sobota, 21 czerwca 2014

Mamo,tato,córko... przeczytajcie ! "Sprzedana" Sophie Hayes

 

Sophie Hayes to młoda dziewczyna, która przeszła przez piekło. Dziś ma 31 lat, stara się normalnie żyć i nie oglądać się za siebie. Pracuje dla organizacji Stop The Traffik, założyła również własną fundację The Sophie Hayes Foundation. Opowiada, gdzie tylko może swoją przerażające historię, aby uratować choć jedną kobietę przed złym losem.

  Gdy miała dwadzieścia cztery lata została porwana przez człowieka, z którym przyjaźniła się od bardzo długiego czasu. Kas wiedział o niej wszystko, był jej najlepszym przyjacielem
 i doradcą. Była to jedna z niewielu osób w życiu Sophie, którym ona w pełni ufała i odsłoniła całą siebie. Któregoś dnia chłopak zaprosił ją na kilka dni do siebie do Włoch. Gdyby znała Kasa krótko, czy może gdyby była to tylko wirtualna znajomość, Sophie nigdy nie odważyłaby się jechać. Ich znajomość jednak trwała już kilka lat, niedawno byli razem na wspaniałych wakacjach w Hiszpanii, więc dziewczyna bez żadnych obaw pojechała odwiedzić przyjaciela... Ta decyzja odmieniła całe jej życie. Pod maską ciepła, łagodności i delikatności ten człowiek skrywał potwora i brutala. Zmusił Sophie do prostytucji, by w ten sposób dziewczyna spłacała za niego długi, w jakie wpadł handlując narkotykami. Bohaterka była przez niego bita, groził, że zabije jej braci, gdyby kiedykolwiek przyszło jej do głowy powiedzieć komuś, co jej się przydarzyło, czy gdyby chciała uciec. Sophie została tak zastraszona i zmanipulowana, że nawet kiedy miała okazję do ucieczki i ktoś wyciągał ku niej pomocną dłoń, ona ją odpychała i kuliła się jeszcze bardziej w sobie. Ta biedna, zaszczuta dziewczyna miała do tego stopnia wyprany mózg, że w tym wszystkim wierzyła, że Kas ją kocha !
Książka zakończona jest komentarzami mamy Sophie, osób ze Stop The Traffik i policjanta zajmującego się traffickingiem. 

Nie muszę Wam chyba pisać, że historia Sophie wstrząsnęła mną do głębi i zaszokowała. Najbardziej w tym wszystkim poruszył mnie i przeraził fakt, że ta dziewczyna nie pochodzi z biednej rumuńskiej czy bułgarskiej wioski ( to właśnie tam najwięcej kobiet pada ofiarami handlu ludźmi), mieszka w średniej wielkości brytyjskim, miasteczku, jest wykształcona, należy do przeciętnej klasy społecznej. Zawsze myślałam, że ofiarami takich porwań padają młode naiwne dziewczyny z biednych rodzin z krajów Wschodu, które w obliczu zniknięcia siostry czy córki są bezradne. Słyszy się też często przestrogi, aby nie spotykać się i nie ufać ludziom poznanym w sieci. Popatrzcie jak przypadek Sophie odbiega od tego, czego uczy się nas w szkołach ! Wiadomo, nikt nie będzie mówił nam, że mamy nie ufać przyjaciołom... 

Przytoczę Wam fragment wypowiedzi organizacji Stop The Traffik traktujący o zasięgu handlu ludźmi:
Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że na całym świecie co najmniej 12,3 miliona osób pracuje przymusowo. Około 2,5 miliona z nich jest ofiarami handlu ludźmi, a połowa ma mniej niż osiemnaście lat. W celu czerpania zysku z wykorzystywania seksualnego jest sprzedawane 43 procent ofiar, z czego 98 procent stanowią kobiety.

Książkę czyta się bardzo szybko z szeroko otwartymi z przerażenia oczami, że to wszystko wydarzyło się naprawdę. 

 Kochani, ogromnie Was proszę polecajcie historię Sophie swoim najbliższym ! Niech jak najwięcej ludzi wie,co może przydarzyć się im, czy członkom ich rodzin ! Niech nie żyją w schematycznym przeświadczeniu, że ich otoczenia trafficking nie dotyczy ! Róbmy wszystko, by uświadamiać ludzi obok nas; może czasem przyjrzyjmy się też baczniej dziewczynom, które stoją przy drogach i patrzymy na nie z obrzydzeniem, czy gdzieś w ich oczach nie znajdziemy niemego wołania o pomoc.

Moja ocena:
9/10

1 komentarz:

  1. Chyba zostałam zachęcona, dodaję do listy książek, na które trzeba teraz polować. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)