby i on nie skończył żywota na ulicy... Dzieje się jednak inaczej. Pod nieobecność żony i dzieci Louis znajduje ciało martwego Churcha na trawniku sąsiadów. Przerażony koniecznością powiedzenia córce o śmierci ukochanego pupila daje się namówić staremu sąsiadowi na coś, co zmieni całe jego życie, będzie miało wpływ na każdy kolejny dzień jego rodziny i otoczenia. Louis nie wie, że ulegając Judowi tak naprawdę uległ mocy o wiele potężniejszej, mrocznej i bardzo, bardzo, bardzo złej. Od tego momentu rodzina Creed'ów doświadcza bardzo dziwnych i bolesnych doświadczeń. Wpadają w spiralę, o której nie wiedzą, że nie ma sposobu, by z niej uciec... Z góry skazani są na porażkę.

"Cmętarz zwieżąt" to powieść, która zostawiła we mnie swoje piętno. Męczyłam się, bałam, denerwowałam czytając tę książkę, ale jest w niej jakiś magnes, który nakazuje czytać 
dalej i dalej. Pisząc, że się męczyłam nie mam na myśli tego, że powieść jest zła, chodzi mi po prostu o to, że tak bardzo się stresowałam i niepokoiłam, że w ogóle nie umiałam odpocząć podczas lektury. Dlatego cieszę się, że już skończyłam, ale wiem też, że na pewno sięgnę po kolejne dzieła Kinga, bo facet po prostu zwyczajnie uzależnia ! Od początku czuje się w kościach, że coś wisi w powietrzu.
Ten niepokój i atmosfera, którą czuje się od pierwszych stron podnosi poziom adrenaliny 
i sprawia, że pomimo nerwów i strachu podczas czytania czytelnik cieszy się, że coś tak niesamowitego miał okazję poznać !

Włączcie więc lampkę w środku wietrznej,deszczowej nocy i dajcie się ponieść "Cmętarzowi zwieżąt" !


Moja ocena:
10/10

1 komentarz:

  1. Jedna z niewielu książek Kinga, w której zakończenie mnie nie rozczarowało^^

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)