sobota, 14 czerwca 2014

Każdy ma w sobie Zło „Plugawy spisek” Maxime Chattam





Przed chwilą skończyłam czytać i na gorąco, pełna emocji, jeszcze przejęta zakończeniem chcę Wam opowiedzieć o tej strasznej i genialnej zarazem powieści. Zaczęłam się bać – Chattam uświadomił mi, że wydarzenia, które opisał w książce, mimo że są wytworem jego (zabójczej) wyobraźni, mogą dziać się naprawdę. To wszystko jest tak realne, motywy tak prawdziwe, 
że nie można się nie bać…

Historia zaczyna się, jak każda tego typu książka, oczywiście trupem. 
Młoda kobieta znaleziona nad rzeką, gwałcona, torturowana, wielokrotnie duszona swoją własną bielizną i ponownie reanimowana, by po raz kolejny przeżyć piekło i umrzeć…

Nastolatek, który wpycha prosto pod nadjeżdżający pociąg czwórkę ludzi stojących na peronie ( w tym matkę z maleńkim dzieckiem w wózku), po czym sam popełnia samobójstwo.

Rodzina zabita we własnym domu, w najbardziej bestialski, niewyobrażalnie podły sposób.

Zbrodnie się mnożą w zawrotnym tempie, wydaje się, że zabójców jest kilku, jednak każde morderstwo podpisane jest tajemniczym znakiem *e.  
Żandarmeria nie jest w stanie już sobie poradzić, nie ma żadnych tropów, ani jednego śladu, zero podpowiedzi. Zrezygnowani policjanci błagają o pomoc najlepszego kryminologa, geniusza w swoim fachu – Richarda Mikelisa. Od tej pory trójka żandarmów oraz Mikelis podążają śladami najczystszego, pierwotnego Zła. Zbrodnia poprowadzi ich nie tylko przez Francję, ale także przez Szkocję, Kanadę, aż nawet Polskę !!!

Zwrotnych punktów akcji jest tutaj wiele, niektóre tak zaskakujące, że nikt z Was nie potrafi ich przewidzieć! Mnóstwo brutalnych scen, dosadnych i obrazowych opisów zwłok, 
z kartek czuć zapach rozkładu !

 Chattam jest jednym z niewielu pisarzy, którzy thriller potrafią napisać tak, że czytelnik nie jest w stanie odgadnąć zakończenia, nie ma tu miejsca na schemat, nie zawsze znajdziemy też happy end, a jeśli nawet – to nie taki, jak byśmy chcieli.

Podsumowując, każdemu z Was, kogo znudziły podobne do siebie, schematyczne „thrillery” gorącą polecam „Plugawy spisek” :)

Moja ocena:


9/10

1 komentarz:

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)