piątek, 27 czerwca 2014

Spokojna, refleksyjna i mądra... "Kocha, lubi, szanuje" Alice Munro


 Wstyd było nie znać twórczości bardzo głośnej ostatnio Noblistki – Alice Munro,
 dlatego postanowiłam sprawdzić, co w jej opowiadaniach jest takiego, że porusza tłumy.
W ręce wpadł mi jej tomik opowiadań pt. „Kocha, lubi, szanuje” ; tytuł moim zdaniem średnio chwytliwy, kojarzący się z tanim romansem.  Na szczęście opowiadania w nim zawarte nie mają w sobie nic taniego.
  Nie znajdziecie tu wydarzeń mrożących krew w żyłach  ani wartkiej akcji.  Opowiadania czyta się spokojnie wyznaczonym rytmem, delektuje smakiem każdego słowa. Pomimo tego spokoju i rytmu nie ma tu miejsca na nudę. Akcja toczy się powoli, pozwalając czytelnikowi wejść jak najgłębiej w świat przedstawiony, przystanąć koło bohaterów, przyjrzeć  się ich twarzom, poczuć to, co czują oni. Nie wolno się spieszyć, na wszystko jest czas. Każde opowiadanie w tomiku jest inne i pozornie nic ich nie łączy, jednak gdy przyjrzymy się trochę dokładniej, zauważymy, że każde opowiada o miłości, przyjaźni i szacunku. Ta nić łączy każdą z tych historii – czasem jest to miłość, czasem dziecięca przyjaźń, a czasem uczucie, które nie wiadomo, czy jest miłością, czy może przyjaźnią. W opowiadaniach Munro nic jednak nie jest proste i jasne- jeśli miłość, to niedoskonała, czasem jednostronna, jeśli przyjaźń, to również taka codzienna, nie taka, jaką oglądamy w amerykańskich filmach. Bohaterami  historii są zwykli ludzie , niczym się nie wyróżniający, czasem tak szarzy, że aż niewidzialni. Mają jednak swoje życie, które bacznym okiem dokładnego obserwatora Munro potrafi wychwycić i nam opowiedzieć.
„Kocha, lubi, szanuje” to książka, którą czytałam  długo –zwykle jedno, dwa opowiadania na kilka dni. Nie jest to literatura, która wciąga mnie tak jak thrillery, ale w tych opowiadaniach nie o to chodzi. One mają skłonić do przemyśleń – w moim wypadku było tak, że by „przetrawić” opowiadanie potrzebowałam czasem całego dnia i dopiero mogłam czytać kolejne.
 Książkę polecam każdemu, kto szuka mądrej, spokojnej, refleksyjnej lektury. Ja dzięki tym krótkim historyjkom wyciszyłam się i chyba troszkę zwolniłam tempo codziennego biegu.
Moja ocena:

8/10

1 komentarz:

  1. Przeczytałam na studiach parę jej opowiadań z różnych zbiorów, dobrze się ją czyta i analizuje. Wrócę na pewno, nawet na półce mam jej dwie zaległe książki. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)