poniedziałek, 23 czerwca 2014

Czy szczęście ma zapach wanilii ? "Szczęście pachnące wanilią" Magdalena Witkiewicz



   Z czym kojarzy Wam się wanilia ? Czy właśnie ze szczęściem, jak sugeruje tytuł najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz ? Nazwisko autorki, jak również cukierkowa okładka skłoniły mnie do sięgnięcia po książkę i zapoznania się z historią, jakich ostatnio na polskim  rynku wydawniczym wiele. Ktoś powie, że to wtórne, nieoryginalne, babskie… I wiecie co ? Bardzo dobrze, bo ja potrzebuję czasem poczytać właśnie coś takiego, co mnie nie  zdołuje, sprawi, że będę się uśmiechać pod nosem, czegoś totalnie na wskroś babskiego !!!
„Szczęście pachnące wanilią” pomimo cukierkowej okładki wcale takie cukierkowe nie jest. Książka opowiada historię kilku kobiet, borykających się z codziennym, wcale niełatwym życiem.  Poznacie  tu Adę – samotną mamę rocznego Michałka, która choć prowadzi własną cukiernię, ze strachem patrzy w przyszłość, bo sterta nieopłaconych faktur rośnie, a ratunku nie widać… Poznacie też Karolinę, starą pannę, ups! – singielkę, której samotność coraz bardziej zaczyna doskwierać. W galerii postaci znajdziecie też sympatyczną  Natalię – mamę dwójki niesfornych przedszkolaków, charakterystyczną panią prokurator Mariettę. Każdą z tych kobiet połączy jedno wydarzenie –rezygnacja z pracy niani Michałka. Ta z pozoru zła dla Adrianny wiadomość odmieni całe jej życie….
 Dla wielbicieli twórczości pani Magdaleny miłą wiadomością będzie, że poznacie tu dalsze losy bohaterów „Milaczka” i „Panien roztropnych” ( ja nie czytałam jeszcze tych powieści, ale nie przeszkodziło mi to bawić się z nimi cudownie w tej części).  Rezolutny Bachor bardzo szybko wkradł się do mojego serca i bardzo chętnie sięgnę po wcześniejsze przygody  tej niesamowitej dziewczynki :)
Książkę pani Witkiewicz zaliczam oczywiście do literatury dla kobiet, idealnej na niedzielne popołudnie, czy wypoczynek na plaży. Nie jest to powieść naiwna, pokazuje, że w życiu może być ciężko, że po ślubie nie zawsze jest bajecznie, a macierzyństwo  nie jest tylko słodką sielanką. „Szczęście pachnące wanilią” niesie ze sobą  ważne przesłanie i daje nadzieję, że nawet jeśli coś wygląda bardzo źle, los w  każdej chwili może się odmienić, ale nie wolno się poddawać !
Powieść czyta się bardzo szybko, nie męczy. Napisana zwykłym, prostym językiem,
 ma w sobie coś takiego, że czytelnik przez nią płynie, zatraca się i gubi w czasie.
Ta historia pachnie ciastem, babeczkami i… wanilią, dokładnie jak jej okładka :)
Od teraz moje szczęście też ma zapach wanilii !!!
Serdecznie polecam każdemu, kto szuka zapomnienia i oderwania od rzeczywistości !
Moja ocena:

7/10

1 komentarz:

  1. Z tej serii czytałam tylko Panny roztropne, ale tak jak Ty mam zamiar sięgnąć po Milaczka, a potem i Szczęście..., bo bardzo lubię twórczość autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją wizytę! Będzie mi miło, jeżeli zostawisz w komentarzu jakiś ślad po sobie :)